Policjanci zmienili zdanie - już nie chcą odchodzić

Piotr Machajski
06.02.2012 aktualizacja: 2012-02-05 18:54
A A A Drukuj
Nowy komendant stołecznej policji Mirosław Schossler podczas zaprzysiężenia Fot. KSP
  • Komendant Stołeczny Adam Mularz
Nowy szef stołecznej policji zdołał przekonać do zmiany decyzji większość oficerów, którzy mieli na dniach odejść ze służby. Kadrowa dziura została już tylko na Śródmieściu
Nadinsp. Mirosław Schossler komendantem stołecznym policji jest od niespełna dwóch tygodni. Powitanie w Pałacu Mostowskich miał niełatwe, bo czekała na niego fala dymisji kilkunastu oficerów z kadry kierowniczej. Wielu z nich to osoby, które od kilku lat przygotowywały się do tego, by pełnić ważne funkcje podczas zabezpieczenia turnieju Euro 2012.

Gdy poprzedni komendant Adam Mularz został zmuszony do dymisji (z niezrozumiałych powodów, bo był świetnie oceniany), postanowili odejść wraz z nim.

Taką decyzję podjęły nie tylko osoby z kierownictwa, ale też szeregowi, ale bardzo doświadczeni funkcjonariusze.

- Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, żeby jednego dnia [23 stycznia 2012] raport o przejście na emeryturę złożyło tyle osób - mówi oficer KSP. Według naszych informacji było to aż 163 policjantów. Bezpieczeństwo na Euro stanęło pod znakiem zapytania.

Dlatego przez ostatnie dni nadinsp. Schossler zapraszał do siebie kolejnych oficerów i namawiał, by nie rezygnowali ze służby i pozostali w policji przynajmniej do lipca, czyli do zakończenia mistrzostw Europy. Wielu zdołał przekonać. Z naszych informacji wynika, że z osób, które dwa tygodnie temu złożyły u komendanta wniosek o odejście na emeryturę, zdanie zmienili m.in.: •  mł. insp. Robert Deszcz i mł. insp. Daniel Kubiak, dowódcy oddziału prewencji, •  mł. insp. Andrzej Kawczyński, naczelnik wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw; •  podinsp. Tomasz Watras, naczelnik wydziału techniki operacyjnej. Wszystkie te jednostki są kluczowe, jeśli chodzi o policyjne przygotowania do Euro 2012 i pilnowanie porządku w trakcie turnieju.

Najważniejszy to oddział prewencji, którego funkcjonariusze są wyszkoleni m.in. do radzenia sobie z agresywnym tłumem np. podczas zamieszek. Z kolei wydział do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw odpowiada w Komendzie Stołecznej za zbieranie wszelkich informacji o możliwych zamachach i aktach terroru i wymianę tych informacji z innymi służbami. Natomiast wydział techniki operacyjnej zajmuje się skrytą obserwacją i podsłuchami.

Na stanowisku zostaje też insp. Tadeusz Bereda (dotychczasowy zastępca Adama Mularza), który odpowiada za całość przygotowań stołecznej policji do czerwcowego turnieju.

Zdania nie zmienili za to insp. Marek Maruchniak, szef śródmiejskiej komendy, oraz jego zastępca asp. sztab. Andrzej Król. Obaj są jednymi z najlepszych specjalistów od zabezpieczania imprez masowych. Maruchniak od sześciu lat kieruje śródmiejską policją, Król pracuje tam od początku. Obaj kierowali zabezpieczeniem setek demonstracji i meczów piłkarskich.

Co prawda podczas Euro 2012 mecze będą się odbywały na terenie południowopraskiej komendy, ale na pl. Defilad stanie obliczona na 100 tys. osób strefa kibica, gdzie może być nawet trudniej zadbać o bezpieczeństwo niż na samym stadionie.

Na razie nie wiadomo, kto będzie nowym komendantem na Śródmieściu.

Tymczasem razem z insp. Maruchniakiem i jego zastępcą z komendy przy ul. Wilczej jednego dnia odejdzie także 21 innych funkcjonariuszy. Dla porównania: w całym 2010 i 2011 r. na emeryturę odeszło z tej komendy łącznie 17 osób.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy