Most Poniatowskiego: nie ma pieniędzy na windę
17.11.2011
, aktualizacja: 16.11.2011 22:27
Most Poniatowskiego (Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta)
Nie będzie na razie windy przy moście Poniatowskiego. Mimo wcześniejszych zapewnień ratusz nie ma na nie pieniędzy.
ZOBACZ TAKŻE
- Miał być remont mostu na Euro. Jest tylko czyszczenie (05-03-12, 07:00)
- Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilometr drogi (03-12-11, 08:00)
- Niezwykły kalendarz: seksowni niepełnosprawni [ZDJĘCIA] (01-12-11, 11:00)
- Wyższa szkoła z problemami: Właścicielka w Bangladeszu? (27-11-11, 12:00)
- We wtorek otworzą wiadukt na Żoliborz. Windy nieczynne (24-10-11, 17:53)
- Te windy są bardzo ważne, nie tylko dla wózkowiczów, ale też dla osób starszych, rodziców z wózkami. Most Poniatowskiego to istotne miejsce, choćby w kontekście Euro 2012. Przyjadą kibice, zapewne też niepełnosprawni. I jak dostaną się z mostu na Powiśle? - pyta Marek Sołtys, znany jako Szalony Wózkowicz.
On i śródmiejski radny Daniel Łaga (PO) na początku roku zaczęli starania o budowę wind. Szalony Wózkowicz przeprowadził eksperyment - aby z al. 3 Maja pod mostem Poniatowskiego dostać się na górę, potrzebował pół godziny. Musiał jechać do Świętokrzyskiej, później Nowym Światem. W Al. Jerozolimskich wsiadł w niskopodłogowy autobus, przejechał jeden przystanek i wysiadł na moście. Pełnosprawnemu wejście po schodach zajęłoby dwie minuty.
Daniel Łaga rozpoczął lobbing w urzędach: przygotował stanowisko w sprawie wind na dzielnicową radę. Zostało przyjęte. Zielone światło dała stołeczna konserwator zabytków, pod której opieką jest most. Interpelację w sprawie wind napisała do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz jej partyjna koleżanka Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady Warszawy. Czytamy w niej m.in.: "Biorąc pod uwagę wyrównywanie szans komunikacyjnych dla osób niepełnosprawnych oraz plany miasta zmierzające do przybliżenia mieszkańcom stolicy Wisły, jak również połączenia podskarpia z koroną skarpy, wydaje się słuszne szybkie podjęcie działań zmierzających do likwidacji barier utrudniających dostęp do przedmiotowego mostu". W kwietniu odpowiedział jej wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. Napisał, że biuro drogownictwa i komunikacji zwróciło się do Zarządu Dróg Miejskich o oszacowanie kosztów "dokumentacji i realizacji wind" oraz "przygotowanie wniosku o wpisanie zadania do Wieloletniej Prognozy Finansowej".
Od tego czasu nic się w tej sprawie nie zmieniło. Na czwartkowej sesji Rada Warszawy zajmie się zmianami w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Nie ma wśród nich budowy wind. Ewa Malinowska-Grupińska uspokaja - nie oznacza to, że windy nie powstaną. Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza przekonuje, że miasto w porozumieniu z ZDM, Zarządem Terenów Publicznych i konserwator zabytków pracuje nad warunkami technicznymi wybudowania wind. Zaś w ZDM słyszymy, że nie rozpoczęli prac, bo nie otrzymali informacji z miasta, czy na budowę wind są w ogóle pieniądze w budżecie. I kółko się zamyka.
- Te windy są potrzebne. Determinacja jest duża, ale wszystko rozbija się o pieniądze. Jeżeli będzie dobry projekt techniczny, będziemy myśleć o finansach - mówi Agnieszka Kłąb.
Z windami jest w Warszawie duży problem. Na początku listopada Szalony Wózkowicz i Zielone Mazowsze ruszyli na drugi już audyt wind na kładkach i w podziemnych korytarzach. Ze 103 sprawdzonych, niesprawnych było 50, m.in. przy nowych wiaduktach przy Andersa z ośmiu wind działała jedna.
On i śródmiejski radny Daniel Łaga (PO) na początku roku zaczęli starania o budowę wind. Szalony Wózkowicz przeprowadził eksperyment - aby z al. 3 Maja pod mostem Poniatowskiego dostać się na górę, potrzebował pół godziny. Musiał jechać do Świętokrzyskiej, później Nowym Światem. W Al. Jerozolimskich wsiadł w niskopodłogowy autobus, przejechał jeden przystanek i wysiadł na moście. Pełnosprawnemu wejście po schodach zajęłoby dwie minuty.
Daniel Łaga rozpoczął lobbing w urzędach: przygotował stanowisko w sprawie wind na dzielnicową radę. Zostało przyjęte. Zielone światło dała stołeczna konserwator zabytków, pod której opieką jest most. Interpelację w sprawie wind napisała do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz jej partyjna koleżanka Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady Warszawy. Czytamy w niej m.in.: "Biorąc pod uwagę wyrównywanie szans komunikacyjnych dla osób niepełnosprawnych oraz plany miasta zmierzające do przybliżenia mieszkańcom stolicy Wisły, jak również połączenia podskarpia z koroną skarpy, wydaje się słuszne szybkie podjęcie działań zmierzających do likwidacji barier utrudniających dostęp do przedmiotowego mostu". W kwietniu odpowiedział jej wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. Napisał, że biuro drogownictwa i komunikacji zwróciło się do Zarządu Dróg Miejskich o oszacowanie kosztów "dokumentacji i realizacji wind" oraz "przygotowanie wniosku o wpisanie zadania do Wieloletniej Prognozy Finansowej".
Od tego czasu nic się w tej sprawie nie zmieniło. Na czwartkowej sesji Rada Warszawy zajmie się zmianami w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Nie ma wśród nich budowy wind. Ewa Malinowska-Grupińska uspokaja - nie oznacza to, że windy nie powstaną. Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza przekonuje, że miasto w porozumieniu z ZDM, Zarządem Terenów Publicznych i konserwator zabytków pracuje nad warunkami technicznymi wybudowania wind. Zaś w ZDM słyszymy, że nie rozpoczęli prac, bo nie otrzymali informacji z miasta, czy na budowę wind są w ogóle pieniądze w budżecie. I kółko się zamyka.
- Te windy są potrzebne. Determinacja jest duża, ale wszystko rozbija się o pieniądze. Jeżeli będzie dobry projekt techniczny, będziemy myśleć o finansach - mówi Agnieszka Kłąb.
Z windami jest w Warszawie duży problem. Na początku listopada Szalony Wózkowicz i Zielone Mazowsze ruszyli na drugi już audyt wind na kładkach i w podziemnych korytarzach. Ze 103 sprawdzonych, niesprawnych było 50, m.in. przy nowych wiaduktach przy Andersa z ośmiu wind działała jedna.
-
Most Poniatowskiego: nie ma pieniędzy na windę
hrabia_piotr
17.11.11, 07:34
Bo stosowanie wind powinno być ostatecznością - wszędzie, gdzie się da powinno się budować pochylnie. Poza tym kwestia, kto jest tej windy właścicielem i kto odpowiada za konserwację - w »
-
Sołtys coraz bardziej śmieszny
bolkowiak
17.11.11, 11:27
Ten Sołtys jest coraz bardziej śmieszny i ciągle ma do kogoś pretensje i dla niego wszyscy to głupole, tylko on jeden wie co robi i jest najmądrzejszy.Wziąłby się do jakiejś uczciwej pracy, »
Najnowsze wiadomości z Warszawy




