Mieszkańcy chcą mieć swój autobus: na zakupy i dworzec

Jarosław Osowski
20.01.2012 aktualizacja: 2012-01-19 17:32
A A A Drukuj
Jolanta Smoleńska i inni mieszkańcy Powiśla na przystanku Solec Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Starsi mieszkańcy Powiśla starają się o przywrócenie linii autobusowej do centrum. Zarząd Transportu Miejskiego odpowiada, że mogą przecież dojechać do celu, tyle że z przesiadką
Skargi trwają, odkąd wytyczono objazdy na czas budowy II linii metra. Przedtem Solec i Ludną z Al. Jerozolimskimi łączyła bezpośrednio linia 118. Teraz skręca na pl. Trzech Krzyży do Al. Ujazdowskich. Śródmiejski radny Daniel Łaga uważa, że mieszkańcom południowej części Powiśla przydałby się wygodny dojazd do centrum. Dlatego interweniuje. - Jest to o tyle ważne, że po likwidacji słynnego sklepu spożywczego przy Solcu 63b z komedii Barei "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", mieszkańcy muszą dojeżdżać nawet po zakupy - zauważa samorządowiec PO.

Czy nie można podejść do przystanku na wiadukcie mostu Poniatowskiego? Stąd tramwaje często odjeżdżają do centrum. Radny Łaga twierdzi jednak, że to dobre dla osób sprawnych, a na Powiślu mieszka wielu emerytów, którym ciężko wspinać się po schodach. W tej sprawie toczy zresztą inną batalię, którą opisywała "Gazeta": na wiadukcie trzeba uruchomić windy.

We wrześniu ZTM obiecał radnemu pomiary w autobusach, ale ich wyników nie przedstawił mu do dziś. Jednocześnie urzędnicy przyznali, że dążą do zredukowania linii autobusowych w zamian za częstsze kursowanie pozostałych. To gwarantuje ich zdaniem szybszy dojazd na miejsce, mimo przesiadek. ZTM chciał nawet skierować przez Solec, Ludną i Książęcą do Al. Jerozolimskich nową linię 128, ale po konsultacjach z pasażerami zdecydowano, że autobusy pojadą przez Nowy Świat i Tamkę. Pozwoliło to odciążyć zatłoczoną linię 175 i usprawniło dojazd do centrum mieszkańcom północnej części Powiśla z Mariensztatem.

Daniel Łaga uznaje wyższość tego argumentu. Jednak w ostatnich dniach mieszkanka ul. Okrąg Jolanta Smoleńska zebrała wśród sąsiadów 112 podpisów pod petycją do ZTM o zmianę innej trasy. - Byłoby ich 200 albo i 300, tylko nogi już mnie rozbolały od chodzenia po sąsiadach - mówi "Gazecie" pani Jolanta, która jest na emeryturze. - Tutaj mieszka wielu starszych ludzi, poruszają się o kulach, moja samotna koleżanka jest niewidoma. Ciężko nam się dostać do sklepu czy przychodni.

Mieszkańcy mają propozycję: niech przez Dobrą, Ludną i Książęcą do Dworca Centralnego zaczną kursować autobusy 102. I tak tam dojeżdżają, tyle że okrężną drogą przez Tamkę i Królewską, gdzie dublują inne linie. - Zrobiłam rozeznanie i pojechałam tam z samego rana o godz. 6 - opowiada pani Jolanta. - Na Królewskiej autobusy jeżdżą jeden za drugim: 105, 174, 178, to po co tam jeszcze 102? A nam zabrali 155 do Tamki i zostało tylko 118.

- Dobry dojazd z Solca na górę istnieje już teraz - mówi na to wicedyrektor ZTM Andrzej Franków. Wystarczy podjechać linią 118 do skrzyżowania ul. Ludnej z Rozbrat. Tam bez przechodzenia na inny przystanek można się przesiąść do linii 171. Pierwsza kursuje w godzinach szczytu co 10 minut, a druga co siedem-osiem. Gorzej jest jednak poza szczytem, gdy na 118 trzeba czekać kwadrans. Jolanta Smoleńska: - Zdarza się, że są korki i stoimy na przystanku nawet pół godziny, a potem przyjeżdżają dwa autobusy naraz. Prosimy o lepszy dojazd!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy