Ekstremalne nurkowanie: oto najgłębszy basen w Polsce
17.09.2011
aktualizacja: 2011-09-18 15:25
Pod stopami masz czarny tunel. Robisz krok i lecisz w dół bezwładnie jak kamień. Jeszcze niedawno w starym silosie spadało w dół zboże, dziś - uzależnieni od adrenaliny.
ZOBACZ TAKŻE
- Zjazd na desce w dół skarpy: ekstremalne zawody (09-07-11, 17:00)
- Kąpiel w Wiśle: sport ekstremalny (07-07-09, 08:00)
- Baseny się sypią. W tych jeszcze czynnych ogromny tłok (05-12-11, 11:00)
- Wyjątkowo niebezpieczne skrzyżowanie. Bunt mieszkańców (19-09-11, 07:00)
Wielkie silosy dawnych młynów przy Płochocińskiej 65 warszawiacy mijają w drodze nad Zalew Zegrzyński. Jeszcze kilka lat temu ustawiała się przed nimi kolejka rolników czekających na skup zboża. Dziś nie wozi się już tu ziarna, a młyny wyglądają na opuszczone. Jednak gdy przyjrzeć im się bliżej, pomiędzy silosami na wysokości 30 metrów widać rozpiętą linę, a na niej bujający się na wietrze rower. Ogromne budowle pokryte są kolorowym graffiti, strzałki prowadzą w różnych kierunkach: paintball, ścianka, monster, basen... - Można spędzić u nas cały dzień i atrakcji nie zabraknie - zachwala Łukasz Mosak, instruktor z firmy Mart Jack, która dzierżawi gigantyczne silosy i przerobiła je na centrum sportów ekstremalnych.
Wspinaczka po lodowej ścianie
Aby zwiedzić wszystkie nowe atrakcje przemysłowej części Żerania, trzeba mieć więcej wolnych dni. Jeszcze w PRL-u kwitła tu produkcja. Ogromną część zajmowała fabryka domów Faelbet, wokół działały mniejsze zakłady. Po ich upadku była to chyba najbardziej zaniedbana część Warszawy. Dziś wraca tu życie, ale krajobraz nadal wygląda mocno industrialnie. Jadąc na Marywilską 44 - do hal targowych, gdzie przenieśli się kupcy z Jarmarku Europa - mijamy plac wypełniony po horyzont toi toi albo wielki parking autobusów miejskich, który zorganizował tu jeden z prywatnych przewoźników. Żerań leży ledwie kilka kilometrów od centrum, więc chętnych na wynajem magazynów czy pustych placów nie brakuje.
Wydawałoby się, że trudniej będzie znaleźć zainteresowanych starymi silosami, które dominują w krajobrazie dzielnicy. Nie tylko tych po zbożu, ale też po płynnym betonie. Okazuje się, że większość z nich jest już zajęta i pełni funkcje, o których nie śniło się ich pierwotnym użytkownikom.
Pierwsze były Dwie Wieże, czyli silosy przy Marywilskiej 42e (w prawo za Monarem). Trzy lata temu wynajęli je młodzi ludzie i stworzyli tu najwyższą w Warszawie ściankę wspinaczkową. Gdy zimą chwyci mróz, na betonowej ścianie wylewają trasę do lodowej wspinaczki. To atrakcje dla doświadczonych, ale jest też coś dla mniej zaawansowanych. W środku silosów działa klubokawiarnia, można zaliczyć kurs wspinaczkowy, skoczyć na linie z dachu silosu, nauczyć się tańca z szarfami czy wynająć kajak. Silosy stoją nad odnogą Kanału Żerańskiego, więc wystarczy kilka godzin rekreacyjnego wiosłowania, żeby skoczyć na rybkę nad Zalew Zegrzyński czy w drugą stronę - przez żerańską śluzę wypłynąć na Wisłę.
Kolejne centrum sportów ekstremalnych powstało w pobliskich silosach po zbożu przy Płochocińskiej. Firma Mart Jack dzierżawi tu aż 32 kolosy, więc i atrakcji jest więcej. Można przejechać się rowerem po linie rozpiętej między silosami na wysokości 30 m, przejść się po chybotliwej kładce rozpiętej między wieżami, zjechać 250-metrową kolejką tyrolską albo 32 m na linie w dół ciemnego tunelu wewnątrz silosa. Do tego paintball w piwnicach młynów, ścianki do wspinaczki i boulderingu, ekstremalna jazda monster truckiem czy nawet wojskowym skotem.
Niektóre z tych atrakcji testowały ostatnio kobiety - kręcono tu jeden z odcinków drugiej edycji programu "Top Model", którego emisja planowana jest na jesień. Ze strachem zmagają się tu uczestnicy firmowych imprez integracyjnych czy białe kołnierzyki z korporacji - przyjeżdżają na Żerań na wieczory kawalerskie albo męskie weekendy.
