Przetarg na wiaty przystankowe: półtora roku opóźnienia
19.11.2011
aktualizacja: 2011-11-18 22:24
fot. materiały prasowe
W piątek mija półtora roku od ogłoszenia przetargu na firmę, która ustawi w Warszawie ponad półtora tysiąca wiat przystankowych. - Jest szansa, że do końca roku go rozstrzygniemy - pociesza ratusz.
ZOBACZ TAKŻE
- Jakie będą nowe wiaty na przystankach? Jest pięć ofert (29-07-10, 08:00)
To miała być pierwsza inwestycja zrealizowana w Warszawie w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego. Ratusz zapowiadał ją już od dawna. Konkurs architektoniczny na projekt nowych wiat rozstrzygnięto już pięć lat temu. Przetarg na firmę, która je ustawi na własny koszt, w zamian za możliwość czerpania zysków z umieszczanych na przystankach reklam ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz ogłosiła jednak dopiero cztery lata później, w maju ubiegłego roku. Do przetargu zgłosiło się pięć podmiotów - firmy JCDecaux i Clear Channel Poland, a także trzy konsorcja: CAM Media wraz z CAM Polski Outdoor, Universum Digital-UPG Warszawa oraz startujące wspólnie firmy Ströer Polska oraz AMS (należy do koncernu Agora, wydawcy "Gazety Wyborczej"). Paweł Pawłowski, wicedyrektor miejskiego biura obsługi inwestorów, mówił wtedy, że operatora wiat poznamy jesienią, a ich montaż potrwa dwa-trzy lata. Miał na myśli jesień 2010 r.
Choć jesień kolejnego roku już dobiega końca, przetargu wciąż nie rozstrzygnięto. Powołano za to komisję nadzorującą przetarg, w której skład wszedł wiceprezydent Jacek Wojciechowicz i aż dziesięciu miejskich urzędników wysokiego szczebla, m.in. z biura drogownictwa i komunikacji, biura architektury i planowania przestrzennego, wydziału estetyki publicznej, a także inżynier ruchu i prezes Tramwajów Warszawskich.
- Mamy nadzieję, że jesteśmy już na ukończeniu negocjacji i tak jak wszystkie firmy uczestniczące w tym postępowaniu czekamy na umowę i warunki koncesji - mówi Andrzej Magdziak, członek zarządu Grupy Ströer w Polsce.
- Rzeczywiście proces trwa już dość długo. Ale trzeba pamiętać, że to konkurs o ogromnej wartości, organizowany na dodatek na podstawie bardzo świeżej ustawy o koncesji na roboty budowlane uchwalonej zaledwie w 2009 r. To pionierskie zadanie. Nie mamy żadnych oficjalnych informacji o tym, kiedy przetarg zostanie rozstrzygnięty, mamy nadzieję, że szybko i warszawiacy nie będą musieli dłużej czekać na nowe wiaty - mówi Joanna Majewska z Clear Channel.
Firma, która wygra przetarg, będzie musiała ustawić w ciągu trzech lat wiaty na 1580 przystankach miejskiej komunikacji w Warszawie. Jedna trzecia z nich w lokalizacjach centralnych to będą wiaty konkursowe, na obrzeżach mogą stanąć inne modele. Koszt tej operacji obliczany jest na 80-100 mln zł. Dla porównania wartość całego rynku reklamy zewnętrznej w Polsce po trzech kwartałach tego roku to 440 mln zł. W zamian za tę inwestycję zwycięzca przetargu przez kilka-kilkanaście lat będzie mógł czerpać zyski z rozmieszczania na przystankach reklam. Łącznie będzie na nich około 4 tys. powierzchni ekspozycyjnych. Ustawienie wiat będzie jedną z największych inwestycji na polskim rynku reklamy zewnętrznej.
- Tak, to trwa długo, ale granic przyzwoitości samorząd chyba jeszcze nie przekroczył - mówi Bartosz Korbus z Instytutu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. - Kiedy przekroczy? Nie, nie idźmy w tę stronę. Nie bądźmy zbyt surowi. To w końcu pierwsza tego typu inwestycja. Precedensów jest mało, samorząd musi działać ostrożnie.
- To bardzo skomplikowane zadanie. Ciągle prowadzimy rozmowy z firmami, które zgłosiły się do przetargu. Jest szansa, że do końca roku wybierzemy tę, która ustawi wiaty - mówi Monika Żukowska z biura prasowego miasta
Choć jesień kolejnego roku już dobiega końca, przetargu wciąż nie rozstrzygnięto. Powołano za to komisję nadzorującą przetarg, w której skład wszedł wiceprezydent Jacek Wojciechowicz i aż dziesięciu miejskich urzędników wysokiego szczebla, m.in. z biura drogownictwa i komunikacji, biura architektury i planowania przestrzennego, wydziału estetyki publicznej, a także inżynier ruchu i prezes Tramwajów Warszawskich.
- Mamy nadzieję, że jesteśmy już na ukończeniu negocjacji i tak jak wszystkie firmy uczestniczące w tym postępowaniu czekamy na umowę i warunki koncesji - mówi Andrzej Magdziak, członek zarządu Grupy Ströer w Polsce.
- Rzeczywiście proces trwa już dość długo. Ale trzeba pamiętać, że to konkurs o ogromnej wartości, organizowany na dodatek na podstawie bardzo świeżej ustawy o koncesji na roboty budowlane uchwalonej zaledwie w 2009 r. To pionierskie zadanie. Nie mamy żadnych oficjalnych informacji o tym, kiedy przetarg zostanie rozstrzygnięty, mamy nadzieję, że szybko i warszawiacy nie będą musieli dłużej czekać na nowe wiaty - mówi Joanna Majewska z Clear Channel.
Firma, która wygra przetarg, będzie musiała ustawić w ciągu trzech lat wiaty na 1580 przystankach miejskiej komunikacji w Warszawie. Jedna trzecia z nich w lokalizacjach centralnych to będą wiaty konkursowe, na obrzeżach mogą stanąć inne modele. Koszt tej operacji obliczany jest na 80-100 mln zł. Dla porównania wartość całego rynku reklamy zewnętrznej w Polsce po trzech kwartałach tego roku to 440 mln zł. W zamian za tę inwestycję zwycięzca przetargu przez kilka-kilkanaście lat będzie mógł czerpać zyski z rozmieszczania na przystankach reklam. Łącznie będzie na nich około 4 tys. powierzchni ekspozycyjnych. Ustawienie wiat będzie jedną z największych inwestycji na polskim rynku reklamy zewnętrznej.
- Tak, to trwa długo, ale granic przyzwoitości samorząd chyba jeszcze nie przekroczył - mówi Bartosz Korbus z Instytutu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. - Kiedy przekroczy? Nie, nie idźmy w tę stronę. Nie bądźmy zbyt surowi. To w końcu pierwsza tego typu inwestycja. Precedensów jest mało, samorząd musi działać ostrożnie.
- To bardzo skomplikowane zadanie. Ciągle prowadzimy rozmowy z firmami, które zgłosiły się do przetargu. Jest szansa, że do końca roku wybierzemy tę, która ustawi wiaty - mówi Monika Żukowska z biura prasowego miasta
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



