Fabryka miała tętnić życiem. Są roszczenia, stoi pusta

Grzegorz Lisicki
07.09.2011 aktualizacja: 2011-09-06 22:05
A A A Drukuj
Zrujnowany ceglany budynek na rogu ul. Prostej i Karolkowej, gmach dawnej Wytwórni Łańcuchów Rolkowych Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Opuszczona fabryka przy ul. Hrubieszowskiej 9 na Woli będzie pusta jeszcze długo - plany dzielnicy, by urządzić w nim centrum kultury, spaliły na panewce. Do budynku są roszczenia i o tym, co stanie się z fabryczką, zdecyduje sąd.


Chodzi o zrujnowany ceglany budynek na rogu ul. Prostej i Karolkowej nieopodal budowy metra. To gmach dawnej Wytwórni Łańcuchów Rolkowych "S. Kubiak" z 1923 r.

Niszczeje od lat, a władze Woli szukają dla niego ratunku. Pod koniec 2010 roku wolski ZGN ogłosił konkurs na "działalność w dziedzinie kultury i usług towarzyszących" w fabryczce. Konkurs zakończył się kłótnią między fundacją Moc Sztuki założoną przez Macieja Wysockiego, właściciela spalonej Jadłodajni Filozoficznej i Mateuszem Mazurem z firmy Fresh Ventures, która wygrała konkurs, oferując najwyższą stawkę za metr - 12 zł 41 gr.

Dzielnica jednak unieważniła konkurs, bo Moc Sztuki alarmowała, że w fabryczce zamiast kultury może być klub go-go i wyszynk mocnych trunków, a poza tym władze Woli wskazały jej Hrubieszowską jako lokal zastępczy za spaloną Jadłodajnię. Okazało się, że te spory były o wiele za wczesne. Wypłynęła bowiem sprawa roszczeń do działki, na której stoi fabryczka, która toczy się już od 2006 r. (najwyraźniej urząd dzielnicy, ogłaszając konkurs, o tej sprawie nie wiedział). Sprawa wciąż się toczy, właściciele odwołali się od decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które zdecydowało, że nieruchomość przy Hrubieszowskiej pozostanie w rękach miasta. Od czerwca sprawa czeka na rozpatrzenie przez wojewódzki sąd administracyjny. - Do czasu tego rozstrzygnięcia mamy związane ręce. Trudno ogłaszać konkursy i je realizować, jeśli nie wiemy, czy ta działka będzie w dalszym ciągu miejska - mówi Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka Woli. Kiedy to będzie? Nie wiadomo - WSA wciąż nie ogłosił nawet terminu rozprawy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Re: Fabryka miała tętnić życiem. Są roszczenia, s warzaw_bike_killerz 07.09.11, 12:09

    Zlodziejskie to bylo to, ze urzednicy zachowali sie jak klocacy paserzy. Przeciez to niemozliwe, ze nikt nie wiedzial, ze sa roszczenia i spadkobiercy. Jak to mozliwe, ze urzedasy zamiast »

Najnowsze wiadomości z Warszawy