Obwodnic i wylotówek nie będzie, bo nie ma pieniędzy
22.08.2011
aktualizacja: 2011-08-22 10:06
Coraz trudniej wydostać się z Warszawy na weekend, powrót samochodem z urlopu to prawdziwa udręka. Czy rząd odkręci kurek z pieniędzmi na nowe trasy wokół stolicy?
ZOBACZ TAKŻE
- Choć skrawek południowej obwodnicy gotowy na Euro? (16-11-11, 08:00)
- Warszawa nie chce płacić za latarnie. Pozwie GDDKiA? (17-10-11, 09:00)
- Polska w budowie, a my jedziemy z zaciśniętymi zębami (26-08-11, 10:00)
- Termin minął, a obwodnica przejezdna tylko dla walców (25-08-11, 09:00)
- Koszmar wakacyjnych powrotów Co się dzieje z drogami? (24-08-11, 08:00)
- W drodze z Berlina utkniemy... w Markach. Wasze listy (23-08-11, 10:00)
- Wiadomo już, kto odpowiada za paraliż na Modlińskiej (22-08-11, 14:14)
- Wylotówka w korkach aż do jesieni. Zaczął się remont (02-08-11, 08:00)
- Trasa Toruńska schowana w szklanych tunelach [WIDEO] (27-07-11, 08:00)
- Euro nie tylko bez autostrady. Bez szybkiej kolei też (02-07-11, 11:00)
Jeszcze rok temu wojewoda Jacek Kozłowski chwalił się, że nigdy przedtem na Mazowszu nie powstawało tyle dróg jednocześnie. Po czym w obecności ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka podpisał pozwolenie na budowę ostatniego odcinka autostrady do Warszawy, na które czekało chińskie konsorcjum. Właśnie zbliżały się wybory samorządowe.
Takie są efekty cięć
Dziś po Chińczykach na niedokończonej trasie A2 nie ma już śladu, a i nowych inwestycji przestało przybywać. Zaczęły się za to oszczędności. Ponad 20 tys. podpisów naszych czytelników, które zanieśliśmy ministrowi Grabarczykowi, pomogło go przekonać, by drogowcy zabrali się do budowy choć kawałka (ok. 2,5 km) nowej wylotówki z Warszawy w bok od zakorkowanego Raszyna i Janek. - Jeśli byłyby pieniądze, w 2013 r. moglibyśmy zacząć prace przy następnym odcinku do połączenia z trasą katowicką w Paszkowie, już za Jankami - mówi Stanisław Dmuchowski, wicedyrektor mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zapewnia, że mimo niedawnych cięć w programie inwestycyjnym urzędnicy nie próżnują: - Mamy podpisaną umowę z biurem projektowym, do września musimy uzupełnić dokumenty, żeby jeszcze w tym roku uzyskać decyzję środowiskową dla tej trasy.
Wszystko to oznacza jednak, że w korkach wzdłuż al. Krakowskiej postoimy jeszcze trzy-cztery lata. I to w optymistycznej wersji. W dodatku do października trwa remont tej arterii w Raszynie i korki są jeszcze większe niż zwykle. Dalej drogowcy przebudowują ok. 85 km trasy katowickiej, która w przyszłym roku ma się zamienić w drogę ekspresową - dziś jedzie się tu jednym pasem w korku między Piotrkowem Trybunalskim a Radziejowicami.
Droga, bo długa
W ostatni weekend do białej gorączki kierowców doprowadzały też prace na innych wylotówkach z Warszawy. Na granicy z Łomiankami, na Pułkowej trwał montaż automatycznej wagi do wyłapywania przeciążonych tirów (budowę trasy omijającej Łomianki rząd odłożył). Na Modlińskiej w szczycie wyjazdów zwężono jezdnię do jednego pasa ruchu. Tędy tysiące warszawiaków zmierza na Mazury albo nad Zalew Zegrzyński i na działki letniskowe w jego okolicach. Po drodze trwa poszerzanie drogi nr 61 w Legionowie, ale na odcinek za wiaduktem kolejowym zabrakło już pieniędzy.
Na szczęście kilkanaście kilometrów dalej właśnie kończy się budowa obwodnicy Serocka. Jej otwarcie GDDKiA zapowiada na trzecią dekadę września, co oznacza likwidację jednego z największych wąskich gardeł wokół Warszawy. Na przejazd przez tę miejscowość można było stracić nawet trzy kwadranse. Niestety, w pobliskim Pułtusku na budowę obwodnicy już się nie zanosi. - Od kilku lat wiemy, którędy będzie przebiegać, ale jej wadą jest długość, czyli duża cena - przyznaje dyrektor Dmuchowski.
Poczekamy na rondach
Podobnie tłumaczy kłopoty z rozpoczęciem innych potrzebnych inwestycji wokół stolicy. Wśród nich jest np. obiecywane od dawna poszerzenie bardzo ruchliwej drogi do Lublina oraz mającej złą sławę z powodu korków i wypadków trasy Warszawa - Gdańsk.
A gdyby tak zacząć budowy od najpilniejszych odcinków? Przykład: otwarta w zeszłym roku ekspresowa obwodnica Płońska znacznie usprawniła przejazd drogą nr 7 nad morze. Co z tego, skoro kawałek dalej jest kilka wsi z sygnalizacją świetlną i rondo w Glinojecku. W wakacyjne weekendy korek na "siódemce" przed światłami w Mławie sięga 5 km. - Obwodnica takiej wsi jak Unierzyż musiałaby mieć 2 km, Strzegowa - 9 km. Trudno byłoby pozyskać dotacje Unii Europejskiej na tak krótkie fragmenty - przekonuje dyrektor Dmuchowski. - Budowa wychodzi tym taniej, im na dłuższym odcinku ją prowadzimy. Poszerzanie 70 km siódemki od Płońska do granicy Mazowsza za Mławą podzielimy jednak na trzy części. Lada dzień dostaniemy decyzję środowiskową dla tej trasy. Jesienią będzie przetarg na projekt. Prace zaplanowaliśmy na dwa lata.
A co z trasą lubelską i nieszczęsnym rondem w Kołbieli, które miało usprawnić ruch, a tylko go blokuje? - Ono rzeczywiście zatyka się już nie tylko w weekendy, ale i każdego dnia. Jeszcze w tym roku ogłosimy przetarg na projekt nowej trasy omijającej to rondo od zachodu - obiecuje Stanisław Dmuchowski. Tyle że początek prac na całym odcinku od Warszawy do Garwolina jest możliwy najwcześniej w 2014 r.
Gorzkie skutki słodkiej pikiety
Taki sam termin pada w przypadku bardzo potrzebnej obwodnicy Marek tuż pod Warszawą. W cukierkowym proteście przed dwoma laty (stojącym w korku kierowcom rozdawano słodycze) mieszkańcy prosili, by zacząć jej budowę choćby na raty. We wrześniu ma być wydana nowa decyzja środowiskowa, potem mogłoby się zacząć projektowanie trasy. Tymczasem od ostatniego piątku kierowcy skręcający z przebudowywanej Trasy Toruńskiej do Marek i dalej w stronę Białegostoku stracili bezkolizyjną estakadę. Skrzyżowanie się zatkało, bo teraz ruchem steruje sygnalizacja świetlna.
Czy jest choć jedna inwestycja w okolicach Warszawy, która mogłaby się zacząć w najbliższym czasie? Dyrektor Dmuchowski: - Właśnie dostaliśmy zgodę z centrali, by szykować obwodnicę Góry Kalwarii. Tędy jeżdżą ciężarówki, które omijają Warszawę. Budowa trwałaby od 2012 r. Oczywiście pod warunkiem, że znajdą się pieniądze.
Piszcie do nas!
Którędy najtrudniej przedostać się do Warszawy? Jak wyglądał Państwa powrót samochodem z tegorocznych wakacji? Jak oceniacie plany drogowców na najbliższe lata? Co powinni w nich zmienić?
Proszę o maile: jaroslaw.osowski@agora.pl
Takie są efekty cięć
Dziś po Chińczykach na niedokończonej trasie A2 nie ma już śladu, a i nowych inwestycji przestało przybywać. Zaczęły się za to oszczędności. Ponad 20 tys. podpisów naszych czytelników, które zanieśliśmy ministrowi Grabarczykowi, pomogło go przekonać, by drogowcy zabrali się do budowy choć kawałka (ok. 2,5 km) nowej wylotówki z Warszawy w bok od zakorkowanego Raszyna i Janek. - Jeśli byłyby pieniądze, w 2013 r. moglibyśmy zacząć prace przy następnym odcinku do połączenia z trasą katowicką w Paszkowie, już za Jankami - mówi Stanisław Dmuchowski, wicedyrektor mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zapewnia, że mimo niedawnych cięć w programie inwestycyjnym urzędnicy nie próżnują: - Mamy podpisaną umowę z biurem projektowym, do września musimy uzupełnić dokumenty, żeby jeszcze w tym roku uzyskać decyzję środowiskową dla tej trasy.
Wszystko to oznacza jednak, że w korkach wzdłuż al. Krakowskiej postoimy jeszcze trzy-cztery lata. I to w optymistycznej wersji. W dodatku do października trwa remont tej arterii w Raszynie i korki są jeszcze większe niż zwykle. Dalej drogowcy przebudowują ok. 85 km trasy katowickiej, która w przyszłym roku ma się zamienić w drogę ekspresową - dziś jedzie się tu jednym pasem w korku między Piotrkowem Trybunalskim a Radziejowicami.
Droga, bo długa
W ostatni weekend do białej gorączki kierowców doprowadzały też prace na innych wylotówkach z Warszawy. Na granicy z Łomiankami, na Pułkowej trwał montaż automatycznej wagi do wyłapywania przeciążonych tirów (budowę trasy omijającej Łomianki rząd odłożył). Na Modlińskiej w szczycie wyjazdów zwężono jezdnię do jednego pasa ruchu. Tędy tysiące warszawiaków zmierza na Mazury albo nad Zalew Zegrzyński i na działki letniskowe w jego okolicach. Po drodze trwa poszerzanie drogi nr 61 w Legionowie, ale na odcinek za wiaduktem kolejowym zabrakło już pieniędzy.
Na szczęście kilkanaście kilometrów dalej właśnie kończy się budowa obwodnicy Serocka. Jej otwarcie GDDKiA zapowiada na trzecią dekadę września, co oznacza likwidację jednego z największych wąskich gardeł wokół Warszawy. Na przejazd przez tę miejscowość można było stracić nawet trzy kwadranse. Niestety, w pobliskim Pułtusku na budowę obwodnicy już się nie zanosi. - Od kilku lat wiemy, którędy będzie przebiegać, ale jej wadą jest długość, czyli duża cena - przyznaje dyrektor Dmuchowski.
Poczekamy na rondach
Podobnie tłumaczy kłopoty z rozpoczęciem innych potrzebnych inwestycji wokół stolicy. Wśród nich jest np. obiecywane od dawna poszerzenie bardzo ruchliwej drogi do Lublina oraz mającej złą sławę z powodu korków i wypadków trasy Warszawa - Gdańsk.
A gdyby tak zacząć budowy od najpilniejszych odcinków? Przykład: otwarta w zeszłym roku ekspresowa obwodnica Płońska znacznie usprawniła przejazd drogą nr 7 nad morze. Co z tego, skoro kawałek dalej jest kilka wsi z sygnalizacją świetlną i rondo w Glinojecku. W wakacyjne weekendy korek na "siódemce" przed światłami w Mławie sięga 5 km. - Obwodnica takiej wsi jak Unierzyż musiałaby mieć 2 km, Strzegowa - 9 km. Trudno byłoby pozyskać dotacje Unii Europejskiej na tak krótkie fragmenty - przekonuje dyrektor Dmuchowski. - Budowa wychodzi tym taniej, im na dłuższym odcinku ją prowadzimy. Poszerzanie 70 km siódemki od Płońska do granicy Mazowsza za Mławą podzielimy jednak na trzy części. Lada dzień dostaniemy decyzję środowiskową dla tej trasy. Jesienią będzie przetarg na projekt. Prace zaplanowaliśmy na dwa lata.
A co z trasą lubelską i nieszczęsnym rondem w Kołbieli, które miało usprawnić ruch, a tylko go blokuje? - Ono rzeczywiście zatyka się już nie tylko w weekendy, ale i każdego dnia. Jeszcze w tym roku ogłosimy przetarg na projekt nowej trasy omijającej to rondo od zachodu - obiecuje Stanisław Dmuchowski. Tyle że początek prac na całym odcinku od Warszawy do Garwolina jest możliwy najwcześniej w 2014 r.
Gorzkie skutki słodkiej pikiety
Taki sam termin pada w przypadku bardzo potrzebnej obwodnicy Marek tuż pod Warszawą. W cukierkowym proteście przed dwoma laty (stojącym w korku kierowcom rozdawano słodycze) mieszkańcy prosili, by zacząć jej budowę choćby na raty. We wrześniu ma być wydana nowa decyzja środowiskowa, potem mogłoby się zacząć projektowanie trasy. Tymczasem od ostatniego piątku kierowcy skręcający z przebudowywanej Trasy Toruńskiej do Marek i dalej w stronę Białegostoku stracili bezkolizyjną estakadę. Skrzyżowanie się zatkało, bo teraz ruchem steruje sygnalizacja świetlna.
Czy jest choć jedna inwestycja w okolicach Warszawy, która mogłaby się zacząć w najbliższym czasie? Dyrektor Dmuchowski: - Właśnie dostaliśmy zgodę z centrali, by szykować obwodnicę Góry Kalwarii. Tędy jeżdżą ciężarówki, które omijają Warszawę. Budowa trwałaby od 2012 r. Oczywiście pod warunkiem, że znajdą się pieniądze.
Piszcie do nas!
Którędy najtrudniej przedostać się do Warszawy? Jak wyglądał Państwa powrót samochodem z tegorocznych wakacji? Jak oceniacie plany drogowców na najbliższe lata? Co powinni w nich zmienić?
Proszę o maile: jaroslaw.osowski@agora.pl
-
Re: Obwodnic i wylotówek nie będzie, bo nie ma pi
teletoobis
22.08.11, 16:04
Za to maja 2 - nikomu niepotrzebne stadiony za niebotycznie wysokie sumy wyzebrane z budzetu panstwa. Zaorac to miejsce na mapie i wybudowac na nowo. Naszym ojcom po wojnie udalo sie to w »
-
Obwodnic i wylotówek nie będzie, bo nie ma pien...
giles
22.08.11, 16:22
o ile sprawa wykupu dzialek oraz decyzji srodowiskowej jest zalatwiona, wymienione projekty swietnie nadaja sie do szybkiej realizacji w formie ppp na bazie wynagrodzenia za dostepnosc. »
-
Obwodnic i wylotówek nie będzie, bo nie ma pien...
self-mademan
22.08.11, 17:13
Może zamiast budowac obwodnice wiosek,taniej przenieść same wioski!!??»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