Nurkowanie w błękitnej studni
Tutaj powstał też niezwykły basen głębinowy dla płetwonurków. Do jednego z silosów wlano wodę, która wypełniła go do wysokości 10 m. To zaledwie jedna trzecia jego wysokości, ale wystarczy, żeby powstał najgłębszy basen w Polsce. Drugi w kolejności, w Pałacu Kultury, ma ledwie 4,8 m. W podświetlonym basenie zamontowano rodzaj podnośnika służącego do opuszczania początkujących nurków, żeby nie musieli od razu rzucać się na głęboką wodę. Jedną z najważniejszych umiejętności płetwonurków jest kontrola zmieniającego się wraz z głębokością ciśnienia, a jego wyrównywania nie da się nauczyć na płytkim basenie. - W silosie można zimą zrobić kompletny kurs, a latem już normalnie nurkować w naturze - zachęca Mosak.
Chętnych nie brakuje, bo najbliższy taki basen jest w niemieckim Bonn, a na nurkowanie w brukselskim Nemo 33 - najsłynniejszym basenie głębinowym w Europie - zapisywać się trzeba z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Ten dziesięciometrowy basen to jednak nic wobec planów zapaleńców skupionych w firmie Błękitne Studnie. Za ich sprawą powstanie na Żeraniu trzecie już centrum mocnych wrażeń, w którym znajdzie się jeden z najgłębszych basenów w Europie. Spółka ma już 5 tys. m kw. gruntu tuż za centrum targowym Marywilska, naprzeciwko Dwóch Wież. Tu też stoją bliźniacze silosy, dawniej na płynny beton, dziś opuszczone i zdemolowane. Nurkowie planują nalać do nich wodę aż na wysokość 25 m. Według jednego z wariantów koncepcji zbiorniki zostaną połączone u podstawy, żeby można tu też było ćwiczyć nurkowanie jaskiniowe. - Jesteśmy na etapie zdobywania pozwoleń. Mamy ekspertyzy świadczące o tym, że silosy wytrzymają taki napór wody. Wzmocnimy je metalowymi obręczami - wyjaśnia Michał Owczarski, kierownik projektu Błękitne Studnie.
Basen ma być efektownie podświetlony, a jego ściany od wewnątrz - niebieskie. Nazwa Błękitne Studnie też nie jest przypadkowa. Blue Hole (dosłownie "błękitna dziura") to głęboka naturalna morska studnia w Morzu Czerwonym - jedno z najpiękniejszych miejsc do nurkowania na Ziemi.
Obok basenów powstanie zaplecze dla płetwonurków, przystań dla motorówek i na końcu odnogi Kanału Żerańskiego jeszcze jeden basen - głęboki na 15 m z tzw. zimną wodą. - Przez cały rok będzie w nim utrzymywana temperatura 12 st. C. Treningami w takich warunkach zainteresowane są m.in. służby mundurowe, policja, straż pożarna. Dziś mogą prowadzić ćwiczenia podwodne tylko w Bornem Sulinowie. U nas strażacy będą mogli zatopić samochód i trenować jego wydobycie - mówi Owczarski.
Basen z zimną wodą powstanie w pierwszym etapie inwestycji, która ma się rozpocząć wiosną 2012 r. Także w przyszłym roku powstanie przystań i na Żerań będzie można dopłynąć motorówką.
Wspinaczka po lodowej ścianie
Aby zwiedzić wszystkie nowe atrakcje przemysłowej części Żerania, trzeba mieć więcej wolnych dni. Jeszcze w PRL-u kwitła tu produkcja. Ogromną część zajmowała fabryka domów Faelbet, wokół działały mniejsze zakłady. Po ich upadku była to chyba najbardziej zaniedbana część Warszawy. Dziś wraca tu życie, ale krajobraz nadal wygląda mocno industrialnie. Jadąc na Marywilską 44 - do hal targowych, gdzie przenieśli się kupcy z Jarmarku Europa - mijamy plac wypełniony po horyzont toi toi albo wielki parking autobusów miejskich, który zorganizował tu jeden z prywatnych przewoźników. Żerań leży ledwie kilka kilometrów od centrum, więc chętnych na wynajem magazynów czy pustych placów nie brakuje.
Wydawałoby się, że trudniej będzie znaleźć zainteresowanych starymi silosami, które dominują w krajobrazie dzielnicy. Nie tylko tych po zbożu, ale też po płynnym betonie. Okazuje się, że większość z nich jest już zajęta i pełni funkcje, o których nie śniło się ich pierwotnym użytkownikom.
