Saska Kępa pyta: jak żyć z tym stadionem?

Dariusz Bartoszewicz
25.01.2012 aktualizacja: 2012-01-25 16:11
A A A Drukuj
Ulice Saskiej Kępy podczas dnia otwartego na Stadionie Narodowym czytelniczka Maria
Część Saskiej Kępy w pobliżu areny piłkarskiej objęły właśnie zakazy parkowania. Komentuje Dariusz Bartoszewicz.
"Oto jestem" reklamuje się Stadion Narodowy przed otwarciem planowanym na najbliższą niedzielę. Mieszkańcy Saskiej Kępy wcale nie skaczą z radości: "Hura! Nareszcie". Uczą się jak żyć pod nosem nieproszonego gościa, na który na dodatek walą tłumy. Łatwo nie mają. Mieszkańcy Saskiej Kępy podczas Euro nie będą mogli parkować nawet pod własnym domem, jeśli mieszkają niedaleko "kosza narodowego". Chyba, że załatwią sobie identyfikatory, które ma przygotować urząd Pragi Południe.

Narodowy otwierał już swoje bramy dla zwiedzających. Mieszkańcy dzwonili potem do redakcji, pisali listy i przesyłali zdjęcia - także do ratusza, straży miejskiej i drogówki. Maria Montowska alarmowała: „Mam wrażenie, że kolejnemu dniu zwiedzania Stadionu Narodowego towarzyszyło hasło » Zniszczyć Saską Kępę! «. Okazało się, że bezpieczeństwo mieszkańców Saskiej Kępy nie znajduje się w strefie zainteresowań ani władz, ani jego służb”.

Wszystkie ulice się zakorkowały, chodniki zamieniły się w parkingi. Samochody stały zderzak w zderzak.

„Czy rzeczywiście w cywilizowanym kraju nie można poczynić odpowiednich przygotowań do takich imprez, zagwarantować chociaż minimum bezpieczeństwa? Czy widzieli Państwo tłok w przejściach podziemnych na Rondzie Waszyngtona? Czy czekają Państwo, by doszło najpierw do jakiejś tragedii? Taka polityka » jakoś to będzie «prowadzi donikąd”.

Jak widać apel pani Montowskiej został wysłuchany. Mieszkańcy Saskiej Kępy w czasie Euro 2012 będą mieć utrudnione parkowanie pod własnym domem. Dzięki temu może znajdzie się miejsce dla przyjezdnych oraz gości z całej Warszawy i Polski. Dziękujemy za gościnność, bo "Oto jestem".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy