Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po studiach
25.01.2012
aktualizacja: 2012-01-24 18:31
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
To na pewno nie jest pokolenie stracone - takie są wnioski po pierwszym badaniu losów absolwentów Szkoły Głównej Handlowej. Zdecydowana większość ma pracę zgodną z wykształceniem, całkiem nieźle zarabia i jest zadowolona z życia.
ZOBACZ TAKŻE
- Absolwenci wybrali najlepsze uczelnie 2011 (22-02-12, 17:13)
- Drugi kierunek za darmo? Jest szansa (14-02-12, 14:09)
- SGH szuka studentów. Na Kaukazie, w Mołdawii... (10-02-12, 14:00)
- Bezrobocia nie ma, pensje rosną. Kryzys dopiero będzie (02-02-12, 10:00)
- SGH wysoko w międzynarodowym rankingu 153 uczelni (18-01-12, 13:08)
- Czy SGH grozi bankructwo? Co dalej z uczelnią? (15-04-11, 10:00)
SGH jako druga (po pilotażu na Uniwersytecie Warszawskim) uczelnia przeprowadziła takie badania. Przygotowują się do nich uczelnie w całym kraju, bo taki wymóg wprowadziła zeszłoroczna nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym. Wyniki badań mają być jawne, tak by maturzyści - jeszcze zanim zdecydują, co studiować - mogli sprawdzić, po jakich kierunkach łatwiej o pracę, porównać zarobki absolwentów po finansach i rachunkowości z dochodami tych po pedagogice.
I o ile w pilotażu badania na UW okazało się, że absolwenci kierunków humanistycznych są najmniej zadowoleni ze swoich studiów - narzekali m.in. na to, że nie pracują w zawodzie - o tyle wydaje się, że ci, którzy skończyli SGH, takich problemów nie mają. - W przypadku naszych absolwentów trudno mówić o pokoleniu straconym. Na tych, co studiowali kierunki ekonomiczne, jest niewątpliwie zapotrzebowanie - zachwala dr Barbara Minkiewicz z Ośrodka Studiów Ekonomicznych SGH.
Absolwenci w dobrej kondycji
Uczelnia swoich byłych studentów podzieliła na trzy grupy: tych, którzy dopiero opuszczają jej mury, są pół roku po skończeniu studiów, oraz tych, którzy skończyli je co najmniej trzy lata wcześniej. W sumie w anonimowym, internetowym badaniu wzięło udział 837 osób.
Dr Minkiewicz opracowała wyniki dotyczące drugiej grupy absolwentów - tych, którzy nie studiują od pół roku. Zdecydowana większość z nich (92 proc.) już pracuje. I to nie na jakiś umowach śmieciowych. 70 proc. ma umowę o pracę na czas nieokreślony. 65 proc. znalazło pracę w ciągu miesiąca. Całkiem nieźle też zarabiają. Prawie jedna czwarta badanych przyznała się do pensji od 2,5 tys. do 3,5 tys. zł na rękę miesięcznie, tyle samo absolwentów z tej grupy - do dochodów 3,5 do 4,5 tys. zł. Ale są też tacy (7,6 proc.), którzy zarabiają powyżej 8,5 tys. zł miesięcznie, i to od razu po skończeniu studiów! - Jedna trzecia badanych ma już własne mieszkanie, ponad 40 proc. wynajmuje. Świadczy to o ich dojrzałości, ale też o dobrej kondycji materialnej - ocenia dr Minkiewicz.
Absolwenci SGH (kierunków: finanse i rachunkowość, zarządzanie i metod ilościowych w ekonomii i systemów informacyjnych) podali - odwrotnie do swoich kolegów po studiach humanistycznych z UW - że ich praca jest zgodna z kierunkiem studiów. Ponad 90 proc. jest zadowolona z pracy. 70 proc. ocenia swoją sytuację materialną jako dobrą.
"Wyścig szczurów" się opłaca
A co z tymi, którzy dopiero opuszczają mury uczelni? Nie mają obaw, że nie znajdą pracy. Większość (64 proc.) po magisterium odpowiedziała, że gdyby jeszcze raz miała wybierać uczelnię, znowu wybrałaby SGH. Ale świeży absolwenci wymieniali też słabe strony studiowania tam: za dużo teorii i powtarzanie jej na różnych zajęciach, za mało przedmiotów specjalizacyjnych, a za dużo ogólnych. Brakowało im ćwiczeń, konserwatoriów i laboratoriów. Oprócz tego wytknęli niewystarczającą liczbę obiektów sportowych i zbyt ich zdaniem wysokie opłaty np. za powtarzanie przedmiotu. Badani narzekali też na brak więzi społecznych i poczucia przynależności do grupy. Problem w tym, że na życie towarzyskie czasu jest mało, bo większość studentów (na czwartym roku aż 70 proc.) pracuje. Oni sami określają to jako "wyścig szczurów". - Nie wiemy, w jakiej mierze ta praca ich absorbuje, ale godzą ją jakoś ze studiami - stwierdza dr Minkiewicz. - I na pewno im to się opłaca. Pracując na studiach, lepiej przygotowani wchodzą na rynek pracy po ich skończeniu.
Z awansami i podwyżkami
I to widać w grupie tych, którzy studia na SGH skończyli co najmniej trzy lata temu. Dobrze sobie poradzili. Ze 158 respondentów z tej grupy pracy szukała tylko czwórka, a prawie połowa nie zmieniła jej od czasu studiów. Wielu w badaniu pochwaliło się podwyżkami i awansami. Co trzeci przyznał się do zarobków 8,5 tys. zł miesięcznie i więcej. 85 proc. odpowiedziało, że ich obecna praca ma związek z tym, co studiowali. A ze swoich kompetencji wyniesionych z uczelni najwyżej ocenili znajomość języków obcych. Najniżej - umiejętność kierowania projektem i znajomość praktyki gospodarczej.
Ankiety wśród absolwentów mają być prowadzone corocznie. SGH zbada także w najbliższym czasie zapotrzebowanie pracodawców na kwalifikacje i kompetencje wśród tych, którzy skończyli tę uczelnię.
I o ile w pilotażu badania na UW okazało się, że absolwenci kierunków humanistycznych są najmniej zadowoleni ze swoich studiów - narzekali m.in. na to, że nie pracują w zawodzie - o tyle wydaje się, że ci, którzy skończyli SGH, takich problemów nie mają. - W przypadku naszych absolwentów trudno mówić o pokoleniu straconym. Na tych, co studiowali kierunki ekonomiczne, jest niewątpliwie zapotrzebowanie - zachwala dr Barbara Minkiewicz z Ośrodka Studiów Ekonomicznych SGH.
Absolwenci w dobrej kondycji
Uczelnia swoich byłych studentów podzieliła na trzy grupy: tych, którzy dopiero opuszczają jej mury, są pół roku po skończeniu studiów, oraz tych, którzy skończyli je co najmniej trzy lata wcześniej. W sumie w anonimowym, internetowym badaniu wzięło udział 837 osób.
Dr Minkiewicz opracowała wyniki dotyczące drugiej grupy absolwentów - tych, którzy nie studiują od pół roku. Zdecydowana większość z nich (92 proc.) już pracuje. I to nie na jakiś umowach śmieciowych. 70 proc. ma umowę o pracę na czas nieokreślony. 65 proc. znalazło pracę w ciągu miesiąca. Całkiem nieźle też zarabiają. Prawie jedna czwarta badanych przyznała się do pensji od 2,5 tys. do 3,5 tys. zł na rękę miesięcznie, tyle samo absolwentów z tej grupy - do dochodów 3,5 do 4,5 tys. zł. Ale są też tacy (7,6 proc.), którzy zarabiają powyżej 8,5 tys. zł miesięcznie, i to od razu po skończeniu studiów! - Jedna trzecia badanych ma już własne mieszkanie, ponad 40 proc. wynajmuje. Świadczy to o ich dojrzałości, ale też o dobrej kondycji materialnej - ocenia dr Minkiewicz.
Absolwenci SGH (kierunków: finanse i rachunkowość, zarządzanie i metod ilościowych w ekonomii i systemów informacyjnych) podali - odwrotnie do swoich kolegów po studiach humanistycznych z UW - że ich praca jest zgodna z kierunkiem studiów. Ponad 90 proc. jest zadowolona z pracy. 70 proc. ocenia swoją sytuację materialną jako dobrą.
"Wyścig szczurów" się opłaca
A co z tymi, którzy dopiero opuszczają mury uczelni? Nie mają obaw, że nie znajdą pracy. Większość (64 proc.) po magisterium odpowiedziała, że gdyby jeszcze raz miała wybierać uczelnię, znowu wybrałaby SGH. Ale świeży absolwenci wymieniali też słabe strony studiowania tam: za dużo teorii i powtarzanie jej na różnych zajęciach, za mało przedmiotów specjalizacyjnych, a za dużo ogólnych. Brakowało im ćwiczeń, konserwatoriów i laboratoriów. Oprócz tego wytknęli niewystarczającą liczbę obiektów sportowych i zbyt ich zdaniem wysokie opłaty np. za powtarzanie przedmiotu. Badani narzekali też na brak więzi społecznych i poczucia przynależności do grupy. Problem w tym, że na życie towarzyskie czasu jest mało, bo większość studentów (na czwartym roku aż 70 proc.) pracuje. Oni sami określają to jako "wyścig szczurów". - Nie wiemy, w jakiej mierze ta praca ich absorbuje, ale godzą ją jakoś ze studiami - stwierdza dr Minkiewicz. - I na pewno im to się opłaca. Pracując na studiach, lepiej przygotowani wchodzą na rynek pracy po ich skończeniu.
Z awansami i podwyżkami
I to widać w grupie tych, którzy studia na SGH skończyli co najmniej trzy lata temu. Dobrze sobie poradzili. Ze 158 respondentów z tej grupy pracy szukała tylko czwórka, a prawie połowa nie zmieniła jej od czasu studiów. Wielu w badaniu pochwaliło się podwyżkami i awansami. Co trzeci przyznał się do zarobków 8,5 tys. zł miesięcznie i więcej. 85 proc. odpowiedziało, że ich obecna praca ma związek z tym, co studiowali. A ze swoich kompetencji wyniesionych z uczelni najwyżej ocenili znajomość języków obcych. Najniżej - umiejętność kierowania projektem i znajomość praktyki gospodarczej.
Ankiety wśród absolwentów mają być prowadzone corocznie. SGH zbada także w najbliższym czasie zapotrzebowanie pracodawców na kwalifikacje i kompetencje wśród tych, którzy skończyli tę uczelnię.
-
Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu...
bolek_i_jego_worek
25.01.12, 13:05
"Co trzeci przyznał się do zarobków 8,5 tys. zł " To niech się nie przyznają tylko Pity przedstawią. Wtedy 8,5 będzie zarabiać nie więcej niż 10 studentów. »
-
Czyżby brak studentów
pablo63
25.01.12, 13:53
spowodował autoreklame SGH ? Miałem doczynienia ze studentami SGH i prawdę powiedziawszy na praktykach bardziej odpowiedzialni i pracowici byli studenci mało znanych studiów zaocznych... »
-
Co z tego skoro poziom absolwentów spada?
sharn1
25.01.12, 14:46
Kiedys w ciemno mogłem zatrudniać takiego człowieka, dzisiaj musze z nimi przeprowadzać normalną rekrutację, bo ich przygotowanie do pracy jest zerowe. Nie sadze żeby to była wina tego »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poniedziałek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Rozbiorą bazar. Znikną budy, ale handel pozostanie
- Tramwaj wjechał w autobus. 10 osób trafiło do szpitala
- Koniec Woli i cud na Zachodnim czyli jak to robi PKP
- Czeka nas czerwiec imprez masowych. Ratusz zdecyduje
- Wielkie sprzątanie na Euro trwa. Wygrają z wandalami?
- Oszukaj złodzieja. Ruszyła akcja znakowania rowerów
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Zobacz najdroższe mieszkania w W-wie. A jaki widok!


