Pomnik z 10 tys. nazwisk na pl. Grzybowskim: radni za

Tomasz Urzykowski
14.10.2011 aktualizacja: 2011-10-13 23:06
A A A Drukuj
Plac Grzybowski Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Monument z 10 tys. nazwisk Polaków ratujących Żydów może już w 2013 r. stanąć na pl. Grzybowskim. Zielone światło zapalili wczoraj radni Śródmieścia.
Głosowanie poprzedziła gorąca dyskusja, podobna do tej sprzed roku i sprzed trzech lat. Wtedy jednak przeciwnicy stawiania pomnika na pl. Grzybowskim tworzyli koalicję PO-Lewica i monument w tym miejscu nie miał szans. Wczoraj przeciw niemu był tylko osamotniony SLD. PO i PiS zagłosowały za.

- Nie ma zagrożenia, że pomnik zdominuje pl. Grzybowski i zakłóci jego formę rekreacyjną - stwierdził Hubert Aszyk (PO), chociaż dwa dni wcześniej na posiedzeniu komisji ładu przestrzennego miał jeszcze wątpliwości.

Inicjatywa wzniesienia pomnika wyszła od społecznego komitetu, którym kieruje prof. Adam Strzembosz. O ulokowanie go na pl. Grzybowskim wystąpiła do miasta współpracująca z komitetem Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Ratusz idei przyklasnął, a nawet zgodził się być inwestorem wycenianego na ponad 2 mln zł monumentu i organizatorem konkursu na jego projekt. Ale postawienie pomnika w tej lokalizacji musi zaakceptować Rada Warszawy, a wcześniej swoją opinię wyrazić Rada Śródmieścia. Na wczorajszej sesji o przychylność radnych zabiegali Mirosław Biełaszko z Komitetu dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów i Tomasz Gamdzyk z biura architektury w ratuszu.

- Stojący przy placu kościół Wszystkich Świętych był na granicy getta. Duchowni, którzy pomagali Żydom, przechowywali w jego podziemiach około stu osób. To najlepsze miejsce na pomnik - mówił Mirosław Biełaszko.

- Plac Grzybowski został w zeszłym roku odnowiony. Zostawiono na nim jednak mały trawnik przed arkadami kościoła. To teren pod pomnik. Będzie on częścią większego założenia obejmującego arkadę, ścianę świątyni i ścieżkę edukacyjną w jej podziemiach - tłumaczył Tomasz Gamdzyk.

Zaoponował radny Jerzy Budzyn (SLD). Przypomniał, że przeciw pomnikowi kilka lat temu opowiedzieli się mieszkańcy okolic placu. Pytał, czy teraz też wzięto pod uwagę ich zdanie. Proponował, by wrócić do wskazanej kiedyś przez radnych innej lokalizacji - na skwerze Willy'ego Brandta obok Muzeum Historii Żydów Polskich. Wreszcie przedstawił swoje wyliczenie, z którego wynikało, że tabliczki z 10 tys. nazwisk zajmą ogromną powierzchnię - co najmniej 348 m kw.

- Byłem i jestem przeciw temu pomnikowi. Nie dostaliśmy nawet szkicu pokazującego, jak będzie wielki - podsumował Budzyn.

Przyszłego monumentu bronił Tomasz Gamdzyk. Powołał się na zebrane przez parafię setki podpisów poparcia.

- Rozważaliśmy siedem różnych lokalizacji. Na skwer Willy'ego Brandta nie zgodziła się Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa - mówił. Pytany o formę pomnika odpowiadał, że wyłoni ją konkurs planowany w przyszłym roku.

- On ma sens tylko przy kościele Wszystkich Świętych. Skoro ksiądz proboszcz i parafianie zgodzili się oddać część świątyni, to nie nam w to ingerować - oznajmił Paweł Puławski (PiS).

Za budową pomnika opowiedział się też Daniel Łaga (PO). Nie krył przy tym rozterek:

- Kupujemy trochę kota w worku. Przeszło 2 mln zł - to koszt potężnego pomnika Kościuszki. Poza tym medal "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" otrzymało 6 tys. Polaków. Skąd więc wzięła się idea upamiętnienia 10 tys.? Jak będą weryfikowane te nazwiska?

Pytania pozostały bez odpowiedzi. Głos zabierali obecni na sali mieszkańcy okolic pl. Grzybowskiego. Jedni byli za, inni przeciw zbudowaniu tu monumentu. Radni zagłosowali po myśli tych pierwszych. Projekt uchwały z ich pozytywną opinią trafi teraz do Rady Warszawy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Pomnikomania dawno przeceniona.Rozum nie zdrozal cornelius-ltd 14.10.11, 10:08

    Jesli juz to 6 tysiecy ,a nie 10 tysiecy,bo tylko tylu Polakow uznal Yad Vashem.Po drugie dlaczego akurat TAM?Za dwa miliony mozna wybudowac ogromny obiekt dla warszawskiej biedoty,ktora »

  • dlaczego 10 tys.? rzep3 14.10.11, 10:49

    Abstrahując od nieszczęśliwej lokalizacji, kojarzącej się wyłącznie z gettem, wątpliwości budzi pytanie, dlaczego akurat 10 tysięcy? Powinien być to pomnik ogólny, imienną listę można dawać »

Najnowsze wiadomości z Warszawy