Centralny jak u Barei: zamów windę 48 godzin wcześniej
20.01.2012
aktualizacja: 2012-01-20 09:41
Żeby skorzystać z windy na Dworcu Centralnym, trzeba tę usługę zamówić z 48-godzinnym wyprzedzeniem. - Szkoda, że nie każą nam jeszcze pisać podań w tej sprawie. Byłoby jak w filmach Barei - komentują pasażerowie
ZOBACZ TAKŻE
- Pół roku remontu i windy już jeżdżą. Jak długo? (29-03-12, 10:00)
- Dyskryminacja (nie)jedno ma imię (24-02-12, 17:01)
- Ile okienek trzeba odwiedzić by oddać bilet kolejowy? (23-02-12, 11:00)
- Szwajcarzy: "Centralny jest perłą. PKP tego nie wie?" (20-02-12, 07:00)
- Centralny: ogromne sople zwisają z nowych wyświetlaczy (31-01-12, 18:30)
- Wizytacja dworca. Kolejarze migiem naprawiają usterki (24-01-12, 09:00)
- Szczuka z nagrodą za ostrą krytykę Wojewódzkiego (22-01-12, 16:36)
- Pani Agnieszka: to ona walczy o najbardziej potrzebujących (21-01-12, 18:00)
- Trzewia Dw. Centralnego: niezwykłe zdjęcia z podziemi (12-01-12, 08:00)
- Obcokrajowiec na Centralnym nie ma szans? Sprawdzamy (11-01-12, 21:00)
- Akcja na Centralnym. Sypią się mandaty za parkowanie (11-01-12, 19:00)
- Centralny już bez megareklamy! [ZDJĘCIA] (02-01-12, 17:31)
- Błąd na dworcu już poprawiony. "Wyiscie" zniknęło (30-12-11, 17:00)
- Niebywałe, to paranoja! Tak właśnie wygląda remont po polsku - nie może uwierzyć Marek Sołtys, znany jako Szalony Wózkowicz, kiedy opowiadamy mu o pomyśle PKP. A miało być tak pięknie - Centralny wreszcie dostępny dla niepełnosprawnych podróżnych i rodziców z wózkami dla małych dzieci. - Dlaczego mam dzwonić po asystenta, żeby wsiąść do windy? Dlaczego nie może być tak, jak w całym cywilizowanym świecie? Ja tego nie mogę zrozumieć, a co dopiero obcokrajowcy korzystający z Centralnego - mówi Marek Sołtys.
Wcześniej na zapleczu
Modernizacja największego polskiego dworca z okazji Euro 2012 to miał być cywilizacyjny skok naprzód. Kosztowała ponad 50 mln zł. Szare i śmierdzące do niedawna podziemne korytarze teraz lśnią czystością i bielą. Dużo miało się też zmienić w dostępności dworca dla niepełnosprawnych podróżnych, bo przed remontem poruszanie się po Centralnym było dla nich drogą przez mękę: brak wind, często popsute podnośniki z korytarzy do hali głównej, zero ułatwień dla niewidomych i niedowidzących.
Niewątpliwie największą zmianą miało być to, że w końcu będzie można dostać się windami na perony. Do tej pory osoby poruszające się na wózkach lub wiozące małe dzieci musiały korzystać ze stromych wjazdów na krańcach każdego z peronu. - Było to bardzo niewygodne i niebezpieczne. Wózek na tym się ślizga. Zawsze musiałem kogoś prosić o pomoc - wspomina Marek Sołtys.
O dziwo, podczas remontu wcale nie trzeba było przebijać szybów przez dworcowe podłogi. Mało kto wiedział, że windy na Centralnym już są. Tyle że przedtem znajdowały się w części zaplecza i służyły do przewozu towarów. Ściany zaplecza wyburzono i teraz windy są już przy każdym peronie. W galerii środkowej (to ta, do której prowadzą schody z hali głównej) nie sposób ich nie zauważyć - mają wielkie pomarańczowe drzwi, prowadzą do nich podświetlane znaki informacyjne. Nad wszystkimi windami wiszą też nowiutkie niebieskie piktogramy z logotypem windy pasażerskiej. "Wreszcie jak w Europie" - mógłby ktoś pomyśleć.
Zabawa w głuchy telefon
Problem w tym, że mimo zakończenia prac żadna z wind nie działa. Nie informuje o tym choćby napis na przyklejonej kartce. Widać za to, jak przy windach ustawiają się pasażerowie, próbują wciskać guziki i czekają, nie wiadomo na co.
Zapytaliśmy w biurze prasowym PKP S.A., kiedy kolejarze zamierzają te windy uruchomić. Kamil Migała odpisał nam, że są to windy towarowe, a nie pasażerskie. Podróżnym poruszającym się na wózkach inwalidzkich poradził, by - tak jak przed remontem - korzystali ze stromych podjazdów na dwóch krańcach peronów. Swój e-mail zakończył starą śpiewką: "Trzeba oczywiście pamiętać, że Dworzec Centralny budowano w latach 70., kiedy nie myślano o udogodnieniach dla niepełnosprawnych". Tylko po co w ogóle burzono ściany i odsłaniano windy podczas remontu? Po co pojawiły się wprowadzające w błąd piktogramy? Dlaczego windy mogą wozić towary, a ludzi już nie?
Poprosiliśmy, by wyjaśnił to główny rzecznik PKP Łukasz Kurpiewski. Ten po kilku godzinach wysłał odpowiedź: rzeczywiście są to windy towarowe, a ich oznakowanie sugerujące przewóz pasażerów jest błędne. Nowe znaki mają więc zniknąć. Tym razem rzecznik zapewnił, że "po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu" i "pod nadzorem pracownika", który uruchomi windy, będą jednak mogli z nich skorzystać niepełnosprawni. A seniorzy i rodzice z dziećmi w wózkach? Łukasz Kurpiewski odpowiedział, że też. I podał numer telefonu (22 47 46 016), pod którym można zamówić asystenta. Na stronie internetowej PKP czytamy, że należy to zrobić z 48-godzinnym wyprzedzeniem.
Skąd taki pomysł? Rzecznik Kurpiewski: "Wymiana wspomnianych wind towarowych na pasażerskie, bardzo kosztowna, nie mieściła się w budżecie dobiegającego końca remontu".
Wczoraj przez kilka godzin próbowaliśmy dodzwonić się pod numer podany przez rzecznika Kurpiewskiego. Ani razu nikt nie podniósł słuchawki. - W PKP jest chyba przerost zatrudnienia, skoro wyznaczają oddzielnego pracownika, który będzie chodził i otwierał podróżnym drzwi do windy - komentuje Rafał Muszczynko z Zielonego Mazowsza. - A tak na poważnie: to jakaś makabra. W Berlinie, w Amsterdamie coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Szkoda jeszcze, że PKP nie każą nam pisać podań do siebie z prośbą o skorzystanie z windy.
Wcześniej na zapleczu
Modernizacja największego polskiego dworca z okazji Euro 2012 to miał być cywilizacyjny skok naprzód. Kosztowała ponad 50 mln zł. Szare i śmierdzące do niedawna podziemne korytarze teraz lśnią czystością i bielą. Dużo miało się też zmienić w dostępności dworca dla niepełnosprawnych podróżnych, bo przed remontem poruszanie się po Centralnym było dla nich drogą przez mękę: brak wind, często popsute podnośniki z korytarzy do hali głównej, zero ułatwień dla niewidomych i niedowidzących.
Niewątpliwie największą zmianą miało być to, że w końcu będzie można dostać się windami na perony. Do tej pory osoby poruszające się na wózkach lub wiozące małe dzieci musiały korzystać ze stromych wjazdów na krańcach każdego z peronu. - Było to bardzo niewygodne i niebezpieczne. Wózek na tym się ślizga. Zawsze musiałem kogoś prosić o pomoc - wspomina Marek Sołtys.
O dziwo, podczas remontu wcale nie trzeba było przebijać szybów przez dworcowe podłogi. Mało kto wiedział, że windy na Centralnym już są. Tyle że przedtem znajdowały się w części zaplecza i służyły do przewozu towarów. Ściany zaplecza wyburzono i teraz windy są już przy każdym peronie. W galerii środkowej (to ta, do której prowadzą schody z hali głównej) nie sposób ich nie zauważyć - mają wielkie pomarańczowe drzwi, prowadzą do nich podświetlane znaki informacyjne. Nad wszystkimi windami wiszą też nowiutkie niebieskie piktogramy z logotypem windy pasażerskiej. "Wreszcie jak w Europie" - mógłby ktoś pomyśleć.
Zabawa w głuchy telefon
Problem w tym, że mimo zakończenia prac żadna z wind nie działa. Nie informuje o tym choćby napis na przyklejonej kartce. Widać za to, jak przy windach ustawiają się pasażerowie, próbują wciskać guziki i czekają, nie wiadomo na co.
Zapytaliśmy w biurze prasowym PKP S.A., kiedy kolejarze zamierzają te windy uruchomić. Kamil Migała odpisał nam, że są to windy towarowe, a nie pasażerskie. Podróżnym poruszającym się na wózkach inwalidzkich poradził, by - tak jak przed remontem - korzystali ze stromych podjazdów na dwóch krańcach peronów. Swój e-mail zakończył starą śpiewką: "Trzeba oczywiście pamiętać, że Dworzec Centralny budowano w latach 70., kiedy nie myślano o udogodnieniach dla niepełnosprawnych". Tylko po co w ogóle burzono ściany i odsłaniano windy podczas remontu? Po co pojawiły się wprowadzające w błąd piktogramy? Dlaczego windy mogą wozić towary, a ludzi już nie?
Poprosiliśmy, by wyjaśnił to główny rzecznik PKP Łukasz Kurpiewski. Ten po kilku godzinach wysłał odpowiedź: rzeczywiście są to windy towarowe, a ich oznakowanie sugerujące przewóz pasażerów jest błędne. Nowe znaki mają więc zniknąć. Tym razem rzecznik zapewnił, że "po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu" i "pod nadzorem pracownika", który uruchomi windy, będą jednak mogli z nich skorzystać niepełnosprawni. A seniorzy i rodzice z dziećmi w wózkach? Łukasz Kurpiewski odpowiedział, że też. I podał numer telefonu (22 47 46 016), pod którym można zamówić asystenta. Na stronie internetowej PKP czytamy, że należy to zrobić z 48-godzinnym wyprzedzeniem.
Skąd taki pomysł? Rzecznik Kurpiewski: "Wymiana wspomnianych wind towarowych na pasażerskie, bardzo kosztowna, nie mieściła się w budżecie dobiegającego końca remontu".
Wczoraj przez kilka godzin próbowaliśmy dodzwonić się pod numer podany przez rzecznika Kurpiewskiego. Ani razu nikt nie podniósł słuchawki. - W PKP jest chyba przerost zatrudnienia, skoro wyznaczają oddzielnego pracownika, który będzie chodził i otwierał podróżnym drzwi do windy - komentuje Rafał Muszczynko z Zielonego Mazowsza. - A tak na poważnie: to jakaś makabra. W Berlinie, w Amsterdamie coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Szkoda jeszcze, że PKP nie każą nam pisać podań do siebie z prośbą o skorzystanie z windy.
-
Centralny jak u Barei: zamów windę 48 godzin wc...
dorasia
20.01.12, 09:16
Moża zatrudnić windziarzy? A może po prostu wystarczy zwolnić debila, który reglamentuje ten cud techniki jakim w XXI wieku w środku Europy wydaje się być winda na dworcu kolejowym? »
-
Centralny jak u Barei: zamów windę 48 godzin wc...
hubert1454
20.01.12, 09:41
Wrocławski Główny budowali jeszcze Niemcy, ale jakoś dało się towarowe zamienić na osobowe...Gratulacje dla rzecznika, jak on biedny musi się gimnastykować za pensyjkę.»
-
Winda nieczynna. Najblizsza winda na dworcu
amrik
20.01.12, 11:39
we Wroclawiu :) :) :) »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poniedziałek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Rozbiorą bazar. Znikną budy, ale handel pozostanie
- Tramwaj wjechał w autobus. 10 osób trafiło do szpitala
- Koniec Woli i cud na Zachodnim czyli jak to robi PKP
- Czeka nas czerwiec imprez masowych. Ratusz zdecyduje
- Wielkie sprzątanie na Euro trwa. Wygrają z wandalami?
- Oszukaj złodzieja. Ruszyła akcja znakowania rowerów
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Zobacz najdroższe mieszkania w W-wie. A jaki widok!





