Stadion-cmentarzysko. Czy Skrę da się uratować?
30.01.2012
aktualizacja: 2012-01-30 14:03
Oglądam z Anną Niesterowicz jej wystawę dedykowaną Skrze i wideo nakręcone na tym cmentarzysku. Lekkoatletyczny stadion przypomina ostatnią fazę Stadionu Dziesięciolecia - krzywe ławki, rdza, graffiti. Za chwilę nie będzie czego ratować. Dzieciaki przychodzą tu walić kijami w szyby. Taki nowy miejski sport.
ZOBACZ TAKŻE
- Zapuszczone podwórka straszą na Mokotowie. Wystawa (30-01-12, 10:14)
- Stadion Gwardii zamknięty. Czy to już koniec klubu? (25-01-12, 10:00)
- Tajemnicza wieża ukryta w krzakach. Zapomniany basen MO (13-01-12, 15:00)
- Nowy inwestor na Skrze: już nie chcą budować wieżowców (10-04-12, 09:00)
- Reklamy na Skrze nielegalne? Ratusz ostrzega klub (01-10-11, 11:00)
- Lifting Skry: Jest bieżnia, ale to nie koniec (30-09-11, 09:00)
Skra leży na trasie spacerowej Anki. Wędrowała tak ze swoją córeczką - tereny Robotniczego Klubu Sportowego, Pole Mokotowskie, działki, Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich. Potem już sama zapuszczała się z kamerą głębiej w te chaszcze. Powstał krótki film i seria monotypii - na białych kartkach papieru odciskała trawy, które porastają ten teren. Wideo jest impresyjne i bardzo emocjonalne, w tle rozbrzmiewa "Lament Dydony" z opery Henry'ego Purcella ("pamiętaj mnie, leżę w zimnej ziemi"), który słyszeliśmy ostatnio w filmie Agnieszki Holland "W ciemności". Czarne grafiki potęgują wrażenie żałoby. Zdjęcia kręcone były późną jesienią. Latem to wszystko wygląda trochę lepiej - jak tajemniczy ogród. A zimą? Zainspirowana wystawą ruszyłam w sobotę na spacer. Był mróz i piękne słońce. Przykryte białym dywanem pustkowie przypominało baśniową scenerię, jak ze snu.
W budynku działa jeszcze legendarny, założony w 1921 r. klub sportowy, ale ledwo zipie. Z zysków z gigantycznej reklamy, która podwójnym murem otoczyła teren, udało się wymienić na stadionie tartan. Ale nie ma się co łudzić - na remont całości nie wystarczy. Działa tu wciąż drugoligowa drużyna rugby. Miotacze pokonują drogę z szatni do rzutni, ciągnąc za sobą ciężkie metalowe kule przez metrowe trawy. Żywopłoty zamieniły się w drzewa, przyroda zagarnia wszystko. Jeszcze latem można tu pograć w paintball, zobaczyć rozgrywki rugby. Warszawiacy przychodzą poćwiczyć tai-chi czy kung-fu, pobiegać. Ale więcej można tu spotkać lisów, kun i wiewiórek, nie mówiąc już o bezdomnych, menelach i imprezujących w ruinach dzieciakach.
Najemca, który "użytkuje" ten teren od lat, stara się o zabudowę jego części w zamian za unowocześnienie obiektów sportowych, ale plan miejscowy na to nie zezwala. Walka trwa. I przedłuża ten moment zawieszenia. Czy jest jakieś rozwiązanie? Warszawiacy zapewne widzieliby tu otwarte dla ludzi baseny, klub sportowy, gdzie młodzi mogliby trochę poćwiczyć, a publiczność podziwiać ich zmagania. Ale kto miałby to sfinansować? Miasto? - Ta wystawa jest opłakiwaniem miejsca, bo jak myślę o Skrze, chce mi się płakać - mówi Anna Niesterowicz. - Gdy zabrałam tu kuratorkę z Niemiec, była zachwycona, że mamy taką oazę wolności w środku miasta. Ja w ogóle tego nie widzę w ten sposób. Ja widzę tu śmierć - dobrej, modernistycznej powojennej architektury i idei sportu jako masowej, darmowej aktywności.
