Pornoatak na stronę PO. Tysiące ostrych zdjęć [18+]

iwo
30.01.2012 aktualizacja: 2012-01-30 20:04
A A A Drukuj
Tak wyglądała strona forum PO na Ursynowie, zanim została zablokowana przez administratora Fot. Forum Dyskusyjne Platformy Obywatelskiej Ursynów
Atak spamerski na strony ursynowskiej Platformy: na otwartym forum dyskusyjnym pojawiło się kilka tysięcy wątków odsyłających do stron z ostrą pornografią. Lider PO na Ursynowie nie wyklucza, że to akcja przeciwników politycznych.
Dziś rano wątków było przeszło 209 tys., prowadzą do stron pornograficznych zarejestrowanych na zagranicznych serwerach, m.in. rosyjskojęzycznych, wiele z nich jest ilustrowanych niecenzuralnymi zdjęciami. O ataku świadczy fakt, że fałszywe są daty wpisów: system pierwsze wątki na forum wyświetlał z datą ze stycznia 1970 r.

O nietypowej zawartości forum dyskusyjnego lokalnego koła Platformy, lider tej partii na Ursynowie Michał Matejka dowiedział się od "Gazety". Na służbowym komputerze nie mógł się wprawdzie zapoznać z poszczególnymi wątkami, bowiem pracodawca blokuje dostęp do tego typu treści - ale jak przyznał "może to sobie wyobrazić".

Za sprawą radnego Matejki do akcji natychmiast wkroczyły partyjne struktury. Informację o wydarzeniach na partyjnym forum otrzymał Marcin Kierwiński, szef zaatakowanego koła, wiceprzewodniczący partii w Warszawie oraz poseł. - Bezzwłocznie wydałem polecenie zamknięcia forum - mówił "Gazecie". Równolegle działał Michał Matejka. Zawiadomił opiekuna strony i przekazał mu polecenie posła Kierwińskiego. Po kilkudziesięciu minutach na stronie pojawił się komunikat o przerwie technicznej.

Po południu zebrał się zarząd PO na Ursynowie, który - jak relacjonuje poseł Kierwiński - wysłuchał relacji administratora sieci i ustalił, że wszystko rozpoczęło się w niedzielę rano. Politycy PO uznali, że o wydarzeniu należy zawiadomić policję. Dwóch przedstawicieli pojechało wieczorem do komisariatu.

Radny Matejka i poseł Kierwiński mówią zgodnie, że to pierwszy atak na forum dyskusyjne, które powstało po wyborach samorządowych. Działało więc ponad rok. Skierowane było do wyborców PO, tak by mogli bez wychodzenia z domu komunikować się z partią, zakładać autorskie wątki. Nie wiadomo jednak, czy forum przetrwa, bo działacze z Ursynowa i ich lider wyraźnie zniechęcili się do tej formy kontaktu z wyborcami.

- Ktoś chciał nas skompromitować. Nie wykluczam, że stoi za tym polityczna konkurencja - ocenia Matejka. - Autor ataku na nasze strony z pewnością nie zrobił tego z sympatii czy szacunku dla PO.

Choć Platforma rządzi w Warszawie, w swoim politycznym bastionie, czyli na Ursynowie, jest w opozycji. Dzielnicą rządzi koalicja Nasz Ursynów - PiS. PO to jedyne ugrupowanie, na które przypuszczono atak. Na stronach konkurencji z SLD, PiS czy Naszego Ursynowa - normalnie: komunikaty, dyskusje, życzenia z okazji Bożego Narodzenia. Problemów nie miał także urząd dzielnicy. - Nic nadzwyczajnego się nie działo, mimo protestów w sprawie ACTA - mówi burmistrz dzielnicy Piotr Guział. - Zresztą witryna jest odpowiednio zabezpieczona i monitorowana. Skoro już PO wybrała formułę otwartą, czyli wpuszczanie obcych, powinna wiedzieć, że o takie dziecko trzeba dbać - podkreśla. - Krótki komentarz, który po tym wszystkim słyszę od ludzi, to: "Szok", dłuższy: "Aż strach pomyśleć, że rządzi nami partia, która nie potrafi zadbać o porządek i prawo nawet w swoim mateczniku". Bo takim - tłumaczy - jest autoryzowana strona internetowa.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy