Ambasador chwali się rezydencją: tanio i ekologicznie

Dariusz Bartoszewicz
07.12.2011 aktualizacja: 2011-12-06 20:29
A A A Drukuj
Elektryczny samochód General Motors Fot. Jacek Łagowski / Agencja G
  • Amerykański ambasador pokazywał swoją rezydencję w sposób nietypowy - od kuchni
  • Ambasador USA w Polsce Lee Feinstein
  • Ambasador USA w Polsce Lee Feinstein
  • Ambasador USA w Polsce Lee Feinstein
Ambasador USA Lee A. Feinstein w swojej rezydencji na Mokotowie przy ul. Idzikowskiego chwalił się nowymi lodówkami i zmywarką w kuchni, a także węzłem cieplnym w piwnicy. Dlaczego? Bo budynek stał się bardziej "zielony" i energooszczędny.
W Polsce nie potrafimy jeszcze prowadzić inwestycji w Partnerstwie Prywatno-Publicznym (PPP). Amerykanie pokazali wczoraj, jak można to robić w sposób nietypowy - od kuchni. Proekologiczne ulepszenia w 70 placówkach na świecie, w tym w Warszawie, są realizowane przez Departament Stanu w ramach Ligi Zielonych Ambasad przy wsparciu różnych prywatnych firm, które wchodzą w skład inicjatywy PPP pod nazwą "Alliance to Save Energy".

- To ile dało państwo, a ile firmy? - pytała "Gazeta".

- Ja zapewniłem poczęstunek, a oni resztę - żartował ambasador Feinstein. Po chwili uściślił, że rząd USA przeznaczył na projekt (i zmiany w 70 obiektach na świecie) 600 tys. dol., resztę dorzucili inwestorzy. W podzięce mają reklamę pod gwiaździstym sztandarem i raut. W świat idzie też fama, jak USA, wciąż jeden z największych trucicieli na świecie, przestawia się na bardziej zielone myślenie.

Ambasador przypomniał, że warszawska rezydencja "to stary budynek", bo powstał w 1967 r. i wymagał już ulepszeń. Ma rozmiar amerykański - 30 pokoi. - W kuchni są nowe lodówki firmy Whirlpool i zmywarka. Bo w rezydencji przyjmujemy 10 tys. gości rocznie - zdradził ambasador.

Kucharki i kucharze robili suhsi, nadziewane pomidorki koktajlowe i inne przekąski. Kamery filmowały. A przedstawiciele Whirlpoola zachwalali: - To zmywarka zużywająca najmniej wody na świecie - tylko 6 l. Tajemnica tkwi w "zielonym zbiorniku" - woda z ostatniego płukania jest wykorzystana przy wstępnym myciu w następnym cyklu.

- Innowacyjne rozwiązania i zielone technologie muszą stanowić składową część programów budowy bezpieczeństwa energetycznego i czystszego środowiska - podkreślił ambasador. Kilkakrotnie w tym kontekście przywołał prezydenta USA Baracka Obamę. Różne "zielone programy" i wielomiliardowe inwestycje w czyste technologie mają w kilka lat stworzyć za Atlantykiem ponad 100 tys. nowych miejsc pracy. W budynkach biurowych do 2020 r. emisja gazów cieplarnianych ma tam spaść o ponad jedną czwartą. - Oszczędzając energię, oszczędzamy pieniądze i środowisko - przypomniał Lee A. Feinstein.

By tego dowieść, Romuald Wojtkowiak, wiceprezes firmy Philips Lighting Poland, natychmiast chwycił za tablet i przeliczył "Gazecie", jak bardzo opłacałoby się zamienić 30 żarówek 60-watowych w typowym domu, które świecą się sześć godzin dziennie, na ich nowy produkt żarówkę MasterLED za 99 zł sztuka. - Po 11,5 roku, bo tak długo służą, oszczędność wynosi 17,5 tys. zł - dowodził Wojtkowiak.

Prezentacje różnych eko-rozwiązań i urządzeń odbywały się w ogrodzie zimowym. - Na szybach są naklejone najnowsze cienkie folie okienne 3M, ale składające się z ponad 200 warstw poliestru. Przepuszczają światło, zatrzymują niemal całkowicie promieniowanie UV, chronią latem pomieszczenie przed przegrzewaniem się, co pozwala oszczędzać energię - mówiła "Gazecie" Agnieszka Michalak z 3M.

Pracownicy ambasady demonstrowali też imponujący węzeł cieplny w podziemiach z własnym kotłem gazowym. - On był bardziej potrzebny dawniej, kiedy miasto wyłączało na dłużej ciepłą wodę i częściej dochodziło do różnych awarii - mówili.

- Mamy nowe termostaty Danfossa, które wyglądają jak iPod. Są ładne, proste w obsłudze, z ekranem dotykowym - zachwalał ambasador. Kiedy otworzy się okna, instalacja cieplna się wyłącza.

Nie zabrakło ciekawostki dla maniaków motoryzacji. W ramach programu "Bardziej zielona rezydencja ambasadora" na podjeździe przy wejściu głównym zaparkował nowy model firmy General Motors - bezszelestny opel ampera, "elektryczny samochód z nietypowym napędem hybrydowym o wydłużonym zasięgu". W Polsce trafi na rynek w połowie 2012 r. Na samym prądzie można przejechać do 80 km, jeśli w trasie akumulatory się wyczerpią, włącza się mały silnik spalinowy, który je doładowuje i pozwala pokonać pół tysiąca kilometrów. Potrzebuje on wtedy ok. 1,4 litra paliwa na 100 km. Cena eko-auta? Niecałe 200 tys. zł.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy