Fort Sokolnickiego otwarty na pokaz. I znów zamknięty

Tomasz Urzykowski
26.09.2011 aktualizacja: 2011-09-25 20:01
A A A Drukuj
Hanna Gronkiewicz-Waltz odpaliła armatę i wreszcie udało się otworzyć Fort w Parku Żeromskiego po kilku letnim remoncie Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
  • Niestety, nie wiadomo, co dalej, bo fort wciąż nie ma gospodarza. W lipcu ratusz unieważnił konkurs, w którym miał on zostać wybrany. Zwycięskie konsorcjum miało identyczny adres co wiceburmistrz dzielnicy Witold Sielewicz (Projekt Żoliborz).
  • Sprawę dzierżawy fortu przejęło miejskie biuro gospodarki nieruchomościami, które w ogłosiło nowy przetarg. Urzędnicy dopuszczają tu działalność kulturalno-oświatową i gastronomiczną.
  • Hanna Gronkiewicz-Waltz na otwarciu Fortu Sokolnickiego
  • Otwarcie Fortu Sokolnickiego
Wystrzałem z armaty prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz otworzyła w sobotę wyremontowany Fort Sokolnickiego. Były oklaski, gratulacje, bukiety kwiatów. A po ośmiu godzinach budowlę znów zamknięto.
Plakat zapraszający na uroczystość mieszkańców Żoliborza zapowiadał "ucztę duchową i nieco rozrywki". Zgodnie z programem ceremonia miała się zacząć o 13, ale ochroniarze nie wpuszczali do środka nikogo poza organizatorami.

- Musimy poczekać na panią prezydent. Przyjedzie o 14, po Marszu Różowej Wstążki - tłumaczył burmistrz Żoliborza Krzysztof Bugla. W międzyczasie razem z burmistrzem 2. dzielnicy Budapesztu Zsoltem Langiem odsłonił na ścianie fortu tablicę pamięci Franciszka Liszta.

Wrota carskiej budowli z połowy XIX w. otworzyły się dopiero po trzeciej salwie z armaty, przyciągniętej tu przez miłośników artylerii Królestwa Polskiego. Ostatni ładunek odpaliła Hanna Gronkiewicz-Waltz. Na przykryty szklanym dachem okrągły dziedziniec fortu oficjele i mieszkańcy dzielnicy weszli przy dźwiękach werbli.

- Wiele dzielnic może pozazdrościć takiego obiektu. Będzie służył kulturze i sztuce Żoliborza, ale też promieniował na całą Warszawę - oświadczyła prezydent stolicy, wymieniając przy okazji inne kulturalne inwestycje miasta i zapraszając na otwarcie za tydzień przebudowanej ulicy Chłodnej.

Nie obyło się bez podziękowań, gromkich braw i kwiatów. Hanna Gronkiewicz-Waltz dostała je za przywrócenie w 2009 r. obciętej wcześniej dotacji na remont budowli, aktorka Alina Janowska (pierwsza po upadku PRL-u przewodnicząca rady Żoliborza) - za wywalczenie w 1990 r. od wojska 1/3 fortu dla fundacji Dziecko i Sztuka, a wieloletnia radna Dorota Zbrożyna-Arct (PiS) - za nękanie władz, by zabytkowy obiekt służył mieszkańcom. Oficjalną uroczystość zakończył występ uczniów pobliskiej szkoły muzycznej i wszyscy ruszyli do zwiedzania wnętrz fortu. Ale poza małą wystawą prac plastycznych dzieci mogli obejrzeć tylko puste sale i nowocześnie urządzone toalety. W pomalowanych na biało salach na parterze i poziomie -1 uwagę zwracały dmuchawy wyrzucające ciepłe powietrze: - Te ściany mają po 2,5 m. Trzy lata miną, zanim się je osuszy - wyjaśnił Bogdan Izdebski z firmy budowlanej z PBM Południe.

Dzień otwarty trwał do wieczora. Od niedzieli odrestaurowany zabytek znów jest zamknięty. Dlaczego?

- Bo trzeba go posprzątać - odpowiedział nam burmistrz Krzysztof Bugla. - Nie ma jeszcze dzierżawcy, więc wdrażamy plan B. Będziemy wynajmować fort na działania o charakterze incydentalnym, np. pokaz mody, impreza mikołajkowa. Pukają do nas różni chętni. Wynajęciem obiektu już w tę sobotę zainteresowany był Nissan. Chciałbym, żeby co weekend coś się tu działo i przynosiło zysk.

Fort Sokolnickiego miał jednak służyć wszystkim mieszkańcom jako centrum kulturalne Żoliborza z kafejkami, galeriami i amfiteatrem. Po to w 2003 r. dzielnica kupiła go od wojska za 1 mln zł. Remont niszczejącego zabytku długo się nie zaczynał i w 2008 r., szukając oszczędności, ratusz cofnął zapisane na ten cel pieniądze. Po interwencji ludzi kultury (m.in. Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Zanussiego, Janusza Morgensterna) miasto przywróciło 19 mln zł. W sierpniu 2009 r. do fortu wkroczyła ekipa budowlana PBM Południe. Prace miały trwać 14 miesięcy i zakończyć się akurat przed zeszłorocznymi wyborami samorządowymi. Potem kilkakrotnie przesuwano termin.

- Mogliśmy oddać fort już w zeszłym roku. Tylko STOEN opóźniał się z podciągnięciem prądu - rozłożył ręce Bogdan Izdebski.

W tym roku doszedł problem z wyborem dzierżawcy, który zagospodaruje obiekt. Ogłoszony przez dzielnicę konkurs wygrało konsorcjum, lecz zaraz okazało się, że adres wchodzącej w jego skład fundacji pokrywa się z adresem wiceburmistrza Żoliborza Witolda Sielewicza. Miasto unieważniło wybór i teraz samo będzie szukało dzierżawcy ponad 3 tys. m kw. - już nie na trzy lata, tylko na dziesięć. Nowy konkurs ratusz ma ogłosić na początku października. Najemcę powinniśmy poznać w grudniu. Jaki więc był sens hucznego otwierania fortu "na chwilę"?

- Mimo usilnych starań organizatorów, by unikać akcentów wyborczych, trudno nie dostrzec, że zrobiono to dwa tygodnie przed datą wyborów. Impreza konkuruje z kilkoma innymi odbywającymi się w tym samym czasie na Żoliborzu, zwłaszcza Urodzinami Placu Wilsona. A przecież fort był gotowy już w wakacje. Można było go otworzyć i wpuścić dzieci - stwierdził opozycyjny radny dzielnicy Grzegorz Hlebowicz.

Według Krzysztofa Bugli datę otwarcia ustalono już w czerwcu, przed unieważnieniem konkursu na najemcę: - Cały czas trwały odbiory, były problemy z sanepidem. Pozwolenie na użytkowanie obiektu dostaliśmy dopiero w piątek.

Kiedy Fort Sokolnickiego zacznie służyć mieszkańcom jako centrum kultury i miejsce spotkań? Zdaniem burmistrza Bugli po trzech miesiącach od wyboru najemcy, czyli wiosną przyszłego roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Fort Sokolnickiego otwarty na pokaz. I znów zam... jartam 26.09.11, 10:36

    Wszystko rozumię ,nie zawsze takie inwestycje i ich zagospodarowanie idzie jak po maśle ale chyba generalna koncepcja była, by było to centrum sztuki, wiec mam nadzieje, że nie skończy sie »

Najnowsze wiadomości z Warszawy