Warszawiacy z Krakowa i Krosna budują makietę stolicy

Dariusz Bartoszewicz
22.10.2011 aktualizacja: 2011-10-21 20:15
A A A Drukuj
Twórcy wystawy Okno na Warszawę. Od lewej: Joanna Dudlewicz, Barbara Rogalska, Ania Rostkowska, Jarek Zuzga, Monika Zemajtis Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
  • Dom Prasy, Marszałkowska 3/5
  • Dom Prasy, Marszałkowska 3/5
  • Dom Prasy, Marszałkowska 3/5
Nauczyć się miłości do stolicy łatwo im nie było. W sobotę wspólnie z osobami związanymi z naszym miastem z dziada pradziada robią imprezę "Okno na Warszawę"
Czas akcji: godz. 11-20. Miejsce: pofabryczny budynek, przyszła siedziba Muzeum Drukarstwa Warszawskiego przy Marszałkowskiej 3/5. W progamie: mnóstwo atrakcji dla wszystkich, którzy już kochają albo chcą polubić nasze miasto. Będą smakołyki, film, teatr, komiksy, zdjęcia i stare pocztówki, kultowe neony, kolekcjonerzy, designerzy i rzemieślnicy, a nawet lekcja jidisz (program: www.oknonawarszawe.pl).

- Tworzymy ruch ludzi, którym Warszawa nie jest obojętna. Każdy pracuje zawodowo, a po godzinach robi coś związanego z miastem. Włączyły się osoby, które przyjechały z innych miejsc w Polsce, a u nas poczuły się jak u siebie w domu - mówi organizator "Okna" Jarek Zuzga. Pracuje w wydawnictwie i prowadzi fotoblogaoknonamiasto.blox.pl.

Uczucia Krosna do stolicy

W grupie organizatorek jest Magda Liwosz, tłumaczka na francuski i angielski - w Warszawie od ponad dwóch lat. - Przyjechałam po studiach w Lublinie. Okres nielubienia stolicy trwał u mnie pół roku. Może dlatego, że było jesienne przesilenie? Postanowiłam nie narzekać, tylko lepiej poznać miasto, zrobiłam kurs przewodnicki - opowiada.

Lubi Mariensztat ("taki spokój, choć blisko Starówki"), Powiśle, starą Pragę. Mieszka na Mokotowie i prowadzi bloga "Piękna swoją brzydotą". - To miasto nie od razu da się lubić. Trudna miłość, ale kiedy się już otworzysz, poznajesz fantastycznych ludzi. Teraz czuję się tutaj świetnie!

Działa w Stowarzyszeniu Synergia, które kusi: "Nowy(a) w Warszawie? Dobrze trafiłeś!". Na stronie internetowej czytamy: "Łączy nas pochodzenie - Krosno i okolice - oraz chęć rozwoju i pomocy innym!". Są praktyczne informacje: "Warszawa jest położona ok. 360 km od Krosna. Prywatne linie autobusowe, które obsługują tę trasę, to m.in.: Neobus, Airbus czy Miś". Synergia zachwala stolicę: "jest niewątpliwie miastem niezwykłym i magicznym". "Zaskakuje dynamiką rozwoju, frapuje niezwykłą historią oraz zachwyca wielokulturowym charakterem. To miejsce, gdzie nowoczesność łączy się z historią, (...) wpływy zachodniej i wschodniej Europy". - W sobotę polecam u nas robienie makiety Warszawy z odpadów - z papieru i butelek, takie oczyszczanie poprzez budowanie - zachęca Magda Liwosz.

Ostrów Maz. poleca przeprowadzki

- Idea jest prosta: zebrać pod jednym dachem ludzi, którzy chcą się podzielić swoją pasją i tą do Warszawy - mówi Anna Rostkowska, warszawianka od dziesięciu lat. Jako miłośniczka Pragi nie może doczekać się sobotniej prezentacji neonu "Warszawa Wschodnia" szykowanej przez Muzeum Neonów.

Jej rodzinne miasto to Ostrów Mazowiecka. - Często uciekałam do domu. Warszawę musiałam oswoić, znaleźć w niej swój mały świat. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia - przyznaje i zdradza swój sposób na poznawanie miasta. - Wciąż się przeprowadzałam i zwiedzałam różne dzielnice. Najdłużej mieszkałam przy Floriańskiej. Bardzo też lubię Powiśle, uwielbiam Muranów, Żoliborz też. Teraz mieszkam na Starym Mokotowie - mówi. Za kopalnię wiedzy o mieście uznaje "Gazetę Stołeczną". - Chodziłam z wami na spacery. Najfajniejszy był ten po Pradze - ocenia.

W hotelu InterContinental przygotowywała dla turystów miniprzewodnik, które miejsca warto zobaczyć w Warszawie. Uważa, że musimy lepiej wykorzystywać fantastyczny potencjał miasta: - Jarmark bożonarodzeniowy na Rynku Starego Miasta jest świetny. Tu musi się jeszcze więcej dziać, o różnych porach roku.

Warszawianki z Krakowa i Sielc

- Nie wnikałam, skąd są osoby, które włączyły się w projekt "Okno na Warszawę". Przepustką było to, że chcą coś dla niej zrobić - mówi Monika Żemajtis, która działa w Stowarzyszeniu Nowa Praga. Co prawda urodziła się w Krakowie, ale już cztery tygodnie później w beciku trafiła do stolicy. Jest jedyną matką w grupie inicjatywnej "Okna", zadbała więc, by ściągnąć do dawnej drukarni lokal FikuMikuCafe z Saskiej Kępy. - Będą warsztaty dla dzieci, zabawy, wycinanki. Nie zabraknie ludzi z Malustudio.pl. Robią też pamiątki dla najmłodszych z motywem kolumny Zygmunta, Syrenki czy Zamku Królewskiego. No i będzie foto-spacer dla dzieci - zachęca pani Monika. - Świetnie się ze sobą zgraliśmy. Połączyła nas idea, by pokazać różne ciekawe inicjatywy z Warszawy, na które często trudno trafić, bo każdy chodzi na co dzień utartymi ścieżkami - mówi Iza Kieszek. Przedstawia się tak: "Mam szczęście być z przedwojennych warszawiaków".

Pani Iza zrobiła kurs przewodnika: - Oprowadzam po przyjacielsku znajomych. Mieszkam na Dolnym Mokotowie, bardzo lubię Sielce, te mocno warszawskie klimaty jak z Grzesiuka. Polecam premierowy spektakl Grupy Teatralnej Warszawiaki o godz. 16. To będzie opowieść gwarą o mężczyźnie, który przyjeżdża do Warszawy i próbuje się w niej jakoś odnaleźć.

Podziel się

  • Warszawiacy z Krakowa i Krosna budują makietę s... busqueros 22.10.11, 10:29

    "klimaty z Grzesiuka" wyparowały wraz z dymem pożarów Sielc w 1944. ale wiedza słoików po kursie przewodnickim tak daleko już nie sięga, liczy się to, co w książkach i w gazecie.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy