Kontrowersyjny stadion: drogi, spóźniony, mało sportowy

Michał Wojtczuk
28.01.2012 aktualizacja: 2012-01-28 15:11
A A A Drukuj
Ostatnie prace na Stadionie Narodowym Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta GW WO
  • Na Stadionie Narodowym powstaje scena
  • Ostatnie prace na Stadionie Narodowym
  • Ostatnie prace na Stadionie Narodowym
  • Ostatnie prace na Stadionie Narodowym
W niedzielę impreza otwarcia Stadionu Narodowego. To największy, najciekawszy i najbardziej kontrowersyjny stadion w Polsce. Dyskusję wzbudza jego koszt, rozmiary i fakt, że sportu będzie na nim jak na lekarstwo.
Wyścig z czasem trwał do ostatniej chwili. W środę strażacy, a po nich nadzór budowlany przyjęli ostatnią cześć Stadionu Narodowego - żelbetową płytę boiska. I zaraz potem na płycie zaczęła rosnąć scena na niedzielny koncert, na którym wystąpi Voo Voo, Haydamaky, T.Love, Zakopower i Lady Pank. W piątek, zaledwie dwa dni przed imprezą ostatnią zgodę wydał ratusz.

Zaraz po rozebraniu sceny na płytę znów wjadą wywrotki, rozsypią ziemię, na której będzie układana rozwijana z rolek murawa. Ma być gotowa na 10 lutego, dzień przed meczem o Superpuchar, w którym Legia zmierzy się z krakowską Wisłą - o ile do tego meczu dojdzie, bo zastrzeżenia zgłasza policja. Do marca trwać będzie porządkowanie okolic Stadionu, a nawet po Euro prowadzone będą prace wykończeniowe w centrum konferencyjnym i restauracji na ostatniej kondygnacji. Także dopiero po mistrzostwach murawa z rolki zostanie zastąpiona tzw. murawą modułową, czyli trawnikiem wielorazowego użytku układanym jak puzzle, a po meczu zabieranym. To konieczne, bo zwykła trawa na Stadionie Narodowym nie wytrzyma dłużej niż kilka tygodni - miałaby za mało słońca.

Trybuny na kraterze

Stadion Narodowy powstał w niecce Stadionu Dziesięciolecia, w ciągu ostatnich lat zajętym przez największy bazar w Warszawie, a może i w Polsce. Można było tu kupić podrabiane dresy, pirackie kasety i płyty (to tu w 1999 r. miała miejsce "premiera" wydania "Pana Tadeusza" Andrzeja Wajdy na kasetach VHS), nielegalne dokumenty, a nawet broń.

Na kraterze starego stadionu powstała zaś nowa gigantyczna żelbetowa misa, której najwyższy punkt - czubek iglicy nad płytą boiska - znajduje się 105 m powyżej poziomu gruntu. To wysokość porównywalna z czubkiem iglicy dawnego hotelu Forum. Dach stadionu ma aż siedem hektarów - tyle zajmuje katowicki Spodek z przylegającymi parkingami, lodowiskiem, hotelem i salą gimnastyczną! Rozłożony nad rondem u zbiegu Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich przykryłby hotele Polonia, Metropol. Forum, Rotundę, kawałek Domów Centrum i "patelnię" - przed wyjściem z metra Centrum.

Środkowa część dachu (mierząca 11 tys. m kw. ) jest rozkładana. To jedyny stadion z ruchomym dachem między Sztokholmem, Bukaresztem i Frankfurtem. Od wschodu najbliższy jest w Astanie. Ruchomy dach daje niezależność od pogody. Ale akurat tej zimy zamknięty nie został - to zresztą najnowsza kontrowersja związana ze Stadionem. Bo teraz na zadaszanie jest za późno - płachtę powlekaną PCV ruszać można tylko przy temperaturach dodatnich.



Ciągłe spory

Kontrowersje wokół Stadionu wybuchają od dawna. Powodem pierwszej była lokalizacja - w misie starego stadionu czy obok. Prezydent stolicy przekonywała nawet, że trzeba go budować na obrzeżach miasta. Kolejną dyskusję wzbudziła decyzja, że na stadionie nie będzie bieżni lekkoatletycznej. Powód - trybuny trzeba by odsunąć za daleko, co pogarszałoby widoczność. Potem warszawiacy podzielili się w opiniach, czy elewacja pomalowana w nieregularną biało-czerwoną szachownicę jest zbyt dosłownym nawiązaniem do flagi narodowej.

Nie brak głosów, że monstrualny kosz wizualnie miażdży pobliską willową Saską Kępę. Urbanistka Magdalena Staniszkis mówi z przesadą o Narodowym, że stał się wręcz pierzeją placu Zamkowego - jest stamtąd doskonale widoczny. Ale turyści robią sobie zdjęcia ze stadionem w tle równie chętnie, jak pod kolumną Zygmunta.

Inną pretensją, jaką zgłasza do stadionu wielu urbanistów, jest ogrodzenie go długim na 2 km i wysokim na 2,5 m metalowym płotem. Wygradza on aż 17 hektarów. Operator stadionu spółka Narodowe Centrum Sportu broni się, że płot na Euro nakazała zbudować UEFA. Ale nikt nie kazał zostawiać go na zawsze.

Spóźniony i drogi

Nieustającym powodem do narzekań są ciągłe opóźnienia. Stadion miał być gotowy 3 maja 2011 r. Termin przesunięto na lipiec. Potem na 30 listopada. W końcu nadzór budowlany odebrał arenę w połowie grudnia, ale z wyjątkiem płyty boiska - tę przyjął do użytkowania dopiero kilka dni temu. I też niecałą - murawę na niej odbierze na początku lutego.

Najwięcej sporów dotyczy kosztów budowy - w sumie 1 mld 915 mln zł. Debiutujący w roli posła PiS legendarny bramkarz Jan Tomaszewski przekonywał, że to najdroższy stadion świata, pięciokrotnie droższy od tego w Doniecku. Nie miał racji, ukraiński stadion nie jest tak tani, a Narodowemu daleko do bycia najdroższym. Jest ponaddwukrotnie droższy np. od stadionu w Gdańsku (775 mln zł). Skąd tak wysoki koszt? Bo * warszawski stadion ma największą widownię w Polsce (ponad 58 tys. miejsc, ten w Gdańsku ma 42,1 tys.) * cenę podbił zamykany dach, * koszt wywindowało umieszczenie pod trybunami biur, sklepów, restauracji i sal konferencyjnych. To łącznie 44 tys. m kw. (doliczając dwukondygnacyjny parking na 1,8 tys. samochodów - ponad 200 tys. m kw.), które mają przynosić wpływy pozwalające na utrzymanie stadionu. Rocznie potrzeba ok. 30 mln zł.

Czekając na Ben Hura

Tak naprawdę Stadion Narodowy jest Biurowcem Narodowym. Mecze będą się tu odbywać bardzo rzadko. To jedyny ze stadionów Euro, na którym nie będą grać piłkarze lokalnego klubu. Warszawska Legia gra na nowym stadionie zbudowanym przez stołeczny samorząd kosztem 465 mln zł. Właściciel Polonii Warszawa Józef Wojciechowski przymierza się do rozegrania na Narodowym meczu ze Śląskiem Wrocław, ale będzie to wyjątek. PZPN oczekuje od operatora preferencyjnych stawek za wynajem na mecze drużyny narodowej. Ten nie chce się na to zgodzić, więc nie wiadomo, czy piłkarze z orzełkiem na koszulkach pojawią się tam oprócz lutowego meczu z Portugalią i spotkań Euro.

Operator stadionu NCS liczy na koncerty wielkich gwiazd i widowiska. Pomóc ma w tym amerykański gigant impresaryjny, firma AEG (m.in. ponad 200 razy w roku zapełnia halę 02 Arena w Londynie), z którą operator stadionu będzie współpracować. Na stadionie miały się odbyć zawody w ekstremalnych akrobacjach motocyklowych Red Bull X-Fighters. Odwołano je z powodu opóźnień budowy. Mówi się o meczu polskich zespołów futbolu amerykańskiego i o stadionowych adaptacjach "Aidy", czy "Ben Hura" oraz popularnych w Niemczech widowiskach "Night of the proms" (orkiestra symfoniczna i gwiazdy pop w jednym). Na razie jedynym oficjalnie zapowiedzianym wydarzeniem jest wrześniowy koncert brytyjskiego zespołu Coldplay.

Kto i kiedy zagra



Godz. 14 - otwarcie bram, godz. 15 - VooVoo i Haydamaky, godz. 16 - Zakopower, godz. 17 -Coma, godz. 18 - T'Love, godz. 19 - Lady Pank, 20 - pokaz sztucznych ogni. Ubierzcie się ciepło, bo w weekend ma być mróz!

Policyjne blokady odetną Saską Kępę. Stan oblężenia >>



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy