Podczas remontu giną żaby. "Wszystko pod kontrolą"
29.08.2011
aktualizacja: 2011-08-29 08:21
Fot. Adam Wajrak
- Podczas remontu stawów Cietrzewia we Włochach zabijane są płazy i niszczone lęgowiska ptaków. Za chwilę będzie tam betonowa pustynia - alarmują ekolodzy. - Wszystko jest pod kontrolą - uspokajają władze dzielnicy
ZOBACZ TAKŻE
- Włochy mają swój "Ocean". Na dnie leży niemiecki czołg? (25-10-11, 19:40)
- Władze Ursynowa zabijają żaby (25-04-09, 14:00)
- Kiedyś może było tu trochę dziko, ale za to wieczorami słuchaliśmy żabich koncertów. Dziś jest cywilizacja, ale nie wiem, czy o to właśnie chodzi. W stolicy mamy już za dużo betonu - żalą się Czesława i Kazimierz Piecuchowie z ul. Solipskiej, którzy codziennie przychodzą nad stawy na spacer ze swoim jamnikiem.
- Zwykle łowiłem tu kilka okonków, płotek czy karasi. Teraz ryb tu prawie nie ma - dodaje Stanisław Delewczyński z ul. Kossutha, który na "połowy" przyjeżdża tu aż z Jelonek.
Stawy Cietrzewia to kompleks glinianek w Starych Włochach między ulicami Cietrzewia, Zbocze, Dukatową. To jeden z ostatnich zielonych terenów tej dzielnicy. Park ze stawami to też ulubione miejsce wypoczynku okolicznych mieszkańców.
- Stawy były zaniedbane. Postanowiliśmy więc je odmienić - tłumaczy Mikołaj Foks, rzecznik Włoch.
Remont rozpoczął się jesienią ub.r. i potrwa jeszcze kilka miesięcy. Na razie odnowiono brzegi zbiorników, na nowo wytyczono ścieżki wokół nich, zbudowano też nowoczesne place zabaw i toalety. Kończy się budowa toalet, remont mostku. Na jednym ze stawów powstanie też fontanna do napowietrzania wody. Koszt remontu to ponad 6 mln zł.
- Dzielnica zamienia naturalne stawy w oczka wodne z fontannami - oburza się Joanna Mazgajska z Towarzystwa Ochrony Herpetofauny oraz Instytutu Zoologii PAN. I dodaje: - Stawy Cietrzewia to ostatnie miejsce w Warszawie, gdzie można spotkać żaby wodne. To doskonałe miejsce do badań nad płazami, dzielnica mogłaby być z tego dumna. A teraz sama niszczy swoje przyrodnicze skarby.
- W żadnym razie nie niszczymy środowiska. Prace stale kontrolują eksperci. Przerywaliśmy remont na czas lęgów ptaków i rozrodu płazów - odbija piłeczkę Mikołaj Foks.
Dzielnica zdobyła wszystkie potrzebne zezwolenia. - Zgodziliśmy się na częściowe niszczenie gniazd, siedlisk i ostoi ośmiu gatunków ptaków i trzech gatunków płazów - potwierdza Agata Antonowicz z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Warszawie.
Jednak w lipcu tego roku Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wszczęła postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji RDOŚ.
Sa też inne wątpliwości. Robotnicy chcieli odmulać dno zbiorników wodnych. Jednak eksperci wykryli tam metale ciężkie, które - jeśli dno zostanie naruszone - mogą szkodzić zwierzętom. - Rzeczywiście wykryliśmy stężenia metali ciężkich znacznie przekraczające normę. W tej sprawie należy postępować bardzo ostrożnie - ostrzega Krzysztof Wawer z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej.
Agata Antonowicz jednak uspokaja: - Z tego, co wiem, na wszelki wypadek zrezygnowano z odmulania dna zbiornika. Nic złego więc nie powinno się stać.
- Zwykle łowiłem tu kilka okonków, płotek czy karasi. Teraz ryb tu prawie nie ma - dodaje Stanisław Delewczyński z ul. Kossutha, który na "połowy" przyjeżdża tu aż z Jelonek.
Stawy Cietrzewia to kompleks glinianek w Starych Włochach między ulicami Cietrzewia, Zbocze, Dukatową. To jeden z ostatnich zielonych terenów tej dzielnicy. Park ze stawami to też ulubione miejsce wypoczynku okolicznych mieszkańców.
- Stawy były zaniedbane. Postanowiliśmy więc je odmienić - tłumaczy Mikołaj Foks, rzecznik Włoch.
Remont rozpoczął się jesienią ub.r. i potrwa jeszcze kilka miesięcy. Na razie odnowiono brzegi zbiorników, na nowo wytyczono ścieżki wokół nich, zbudowano też nowoczesne place zabaw i toalety. Kończy się budowa toalet, remont mostku. Na jednym ze stawów powstanie też fontanna do napowietrzania wody. Koszt remontu to ponad 6 mln zł.
- Dzielnica zamienia naturalne stawy w oczka wodne z fontannami - oburza się Joanna Mazgajska z Towarzystwa Ochrony Herpetofauny oraz Instytutu Zoologii PAN. I dodaje: - Stawy Cietrzewia to ostatnie miejsce w Warszawie, gdzie można spotkać żaby wodne. To doskonałe miejsce do badań nad płazami, dzielnica mogłaby być z tego dumna. A teraz sama niszczy swoje przyrodnicze skarby.
- W żadnym razie nie niszczymy środowiska. Prace stale kontrolują eksperci. Przerywaliśmy remont na czas lęgów ptaków i rozrodu płazów - odbija piłeczkę Mikołaj Foks.
Dzielnica zdobyła wszystkie potrzebne zezwolenia. - Zgodziliśmy się na częściowe niszczenie gniazd, siedlisk i ostoi ośmiu gatunków ptaków i trzech gatunków płazów - potwierdza Agata Antonowicz z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Warszawie.
Jednak w lipcu tego roku Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wszczęła postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji RDOŚ.
Sa też inne wątpliwości. Robotnicy chcieli odmulać dno zbiorników wodnych. Jednak eksperci wykryli tam metale ciężkie, które - jeśli dno zostanie naruszone - mogą szkodzić zwierzętom. - Rzeczywiście wykryliśmy stężenia metali ciężkich znacznie przekraczające normę. W tej sprawie należy postępować bardzo ostrożnie - ostrzega Krzysztof Wawer z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej.
Agata Antonowicz jednak uspokaja: - Z tego, co wiem, na wszelki wypadek zrezygnowano z odmulania dna zbiornika. Nic złego więc nie powinno się stać.
-
Podczas remontu giną żaby. "Wszystko pod kontrolą"
kyoden77
29.08.11, 11:06
Żaba przechodzi przez jezdnię Ś.P.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Koniec Woli i cud na Zachodnim czyli jak to robi PKP
- Rozbiorą bazar. Znikną budy, ale handel pozostanie
- Stop drogom przez grodzone osiedla. Pierwsza próba sił
- Oszukaj złodzieja. Ruszyła akcja znakowania rowerów
- Najnowszy film z lotniska w Modlinie! Amerykański styl
- Ulica Mandelsztama w Warszawie. "Pierwsza na świecie"
- Pokonali trasę z 1942 roku. Uczcili skazanych na śmierć
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Zobacz najdroższe mieszkania w W-wie. A jaki widok!


