Chcesz lekki gips w szpitalu? To zapłać gipsiarzowi

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
31.08.2011 aktualizacja: 2011-08-30 21:09
A A A Drukuj
Zakładanie gipsu w szpitalu Fot. Paweł Piotrowski / AG
Pacjent: - W szpitalu przy Lindleya musiałem za lekki gips zapłacić 240 zł. NFZ: - Nie można pobierać opłat od chorych. Szpital: - To nie my bierzemy pieniądze, tylko gipsiarz.
Lekki, syntetyczny gips jest wygodniejszy od tradycyjnego, można się w nim kąpać, przepuszcza powietrze, nie kruszy się. Dlatego kiedy pan Jarosław ze skręconą kostką trafił na dyżur urazowo-ortopedyczny w szpitalu przy Lindleya, poprosił o założenie właśnie takiego opatrunku. Dowiedział się jednak, że będzie to kosztować 240 zł. - Nie chciałem płacić. Wtedy pan zakładający unieruchomienie zaproponował, że może mi dać wkładkę za 30 zł, dzięki której tradycyjny gips nie będzie drażnił skóry - opowiada. - Dałem pieniądze, a on wsadził je do kieszeni. Żadnych rachunków. Byłem zaskoczony. Wtedy pracownicy gipsowni pokazali mi leżący na parapecie cennik usług. Wydaje mi się to dziwne.

Po kilku dniach wrócił do szpitala na zmianę opatrunku. Poprosił, by jednak założono mu lekki gips. - Tym razem zapłaciłem, ale chciałem fakturę. Okazało się jednak, że o żadnym dowodzie zapłaty nie ma mowy - relacjonuje.

Zdenerwowany zadzwonił do NFZ. I usłyszał, że publiczne szpitale nie mają prawa pobierać żadnych opłat. Gdy próbował wyjaśnić sprawę w szpitalu, usłyszał, że gips założono mu prywatnie, w ramach działalności gospodarczej. - A gdzie ta firma ma siedzibę? W szpitalu? - złości się pan Jarosław. - To żerowanie na chorych, których codziennie dziesiątki trafiają na tę izbę przyjęć.

Szpital za przyjęcie pacjenta na izbie, konsultację specjalisty, zdjęcia rtg i inne konieczne badania oraz założenie gipsu dostaje z NFZ ok. 1 tys. zł. Przepisy nie precyzują, czy należy mu się ciężki, czy lekki opatrunek. - Decyduje o tym lekarz, biorąc pod uwagę względy medyczne. Pacjent nie powinien nic dopłacać - podkreśla Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego oddziału Funduszu.

Dr Włodzimierz Wiśniewski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa szpitala przy Lindleya, wie, że gipsiarze proponują gips za pieniądze. - Pacjent może też sam gips kupić w sklepie lub aptece, przynieść i wtedy też go założymy - zapewnia. - W gipsowni czasami mają lekki gips i mogą go odstąpić, ale to są sprawy między gipsiarzem a pacjentem. Nas to nie interesuje. To jest umowa między ludźmi a nie szpitalem.

Dyżury urazowo-ortopedyczne pełni też szpital przy Barskiej. - Mamy niepisaną umowę, że pacjentom nie należy proponować płatnych usług - mówi Mariusz Frączek, zastępca dyrektora ds. medycznych lecznicy.

Prof. Jarosław Deszczyński, mazowiecki konsultant ds. ortopedii i traumatologii narządu ruchu, podkreśla, że taka usługa proponowana na terenie szpitala powinna być sformalizowana. Dodaje, że w szpitalu na Bródnie, gdzie pracuje, jest sklepik, w którym pacjent sam może kupić syntetyczny gips. - A gipsiarz musi założyć działalność gospodarczą, wynająć kawałek miejsca, płacić podatki, wystawiać faktury, a nie pod stołem trzymać opaski, które sprzedaje chorym - komentuje.

Pacjenci szpitala przy Lindleya nie mają gdzie kupić lekkiego opatrunku. Niedawno zlikwidowano tam sklepik z artykułami medycznymi. Do najbliższej apteki przy pl. Starynkiewicza jest kawałek. Nawet jeśli ktoś ze skręconą kostką lub złamaną nogą doczłapie się do niej, gipsu w nie kupi. - A kto by tu u nas gipsu szukał? - pyta zaskoczona farmaceutka. - Taki towar jest w szpitalu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Polska pelna jest oszustow .... vortex21 31.08.11, 10:54

    ... i tutaj chyba ameryki nie odkryłem. Na stałę mieszkam w UK. Tego roku przyjechałem do polski na miesiąc. Fajny czas z rodziną. Pod koniec pobytu pomyślałem że dobrze byłoby mieć stały »

  • Chcesz lekki gips w szpitalu? To zapłać gipsiar... internex 31.08.11, 11:14

    Na Barskiej 50zł zapłaciłem ze dwa lata temu. Szkoda tylko, że dowiedziałem się o opcji lekkiego gipsu od rodziny (w ostatniej chwili), a nie od lekarzy. Nawet jakbym miał za niego zapłacić »

  • Chcesz lekki gips w szpitalu? To zapłać gipsiar... w.s3 31.08.11, 16:00

    Ja zapłaciłem 250 i cieszyłem się, że nie muszę że złamaną nogą szukać lekkiego gipsu nie wiadomo gdzie. »

Najnowsze wiadomości z Warszawy