Tarcza do drążenia metra spóźniona, ale ochrzczona

Krzysztof Śmietana
21.09.2011 aktualizacja: 2011-09-23 16:01
A A A Drukuj
Uroczystość nadania imienia tarczy, która wydrąży metro Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Uroczystość nadania imienia tarczy, która wydrąży metro
  • Uroczystość nadania imienia tarczy, która wydrąży metro
  • Uroczystość nadania imienia tarczy, która wydrąży metro
  • Uroczystość nadania imienia tarczy, która wydrąży metro
Kiedy zacznie się budowa tuneli II linii metra? Według najnowszych zapowiedzi wykonawcy pierwsza tarcza, którą w środę nazwano Marią, zacznie je drążyć najwcześniej pod koniec stycznia
Nadanie imienia zmechanizowanej tarczy miało dość bogatą oprawę przypominającą wodowanie okrętu. "Matce chrzestnej", którą została prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz, dopiero za trzecim razem udało się rozbić szampana o zęby i noże maszyny. Potem przyklejono na niej imię "Maria" na cześć polskiej noblistki Marii Skłodowskiej-Curie.

Francesco Scaglione, kierownik kontraktu z włoskiej firmy Astaldi, przyznał, że to on wybierał imiona dla trzech tarcz. - Jest taka tradycja, że dostają imiona żeńskie, bo wewnątrz maszyn będą pracować 15-osobowe załogi składające się z samych mężczyzn. Spędzą tam nawet kilka lat. Dla nich tarcze będą dziewczyną, kochanką, żoną - stwierdził. Dodał, że patronką drugiej tarczy miała być początkowa Włoszka królowa Bona. Ostatecznie będzie to "Anna" - od żyjącej w tych samych czasach księżnej Anny Mazowieckiej, która założyła pierwszy szpital Warszawie. Trzecia ma się nazywać "Wisła" - wydrąży południowy tunel między lewym a prawym brzegiem rzeki.



Choć główna część "Marii" jest już zmontowana, nieprędko zacznie drążyć pierwszy tunel - od ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego. Kiedy wiosną przedstawiciele Metra Warszawskiego odbierali tę tarczę w fabryce w Niemczech, liczyli, że wyruszy z Woli jesienią. Potem mówiło się o grudniu. Teraz Francesco Scaglione przyznaje, że jest dwumiesięczny poślizg. - Planujemy, że pierwsza tarcza zacznie drążyć tunel pod koniec stycznia - powiedział "Gazecie".

Jak twierdzi, budowa poszczególnych stacji rozkręca się z problemami. Największe kłopoty są z przekładaniem podziemnych instalacji, bo niełatwo porozumieć się z ich właścicielami. Czy są więc jeszcze szanse, by dotrzymać zapisanego w umowie terminu w październiku 2013 r.? - Zobaczymy - odpowiada enigmatycznie Scaglione. Według prezesa Metra Jerzego Lejka ten termin wciąż jest aktualny i wykonawca deklaruje, że go dotrzyma.

Na razie najbardziej zaawansowana jest budowa stacji Rondo Daszyńskiego (prace zaczęły się tu rok temu). Widać fragment jej stropu, spod którego za kilka tygodni zacznie się wybieranie ziemi, by budować kolejne, położone niżej kondygnacje. Dopiero niedawno skończyły się tam przenosiny m.in. sieci cieplnej i wojskowego światłowodu. Dzięki temu można było zacząć budowę fragmentu stacji najbliżej ronda Daszyńskiego. Tutaj też znajdzie się szyb startowy dla dwóch tarcz - "Marii" i "Anny".

Powstała już też część konstrukcji stacji Powiśle, skąd wystartuje trzecia tarcza. Coraz głębsze wykopy widać na budowie stacji Stadion. Tu prace idę w miarę szybko, bo nie trzeba było przebudowywać wielu podziemnych sieci. Za to na rozpoczętych w czerwcu budowach stacji Rondo ONZ, Świętokrzyska i Nowy Świat wciąż trwa przekładanie rur i kabli.

Dopiero w połowie października ma się zacząć budowa stacji Dworzec Wileński. Wiąże się to z zamknięciem dla aut ruchliwego skrzyżowania Targowej z al. "Solidarności". To jeden z największych podziemnych przystanków centralnego odcinka II linii metra. Oprócz hali z peronem w sąsiedztwie dworca powstanie ogromna komora do zawracania pociągów (bliżej skrzyżowania Targowej z Wileńską).

W najbliższą sobotę i niedzielę w godz. 10-17 warszawiacy będą mogli na rondzie Daszyńskiego przyjrzeć się z bliska pierwszej zmontowanej tarczy. Przedstawiciele wykonawcy opowiedzą, jak będzie drążyć tunel, i odpowiedzą na wszystkie pytania o budowę metra.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy