Kibole Legii zaatakowali dzieci - piłkarzy Polonii
05.10.2011
aktualizacja: 2011-10-05 11:47
Kilkudziesięciu kiboli Legii doprowadziło do przerwania meczu dziewięciolatków UWKS Legia Bemowo z Polonią Warszawa. Lżyli dzieci, rzucali na boisko petardy i butelki.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Były legionista pokazał "elkę" w derbach Łodzi (20-10-11, 11:55)
- Kamery ułatwiają zatrzymania w Zielonej Górze (06-10-11, 01:00)
- Kucharski i Lubaszenko mówią stop kibolom WIDEO (05-10-11, 17:59)
- Kibic, który zginął pod kołami radiowozu, był pijany. Miał 2,78 promila. Policja zatrzymała kolejnych kiboli (05-10-11, 14:39)
- Wrzesień czasem Rybusa (04-10-11, 22:50)
- ADL protestuje przeciw prowokacji kiboli Legii na meczu z Hapoelem (04-10-11, 20:56)
- T-Mobile Ekstraklasa. Marcin Komorowski: Zobaczę, czy nadaję się do kadry (03-10-11, 20:53)
- Transparent "Jihad Legia": sprawą zajmie się prokuratura (30-09-11, 11:51)
- Mecz otwarcia Stadionu Narodowego: Legia - Wisła (26-09-11, 14:13)
SERWISY
Młodzi chłopcy z Polonii zostali zwyzywani przez zgromadzonych na boisku szkolnym przy ulicy Czumy na Bemowie kiboli. - Mówili, że rodzicie ich nie kochają, skoro zapisali ich do Polonii. Było mnóstwo wulgaryzmów, których nie przytoczę. To były małe dzieci. Był to dopiero piąty mecz, pierwszy rok grają w lidze. Chodzą na treningi, żeby bawić się w piłkę, grają dla przyjemności, nie dla rywalizacji, a zostali nagle potraktowani, jakby byli dorosłymi. Na szczęście nad całą sytuacją zapanował sędzia. We właściwym momencie przerwał to spotkanie - opowiada trener Polonii Bartek Gołaszewski.
Po decyzji arbitra kibole obrzucali szatnię, w której przebierali się poloniści. Zaraz potem przyjechała policja, już po raz drugi tego dnia. Za pierwszym razem ktoś zgłosił picie alkoholu na widowni, potem odpalanie rac. Żaden ze świadków nie wskazał osoby, która miałaby naruszać porządek. Za drugim razem chuligani uciekli.
To jest pierwszy taki przypadek, gdy spotykamy się z podobną sytuacją na meczu tak młodych zawodników - przyznaje mł. insp. Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji. - Na pewno będziemy szczegółowo wyjaśniać cały ten incydent z organizatorem zawodów - zapewnia.
Co dalej? Policja zamierza teraz dokładnie przesłuchać wszystkie osoby obecne na meczu. - Na pewno trenerów, sędziów i wszystkich rodziców, których nazwiska uda nam się ustalić - mówi oficer stołecznej policji. - Będziemy badać, czy nie doszło do przestępstwa udziału w zbiegowisku lub zmuszenia do określonego zachowania - dodaje.
Picie alkoholu i odpalanie rac podczas meczów jest przestępstwem przewidzianym przez ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych. Ale mecz trampkarzy rozegrany na szkolnym boisku nie podlega pod taką ustawę. Dlatego bardziej prawdopodobne jest, że (o ile uda się ustalić jakieś nazwiska) policja będzie chciała karać awanturników za zakłócanie porządku, picie alkoholu na terenie szkoły czy publiczne używanie wulgaryzmów. To wszystko jednak wykroczenia karane co najwyżej grzywną.
- Szkoła co prawda ma monitoring, ale jakiegoś czasu on nie działał. Możliwe, że ktoś nagrał przebieg wydarzeń telefonem komórkowym. To mogłoby nam pomóc w ustaleniach - dodaje oficer policji.
Wydarzenia z niedzieli będą mieć swoje konsekwencje. - Można derby Legii z Polonią nawet w kategoriach młodzieżowych potraktować jako mecze podwyższonego ryzyka. Tylko, na litość boską, w ten sposób zabilibyśmy sport dzieci i młodzieży, bo koszt ochrony przewyższyłby wydatki na wynajęcie boiska i sędziów. Mamy w planach przekazywanie policji informacji o wszystkich meczach między Legią i Polonią, również dzieci - powiedział Mirosław Starczewski, wiceprezes ds. bezpieczeństwa Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej.
A co z dziećmi z Polonii? - Dwóch się popłakało. Czas pokaże, jak na to zareagują, na szczęście dzieci szybko zapominają. Długo rozmawialiśmy z dziećmi, rodzicami. Nikt nie zamierza rezygnować z chodzenia na treningi - mówi Gołaszewski.
Po decyzji arbitra kibole obrzucali szatnię, w której przebierali się poloniści. Zaraz potem przyjechała policja, już po raz drugi tego dnia. Za pierwszym razem ktoś zgłosił picie alkoholu na widowni, potem odpalanie rac. Żaden ze świadków nie wskazał osoby, która miałaby naruszać porządek. Za drugim razem chuligani uciekli.
To jest pierwszy taki przypadek, gdy spotykamy się z podobną sytuacją na meczu tak młodych zawodników - przyznaje mł. insp. Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji. - Na pewno będziemy szczegółowo wyjaśniać cały ten incydent z organizatorem zawodów - zapewnia.
Co dalej? Policja zamierza teraz dokładnie przesłuchać wszystkie osoby obecne na meczu. - Na pewno trenerów, sędziów i wszystkich rodziców, których nazwiska uda nam się ustalić - mówi oficer stołecznej policji. - Będziemy badać, czy nie doszło do przestępstwa udziału w zbiegowisku lub zmuszenia do określonego zachowania - dodaje.
Picie alkoholu i odpalanie rac podczas meczów jest przestępstwem przewidzianym przez ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych. Ale mecz trampkarzy rozegrany na szkolnym boisku nie podlega pod taką ustawę. Dlatego bardziej prawdopodobne jest, że (o ile uda się ustalić jakieś nazwiska) policja będzie chciała karać awanturników za zakłócanie porządku, picie alkoholu na terenie szkoły czy publiczne używanie wulgaryzmów. To wszystko jednak wykroczenia karane co najwyżej grzywną.
- Szkoła co prawda ma monitoring, ale jakiegoś czasu on nie działał. Możliwe, że ktoś nagrał przebieg wydarzeń telefonem komórkowym. To mogłoby nam pomóc w ustaleniach - dodaje oficer policji.
Wydarzenia z niedzieli będą mieć swoje konsekwencje. - Można derby Legii z Polonią nawet w kategoriach młodzieżowych potraktować jako mecze podwyższonego ryzyka. Tylko, na litość boską, w ten sposób zabilibyśmy sport dzieci i młodzieży, bo koszt ochrony przewyższyłby wydatki na wynajęcie boiska i sędziów. Mamy w planach przekazywanie policji informacji o wszystkich meczach między Legią i Polonią, również dzieci - powiedział Mirosław Starczewski, wiceprezes ds. bezpieczeństwa Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej.
A co z dziećmi z Polonii? - Dwóch się popłakało. Czas pokaże, jak na to zareagują, na szczęście dzieci szybko zapominają. Długo rozmawialiśmy z dziećmi, rodzicami. Nikt nie zamierza rezygnować z chodzenia na treningi - mówi Gołaszewski.
-
Kibole Legii zaatakowali dzieci - piłkarzy Polonii
boshary
05.10.11, 13:00
Pozwolić na tzw ustawki , wyznaczyć miejsce, ogrodzić wysokim murem , przed wejściem dać do podpisu oświadczenia o udziale za własne pieniądze i ewentualne leczenia (jak przeżyją) na własny »
-
Kibole Legii zaatakowali dzieci - piłkarzy Polonii
macharras2
05.10.11, 13:51
Do tego bydła od razu strzelać z gumowych kul .»
-
Kibole Legii zaatakowali dzieci - piłkarzy Polonii
jhbsk
05.10.11, 17:54
Bandziory straszą dzieci.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Koniec Woli i cud na Zachodnim czyli jak to robi PKP
- Rozbiorą bazar. Znikną budy, ale handel pozostanie
- Stop drogom przez grodzone osiedla. Pierwsza próba sił
- Oszukaj złodzieja. Ruszyła akcja znakowania rowerów
- Najnowszy film z lotniska w Modlinie! Amerykański styl
- Ulica Mandelsztama w Warszawie. "Pierwsza na świecie"
- Pokonali trasę z 1942 roku. Uczcili skazanych na śmierć
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Zobacz najdroższe mieszkania w W-wie. A jaki widok!




odtwórz
odtwórz