Pierwsze były Dwie Wieże, czyli silosy przy Marywilskiej 42e (w prawo za Monarem). Trzy lata temu wynajęli je młodzi ludzie i stworzyli tu najwyższą w Warszawie ściankę wspinaczkową. Gdy zimą chwyci mróz, na betonowej ścianie wylewają trasę do lodowej wspinaczki. To atrakcje dla doświadczonych, ale jest też coś dla mniej zaawansowanych. W środku silosów działa klubokawiarnia, można zaliczyć kurs wspinaczkowy, skoczyć na linie z dachu silosu, nauczyć się tańca z szarfami czy wynająć kajak. Silosy stoją nad odnogą Kanału Żerańskiego, więc wystarczy kilka godzin rekreacyjnego wiosłowania, żeby skoczyć na rybkę nad Zalew Zegrzyński czy w drugą stronę - przez żerańską śluzę wypłynąć na Wisłę.
Kolejne centrum sportów ekstremalnych powstało w pobliskich silosach po zbożu przy Płochocińskiej. Firma Mart Jack dzierżawi tu aż 32 kolosy, więc i atrakcji jest więcej. Można przejechać się rowerem po linie rozpiętej między silosami na wysokości 30 m, przejść się po chybotliwej kładce rozpiętej między wieżami, zjechać 250-metrową kolejką tyrolską albo 32 m na linie w dół ciemnego tunelu wewnątrz silosa. Do tego paintball w piwnicach młynów, ścianki do wspinaczki i boulderingu, ekstremalna jazda monster truckiem czy nawet wojskowym skotem.
Niektóre z tych atrakcji testowały ostatnio kobiety - kręcono tu jeden z odcinków drugiej edycji programu "Top Model", którego emisja planowana jest na jesień. Ze strachem zmagają się tu uczestnicy firmowych imprez integracyjnych czy białe kołnierzyki z korporacji - przyjeżdżają na Żerań na wieczory kawalerskie albo męskie weekendy.
Nurkowanie w błękitnej studni
Tutaj powstał też niezwykły basen głębinowy dla płetwonurków. Do jednego z silosów wlano wodę, która wypełniła go do wysokości 10 m. To zaledwie jedna trzecia jego wysokości, ale wystarczy, żeby powstał najgłębszy basen w Polsce. Drugi w kolejności, w Pałacu Kultury, ma ledwie 4,8 m. W podświetlonym basenie zamontowano rodzaj podnośnika służącego do opuszczania początkujących nurków, żeby nie musieli od razu rzucać się na głęboką wodę. Jedną z najważniejszych umiejętności płetwonurków jest kontrola zmieniającego się wraz z głębokością ciśnienia, a jego wyrównywania nie da się nauczyć na płytkim basenie. - W silosie można zimą zrobić kompletny kurs, a latem już normalnie nurkować w naturze - zachęca Mosak.
Chętnych nie brakuje, bo najbliższy taki basen jest w niemieckim Bonn, a na nurkowanie w brukselskim Nemo 33 - najsłynniejszym basenie głębinowym w Europie - zapisywać się trzeba z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Ten dziesięciometrowy basen to jednak nic wobec planów zapaleńców skupionych w firmie Błękitne Studnie. Za ich sprawą powstanie na Żeraniu trzecie już centrum mocnych wrażeń, w którym znajdzie się jeden z najgłębszych basenów w Europie. Spółka ma już 5 tys. m kw. gruntu tuż za centrum targowym Marywilska, naprzeciwko Dwóch Wież. Tu też stoją bliźniacze silosy, dawniej na płynny beton, dziś opuszczone i zdemolowane. Nurkowie planują nalać do nich wodę aż na wysokość 25 m. Według jednego z wariantów koncepcji zbiorniki zostaną połączone u podstawy, żeby można tu też było ćwiczyć nurkowanie jaskiniowe. - Jesteśmy na etapie zdobywania pozwoleń. Mamy ekspertyzy świadczące o tym, że silosy wytrzymają taki napór wody. Wzmocnimy je metalowymi obręczami - wyjaśnia Michał Owczarski, kierownik projektu Błękitne Studnie.
Basen ma być efektownie podświetlony, a jego ściany od wewnątrz - niebieskie. Nazwa Błękitne Studnie też nie jest przypadkowa. Blue Hole (dosłownie "błękitna dziura") to głęboka naturalna morska studnia w Morzu Czerwonym - jedno z najpiękniejszych miejsc do nurkowania na Ziemi.
Obok basenów powstanie zaplecze dla płetwonurków, przystań dla motorówek i na końcu odnogi Kanału Żerańskiego jeszcze jeden basen - głęboki na 15 m z tzw. zimną wodą. - Przez cały rok będzie w nim utrzymywana temperatura 12 st. C. Treningami w takich warunkach zainteresowane są m.in. służby mundurowe, policja, straż pożarna. Dziś mogą prowadzić ćwiczenia podwodne tylko w Bornem Sulinowie. U nas strażacy będą mogli zatopić samochód i trenować jego wydobycie - mówi Owczarski.
Basen z zimną wodą powstanie w pierwszym etapie inwestycji, która ma się rozpocząć wiosną 2012 r. Także w przyszłym roku powstanie przystań i na Żerań będzie można dopłynąć motorówką.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]