Wystawę Anny Niesterowicz "Skra" można oglądać w galerii Studio w Teatrze Studio (PKiN) do 26 lutego, od wtorku do niedzieli, w godz. 12-18, wstęp wolny
Zobacz więcej zdjęć zniszczonego kompleksu sportowego Skry na profilu Zrób to w Warszawie na Facebooku
Zbudowany w latach 50. jeden z najnowocześniejszych w Polsce kompleksów sportowych popada w ruinę. Śmierć rozłożona na raty. Stadion lekkoatletyczny z widownią na 35 tys. osób, zespół basenów, boiska do siatkówki, koszykówki, tor żużlowy, stadion treningowy, korty tenisowe - zapytałam moich rówieśników, czy to pamiętają. Uruchomiłam lawinę wspomnień - skoki ze słupków do basenu, zjeżdżalnie, podgrzewana woda, brodzik, w którym obmywało się nogi. Dziś lekkoatletyczny stadion przypomina ostatnią fazę Stadionu Dziesięciolecia - krzywe ławki, rdza, wielki napis "Skra Warszawa" wymalowany przez grafficiarzy na charakterystycznej wieży. Zresztą cały budynek zamienił się z zewnątrz w wielką galerię ulicznych obrazów. Całkiem dobra architektura, ale za chwilę nie będzie już czego ratować. Dzieciaki, które potrzebują się wyżyć, przychodzą tu walić kijami w szyby. Taki nowy miejski sport.W budynku działa jeszcze legendarny, założony w 1921 r. klub sportowy, ale ledwo zipie. Z zysków z gigantycznej reklamy, która podwójnym murem otoczyła teren, udało się wymienić na stadionie tartan. Ale nie ma się co łudzić - na remont całości nie wystarczy. Działa tu wciąż drugoligowa drużyna rugby. Miotacze pokonują drogę z szatni do rzutni, ciągnąc za sobą ciężkie metalowe kule przez metrowe trawy. Żywopłoty zamieniły się w drzewa, przyroda zagarnia wszystko. Jeszcze latem można tu pograć w paintball, zobaczyć rozgrywki rugby. Warszawiacy przychodzą poćwiczyć tai-chi czy kung-fu, pobiegać. Ale więcej można tu spotkać lisów, kun i wiewiórek, nie mówiąc już o bezdomnych, menelach i imprezujących w ruinach dzieciakach.
Najemca, który "użytkuje" ten teren od lat, stara się o zabudowę jego części w zamian za unowocześnienie obiektów sportowych, ale plan miejscowy na to nie zezwala. Walka trwa. I przedłuża ten moment zawieszenia. Czy jest jakieś rozwiązanie? Warszawiacy zapewne widzieliby tu otwarte dla ludzi baseny, klub sportowy, gdzie młodzi mogliby trochę poćwiczyć, a publiczność podziwiać ich zmagania. Ale kto miałby to sfinansować? Miasto? - Ta wystawa jest opłakiwaniem miejsca, bo jak myślę o Skrze, chce mi się płakać - mówi Anna Niesterowicz. - Gdy zabrałam tu kuratorkę z Niemiec, była zachwycona, że mamy taką oazę wolności w środku miasta. Ja w ogóle tego nie widzę w ten sposób. Ja widzę tu śmierć - dobrej, modernistycznej powojennej architektury i idei sportu jako masowej, darmowej aktywności.
Wystawę Anny Niesterowicz "Skra" można oglądać w galerii Studio w Teatrze Studio (PKiN) do 26 lutego, od wtorku do niedzieli, w godz. 12-18, wstęp wolny
-
Stadion-cmentarzysko. Krzywe ławki, wybite szyby
robert_wwa
30.01.12, 11:32
Niestety brak woli jakiegoś porozumienia między wszystkimi. A reklama? Jeszcze z 2-3miesiące temu dzierżawca mówił, że będzie za to finansowany remont. Dziś już nikt się nie łudzi czyli jak »
-
Stadion-cmentarzysko. Krzywe ławki, wybite szyby
fabio80
30.01.12, 11:45
kogo w Warszawie interesuje sport? informacje o jakichkolwiek klubach sportowych w stolicy pojawiają się dopiero wtedy gdy grozi im likwidacja (np. Politechnika) lub stan obiektów jest »
-
Stadion-cmentarzysko. Czy Skrę da się uratować?
adam81w
30.01.12, 18:25
Szkoda tego stadionu.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





