Badanie alkomatem w komendzie? Nie każdemu wolno
09.01.2012
aktualizacja: 2012-01-09 13:31
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Żona naszego czytelnika chciała się przebadać alkomatem przed powrotem do domu po imprezie sylwestrowej. Policjanci odmówili. - Od Nowego Roku zmieniły się przepisy - usłyszała.
ZOBACZ TAKŻE
- Polecenie w policji: badajcie alkomatem ''na życzenie''. ''Nie'' dla studenckich konkursów (26-01-12, 18:42)
- Policja wpada na pokaz filmu. Biją i poniżają (12-01-12, 09:00)
- Bielany: Pijani chuligani zdemolowali mercedesa [WIDEO] (25-11-11, 11:40)
- Pijany kierowca potrącił na Smolnej 20-latka i uciekł (31-10-11, 13:55)
- Pijany kierowca uszkodził nową wiatę na pl. Bankowym (24-10-11, 12:56)
Pan Tomasz wraz z żoną sylwestra spędził u znajomych w Siedlcach. 1 stycznia przed południem zaczęli się szykować do powrotu do Warszawy. Prowadzić miała żona. Poprzedniej nocy wypiła niewiele wina, ale chciała mieć pewność, że nie ma we krwi nawet części promila. - Oboje jesteśmy wielkimi przeciwnikami prowadzenia po alkoholu, dlatego udaliśmy się do komendy przy ul. Prusa, by żona mogła się zbadać alkomatem - relacjonuje nasz czytelnik.
W komendzie usłyszeli jednak, że urządzenie jest w budynku przy ul. Starowiejskiej. Tam policjant oświadczył mniej więcej tak: - Od dziś obowiązuje nowa ustawa, która nie pozwala już na zbadanie zawartości alkoholu dobrowolnie na policji.
Pan Tomasz był zaskoczony. - Jak mamy sprawdzić, czy prowadząc samochód, nie łamiemy prawa i nie zagrażamy innym uczestnikom ruchu? - pyta. Policjant poradził kupno testeru na stacji benzynowej.
- Irytuje nas obłuda państwa, które we wszystkich mediach trąbi, jak złe jest prowadzenie po pijanemu, a jednocześnie nie pozwala obywatelowi sprawdzić, czy nie będzie łamał prawa - dodaje nasz czytelnik.
Okazuje się, że wprowadzono go w błąd - nie ma nowej ustawy. - Tej kwestii nie regulują żadne przepisy - mówi insp. Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji. - Policjant może poddać chętną osobę badaniu alkomatem, ale nie ma takiego obowiązku - podkreśla.
Funkcjonariusze przyznają, że zdarzały się sytuacje, gdy do komendy przychodziły kilkunastoosobowe grupy balangowiczów wracających z imprezy. Chcieli się sprawdzić, który z nich osiągnął tego wieczoru "najlepszy wynik".
- Jeśli policjant nie ma nic pilnego do zrobienia, to nie widzę przeszkód, by przeprowadzić badanie. Zresztą dotyczy to nie tylko oficerów dyżurnych, ale też np. patroli zmotoryzowanych wyposażonych w alkomaty - dodaje insp. Sokołowski. - Takie badania przeprowadzamy, a co jakiś czas zatrzymujemy nawet osoby, które zameldowały się w komendzie, żeby się przebadać. Dzieje się tak, jeśli przyjechały tam samochodem.
Niewdzięczne zawody. Strażniczka miejska: "Nie jesteśmy od tego, żeby nas lubić" [WIDEO] >>

W komendzie usłyszeli jednak, że urządzenie jest w budynku przy ul. Starowiejskiej. Tam policjant oświadczył mniej więcej tak: - Od dziś obowiązuje nowa ustawa, która nie pozwala już na zbadanie zawartości alkoholu dobrowolnie na policji.
Pan Tomasz był zaskoczony. - Jak mamy sprawdzić, czy prowadząc samochód, nie łamiemy prawa i nie zagrażamy innym uczestnikom ruchu? - pyta. Policjant poradził kupno testeru na stacji benzynowej.
- Irytuje nas obłuda państwa, które we wszystkich mediach trąbi, jak złe jest prowadzenie po pijanemu, a jednocześnie nie pozwala obywatelowi sprawdzić, czy nie będzie łamał prawa - dodaje nasz czytelnik.
Okazuje się, że wprowadzono go w błąd - nie ma nowej ustawy. - Tej kwestii nie regulują żadne przepisy - mówi insp. Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji. - Policjant może poddać chętną osobę badaniu alkomatem, ale nie ma takiego obowiązku - podkreśla.
Funkcjonariusze przyznają, że zdarzały się sytuacje, gdy do komendy przychodziły kilkunastoosobowe grupy balangowiczów wracających z imprezy. Chcieli się sprawdzić, który z nich osiągnął tego wieczoru "najlepszy wynik".
- Jeśli policjant nie ma nic pilnego do zrobienia, to nie widzę przeszkód, by przeprowadzić badanie. Zresztą dotyczy to nie tylko oficerów dyżurnych, ale też np. patroli zmotoryzowanych wyposażonych w alkomaty - dodaje insp. Sokołowski. - Takie badania przeprowadzamy, a co jakiś czas zatrzymujemy nawet osoby, które zameldowały się w komendzie, żeby się przebadać. Dzieje się tak, jeśli przyjechały tam samochodem.
Niewdzięczne zawody. Strażniczka miejska: "Nie jesteśmy od tego, żeby nas lubić" [WIDEO] >>

-
Badanie alkomatem w komendzie? Nie każdemu wolno
wolfgang87
09.01.12, 13:09
Bo policja to od karania jest a nie od pomagania i służby. Sio kmiecie, paszli won, zdjęcia z radarów mamy do obrobienia ;)»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kanar poluje na cudzoziemca: "Yyy you have to pay now!"
- Monumentalna sala otwarta po półwieczu w ukryciu
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Napad roku. Wpłacili do banku pocięte gazety
- Sto nowych Swingów. Dostawy wyprzedzają terminy!
- Poważna awaria magistrali. Duża część Pragi bez ciepła
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Budują Rotundę, burzą kamienice. Warszawa sprzed lat
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Odkryj perły socrealizmu. Nie każdemu się podobają
- Gdzie w Warszawie na smaczne śniadanie? Polecamy lokale
- Młody aktor w śpiączce po szarpaninie w klubie
- Pierwszy blok z lat 90. idzie pod kilof. Bo przeszkadza
- Zmienią nazwę nowego mostu? Bo powstają wulgarne skróty



