Most Marii - tak chce partia. Kogo obchodzą mieszkańcy?
02.12.2011
aktualizacja: 2011-12-01 19:39
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Nic to, że w ankiecie dotyczącej nazwy mostu Północnego zagłosowało ponad 7 tys. osób. Nic to, że forsowana przez Platformę patronka - Maria Skłodowska-Curie - nie przypadła warszawiakom do gustu, a przytłaczająca większość opowiedziała się za obecną nazwą zwyczajową. Głos obywateli się nie liczy - ma być tak, jak chce partia!
ZOBACZ TAKŻE
- Nowa, długa nazwa dla obwodnicy. Ale chyba się przyjmie (16-12-11, 07:00)
- "Niech radna zagra Skłodowską-Curie! Należy jej się" (03-12-11, 16:00)
Konsultacje w sprawie nazwy mostu były wyjątkowe. Tego typu inicjatywy nie zbierają zwykle więcej niż kilkuset uczestników. I to pomimo tego, że kliknięcie myszą w ankietę nie kosztuje dużo wysiłku. Sprawa nazwy mostu Północnego ruszyła do klikania tysiące myszy. W historii warszawskiej partycypacji jest to istne pospolite ruszenie. Pokazuje ono, że warszawiacy nie są obojętni na sprawy stolicy i chętnie wyrażają swoje zdanie. Jak się okazuje, nic to jednak nie znaczy dla miłościwie nam panujących. Nad wynikami ankiety przeszli obojętnie, bo co ich tam obchodzi zdanie tych, których są reprezentantami?
Kiedy kilka tygodni temu ZTM zmieniał 90-letnią nazwę pętli Okęcie na językowy koszmarek, zrobił to po cichu, bez pytania kogokolwiek o zdanie. Pisaliśmy wówczas w liście do redakcji, że minimum przyzwoitości to przeprowadzić ankietę - dokładnie taką jak w sprawie nazwy mostu Północnego. Żeby poznać zdanie tych, którzy z tej nazwy korzystają, i dopiero wtedy podjąć decyzję. Okazuje się, że daliśmy się nabić w butelkę. Naiwnie uwierzyliśmy im, że skoro nas pytają, to znaczy, że nasz głos jest ważny. Dziś wyraźnie widać, że my wszyscy, którzy głosowaliśmy nad nazwą mostu, wyszliśmy na frajerów, bo w końcu będzie tak, jak chcą oni - partyjniacy, a nie my - mieszkańcy stolicy. Partycypacja przegrała z arogancją władzy.
Platforma, ponoć obywatelska, na spółę z zielonym rodzynkiem Krystianem Legierskim mówi dzisiaj nam, obywatelom: spadajcie na drzewo, my tutaj rządzimy. Szanowni radni, myli wam się demokracja z demokraturą.
Kiedy kilka tygodni temu ZTM zmieniał 90-letnią nazwę pętli Okęcie na językowy koszmarek, zrobił to po cichu, bez pytania kogokolwiek o zdanie. Pisaliśmy wówczas w liście do redakcji, że minimum przyzwoitości to przeprowadzić ankietę - dokładnie taką jak w sprawie nazwy mostu Północnego. Żeby poznać zdanie tych, którzy z tej nazwy korzystają, i dopiero wtedy podjąć decyzję. Okazuje się, że daliśmy się nabić w butelkę. Naiwnie uwierzyliśmy im, że skoro nas pytają, to znaczy, że nasz głos jest ważny. Dziś wyraźnie widać, że my wszyscy, którzy głosowaliśmy nad nazwą mostu, wyszliśmy na frajerów, bo w końcu będzie tak, jak chcą oni - partyjniacy, a nie my - mieszkańcy stolicy. Partycypacja przegrała z arogancją władzy.
Platforma, ponoć obywatelska, na spółę z zielonym rodzynkiem Krystianem Legierskim mówi dzisiaj nam, obywatelom: spadajcie na drzewo, my tutaj rządzimy. Szanowni radni, myli wam się demokracja z demokraturą.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Koniec Woli i cud na Zachodnim czyli jak to robi PKP
- Rozbiorą bazar. Znikną budy, ale handel pozostanie
- Stop drogom przez grodzone osiedla. Pierwsza próba sił
- Oszukaj złodzieja. Ruszyła akcja znakowania rowerów
- Najnowszy film z lotniska w Modlinie! Amerykański styl
- Ulica Mandelsztama w Warszawie. "Pierwsza na świecie"
- Pokonali trasę z 1942 roku. Uczcili skazanych na śmierć
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Zobacz najdroższe mieszkania w W-wie. A jaki widok!


