Twierdza Saska Kępa. Ale kierowcy i tak wjechali...

śmik
29.01.2012 aktualizacja: 2012-01-29 21:25
A A A Drukuj
Ul. Dąbrówki na Saskiej Kępie fot. śmik
Kierowcy znaleźli sposób by wjechać na Saską Kępę. Udało się jednak uratować osiedle przed paraliżem.
Saska Kępa w czasie otwarcia Stadionu miała być zamieniona niemal w twierdzę. Nie przyjeżdżajcie samochodami - apelował ratusz przed imprezą. Ogromna większość posłuchała. Setki ludzi wysypywały się co chwila na rondzie Waszyngtona z autobusów i tramwajów. - Warszawiacy przekonali się do komunikacji. Przed chwilą słyszałem rozmowę, że tylko idiota wybrałby samochód w drodze na stadion - stwierdził Andrzej Franków, wicedyrektor Zarządu Transportu Miejskiego.

Jednak nie do końca udało się obronić Saską Kępę. Większość wjazdów na osiedle była wprawdzie pilnowana przez straż miejską i policję, ale niektórymi uliczkami można było się tam dostać. Samochody zastawiły np. chodniki i trawniki na wąskiej ul. Dąbrowki. Niektórzy mieszkańcy denerwowali się, że nie mogą wyjechać z posesji. Jeden z nich sam w końcu ustawił barierkę z zakazem ruchu, ale straż ją zdemontowała.

Podziel się

  • Twierdza Saska Kępa. Ale kierowcy i tak wjechal... asperamanka 29.01.12, 21:57

    Prewencję w postaci blokad można stosowac, ale nie może byc tak, że jak już komuś uda się wjechac i zaparkowac na trawniku czy na wyjeździe z bramy, to jest bezkarny. W krajach o dłuższej »

  • Twierdza Saska Kępa. Ale kierowcy i tak wjechal... mariusz.porada 30.01.12, 09:25

    Całkowity zakaz parkowania dla nie mieszkańców Saskiej Kępy ztratują ta piękną dzielnicę przyjezdne buraki tacy co nic nie widzieli i sie pchaja na stadion warszawiacy ze wsi rodem Przebijać»

Najnowsze wiadomości z Warszawy