Warszawski sylwester to kicz i masówka. A Wrocław...
31.12.2011
aktualizacja: 2011-12-30 19:17
Wrocław nie tylko wygrał w tym roku z Warszawą walkę o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016, ale potrafił też zorganizować ciekawszą imprezę sylwestrową
ZOBACZ TAKŻE
- Sylwestrowe atrakcje w mieście. Jest co robić! (31-12-11, 09:00)
- Gorzów: Czy Wydra wygra z... Polsatem i Dwójką? (30-12-11, 15:03)
- W sylwestra sklepy czynne krócej. Tłumy i ogromne korki (31-12-11, 11:00)
- Sylwester w kinie z Deppem i Sherlockiem Holmsem (31-12-11, 13:00)
- Komunikacja w sylwestra i Nowy Rok (31-12-11, 14:00)
W internecie można znaleźć zdjęcie zatytułowane "Sylwester z jedynką" przedstawiające dobrotliwie, choć nieco cielęco uśmiechniętego hollywoodzkiego gwiazdora Sylwestra Stallone'a. Ktoś perfidnie wymazał mu wszystkie zęby poza jedynką. Kiedy patrzę na to zdjęcie, myślę o imprezie sylwestrowej przygotowanej przez nasz ratusz i telewizję Polsat. Jest śmieszne i jakoś tak smutne równocześnie.
Bohaterami sylwestra na pl. Konstytucji będą m.in. Dżem, Maryla Rodowicz, Sylwia Grzeszczak & Liber, Boys, Golec uOrkiestra, Maciej Maleńczuk, Kora, De Mono, Big Cyc, Norbi, Bracia, Video, Ania Wyszkoni, Volver, Blue Café, Natalia Lesz.
Kilka występów zapowiada się obiecująco. Kiedy Kora huknie któryś z przebojów Maanamu, to trudno dobrze się nie bawić. Maryla Rodowicz to królowa polskiej estrady. Wiadomo, że kiedy śpiewa "Małgośkę", to śpiewają z nią tłumy, choć w tym roku będzie to utrudnione, bo przebój autorstwa Agnieszki Osieckiej ma być wykonany w wersji deathmetalowej. Innych ciekawych punktów zbyt wiele nie ma. Ale to nic dziwnego, kiedy miasto lekką ręką oddaje program artystyczny komercyjnej telewizji. - Jeśli pyta pan, czy miasto chciało dyktować listę artystów, to powiem, że nie dyktowało i nie chciało dyktować - stwierdziła w rozmowie z "Gazetą" Katarzyna Ratajczyk, szefowa biura promocji w ratuszu. A na pytanie o grający disco polo zespół Boys odpowiedziała, że choć na początku była sceptyczna, to kiedy zobaczyła, jak lider grupy mówi ze sceny: "Wszyscy rączki w górę!" i tłum go słucha, to się przekonała. To m.in. dlatego miasto zdecydowało się wydać na imprezę ponad 3,5 mln zł.
Nie będzie to sylwester marzeń, a właściwie bliżej mu do koszmaru. I może mniej byłoby mi smutno, gdyby w tym całym sylwestrowym cyrku, jak każdego dotychczas roku, brały udział także inne miasta. Gdyby Doda ścigała się o oglądalność z Edytą Górniak, gdyby Kombii (w tym roku gra w Szczecinie) ścigało się z Feelem (sylwester w Rzeszowie). Ale nie. Kraków odpadł z powodu kryzysu. Zamiast hucznej imprezy z zagranicznymi gwiazdami na rynku odbędzie się spotkanie mieszkańców i turystów. Zamiast 100 tys. miasto spodziewa się czterokrotnie mniej ludzi.
Na ringu walki o medialnie najpopularniejszego sylwestra mamy więc tylko Wrocław i Warszawę. Stolica pozostała wierna opcji biesiadno-wiankowej. Laureat Europejskiej Stolicy Kultury 2016 postawił na coś nowego, na bardziej wielokulturowe podejście, na repertuar złożony z muzyki popularnej, tanecznej, skocznej, odwołującej się do tradycji także innych europejskich krajów. Na wrocławskim rynku wystąpią m.in. Kayah, Zakopower, Brodka, T.Love, Vavamuffin, Dub Pistols, R.U.T.A. z towarzyszeniem muzyków ukraińskich i baskijskich, gigant rocka i ikona wrocławskiej alternatywy Lech Janerka, Urszula Dudziak, IncarNations, bałkański Las Balkanieras czy baskijski Oreka Tx.
Sylwester miejski, darmowy, odbywający się w centrum Warszawy, musi być masowy. To jasne jak słońce, nawet w zimową grudniową noc. Ale niekoniecznie trzeba iść na skróty i śrubować zeszłoroczny czteromilionowy wynik oglądalności Polsatu. Tym bardziej że ludzie wybierają się na masowe imprezy oczywiście dla muzyki, ale też po to, żeby być razem. I pewnie gdyby miasto miało więcej ambicji, to choć przyszłoby nieco mniej osób, a Polsat miałby nieco mniejszą oglądalność, to taki sylwester byłby dobrą, nawet sięgającą poza granice Polski promocją dla Warszawy. Kto nie wierzy, niech spyta Wrocław.
Bohaterami sylwestra na pl. Konstytucji będą m.in. Dżem, Maryla Rodowicz, Sylwia Grzeszczak & Liber, Boys, Golec uOrkiestra, Maciej Maleńczuk, Kora, De Mono, Big Cyc, Norbi, Bracia, Video, Ania Wyszkoni, Volver, Blue Café, Natalia Lesz.
Kilka występów zapowiada się obiecująco. Kiedy Kora huknie któryś z przebojów Maanamu, to trudno dobrze się nie bawić. Maryla Rodowicz to królowa polskiej estrady. Wiadomo, że kiedy śpiewa "Małgośkę", to śpiewają z nią tłumy, choć w tym roku będzie to utrudnione, bo przebój autorstwa Agnieszki Osieckiej ma być wykonany w wersji deathmetalowej. Innych ciekawych punktów zbyt wiele nie ma. Ale to nic dziwnego, kiedy miasto lekką ręką oddaje program artystyczny komercyjnej telewizji. - Jeśli pyta pan, czy miasto chciało dyktować listę artystów, to powiem, że nie dyktowało i nie chciało dyktować - stwierdziła w rozmowie z "Gazetą" Katarzyna Ratajczyk, szefowa biura promocji w ratuszu. A na pytanie o grający disco polo zespół Boys odpowiedziała, że choć na początku była sceptyczna, to kiedy zobaczyła, jak lider grupy mówi ze sceny: "Wszyscy rączki w górę!" i tłum go słucha, to się przekonała. To m.in. dlatego miasto zdecydowało się wydać na imprezę ponad 3,5 mln zł.
Nie będzie to sylwester marzeń, a właściwie bliżej mu do koszmaru. I może mniej byłoby mi smutno, gdyby w tym całym sylwestrowym cyrku, jak każdego dotychczas roku, brały udział także inne miasta. Gdyby Doda ścigała się o oglądalność z Edytą Górniak, gdyby Kombii (w tym roku gra w Szczecinie) ścigało się z Feelem (sylwester w Rzeszowie). Ale nie. Kraków odpadł z powodu kryzysu. Zamiast hucznej imprezy z zagranicznymi gwiazdami na rynku odbędzie się spotkanie mieszkańców i turystów. Zamiast 100 tys. miasto spodziewa się czterokrotnie mniej ludzi.
Na ringu walki o medialnie najpopularniejszego sylwestra mamy więc tylko Wrocław i Warszawę. Stolica pozostała wierna opcji biesiadno-wiankowej. Laureat Europejskiej Stolicy Kultury 2016 postawił na coś nowego, na bardziej wielokulturowe podejście, na repertuar złożony z muzyki popularnej, tanecznej, skocznej, odwołującej się do tradycji także innych europejskich krajów. Na wrocławskim rynku wystąpią m.in. Kayah, Zakopower, Brodka, T.Love, Vavamuffin, Dub Pistols, R.U.T.A. z towarzyszeniem muzyków ukraińskich i baskijskich, gigant rocka i ikona wrocławskiej alternatywy Lech Janerka, Urszula Dudziak, IncarNations, bałkański Las Balkanieras czy baskijski Oreka Tx.
Sylwester miejski, darmowy, odbywający się w centrum Warszawy, musi być masowy. To jasne jak słońce, nawet w zimową grudniową noc. Ale niekoniecznie trzeba iść na skróty i śrubować zeszłoroczny czteromilionowy wynik oglądalności Polsatu. Tym bardziej że ludzie wybierają się na masowe imprezy oczywiście dla muzyki, ale też po to, żeby być razem. I pewnie gdyby miasto miało więcej ambicji, to choć przyszłoby nieco mniej osób, a Polsat miałby nieco mniejszą oglądalność, to taki sylwester byłby dobrą, nawet sięgającą poza granice Polski promocją dla Warszawy. Kto nie wierzy, niech spyta Wrocław.
-
Warszawski sylwester to kicz i masówka. A Wrocł...
pi_kor3
31.12.11, 11:33
Panie Redaktorze, Panu nie musi podobać się muzyka. Impreza masowa sponsorowana przez samorząd ma trafiać do jak najszerszego grona podatników. Może Pan po prostu nie mieści się w takich »
-
wolę wykonawców w Warszawie niż
teczowa-szmata
31.12.11, 12:35
tych we Wrocławiu»
-
no i co pismaku z bożej łaski??? wal się baranie
vader2010
01.01.12, 02:57
oglądałeś oba koncerty? przełączyłem na chwilę na tvp2 i wytrzymałem z 10 sek. Widziałeś tryumf w oczach Millera? Widziałeś pismaku? Jak kiedyś 120 tys ludzi będzie śpiewać Twoją piosenkę na»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kanar poluje na cudzoziemca: "Yyy you have to pay now!"
- Monumentalna sala otwarta po półwieczu w ukryciu
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Nowy fotoradar już działa. Widzi każde wykroczenie
- Napad roku. Wpłacili do banku pocięte gazety
- Sto nowych Swingów. Dostawy wyprzedzają terminy!
- Gdzie obejrzeć mecz Legii ze Sportingiem? Zobacz nasze propozycje
- Budują Rotundę, burzą kamienice. Warszawa sprzed lat
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Odkryj perły socrealizmu. Nie każdemu się podobają
- Gdzie w Warszawie na smaczne śniadanie? Polecamy lokale
- Młody aktor w śpiączce po szarpaninie w klubie
- Pierwszy blok z lat 90. idzie pod kilof. Bo przeszkadza
- Zmienią nazwę nowego mostu? Bo powstają wulgarne skróty








