Warszawski satelita leci w kosmos. Główny cel: spłonąć

wkk
13.02.2012 aktualizacja: 2012-02-13 08:47
A A A Drukuj
PW-Sat Paweł Sanczyk
  • Satelita studencki
Już dziś między godz. 11 a 13 naszego czasu rakieta Europejskiej Agencji Kosmicznej wyniesie w kosmos satelitę studentów Politechniki Warszawskiej PW-Sat.
ZOBACZ TAKŻE
Będzie to pierwszy polski satelita. Stworzyli go studenci PW we współpracy z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Prace nad nim trwały od 2005 roku. PW-Sat trafi na orbitę 13 lutego na pokładzie europejskiej rakiety nośnej Vega. Start odbędzie się z centrum kosmicznego ESA nieopodal miasta Kourou w Gujanie Francuskiej. Głównym zadaniem PW-Sata będzie przetestowanie systemu deorbitacji, tj. "skrócenia życia" satelity poprzez spalenie go w atmosferze. Takie rozwiązanie w przyszłości może służyć do niszczenia "kosmicznych śmieci".



- Będzie to nie tylko pierwszy polski studencki satelita, ale również pierwszy polski sztuczny satelita Ziemi. Co prawda już ponad 40 urządzeń zbudowanych w naszym kraju wysłano w kosmos na pokładzie satelitów i sond kosmicznych, ale stanowiły one tylko elementy tych obiektów - opowiadał nam w październiku prof. Piotr Wolański, opiekun naukowy Studenckiego Koła Astronautycznego z PW.

W pracach nad satelitą uczestniczyli także studenci z Koła Inżynierii Kosmicznej i niedawni absolwenci PW, którzy teraz są zatrudnieni w Centrum Badań Kosmicznych. Satelita trafił do Europejskiej Agencji Kosmicznej w Holandii jesienią zeszłego roku. A studenci pracowali nad nim do ostatniej chwili. - Czas nas gonił, zastanawialiśmy się, jak go wysłać do Holandii - mówił prof. Wolański. - Kurierem? Za drogo. Jeden z członków zespołu zaoferował, że pojedzie. Kupiliśmy bilet na kuszetkę do Amsterdamu. Dałem mu nawet małą kłódeczkę i łańcuszek, żeby mógł zamknąć komorę z satelitą.

Trudne to nie było, bo satelita ma rozmiary 10 na 10 cm i waży ok. 1 kg.

Zobacz studenckiego satelitę

Obiekt rozpakowano w hermetycznym pomieszczeniu EAK, tzw. clean roomie. Jaką ma misję? Na filmiku zamieszczonym na YouTubie objaśnia to Maciej Urbanowicz, koordynator studenckiego projektu, który pojechał z satelitą do Holandii: - Głównym celem jest przebadanie nowego systemu deorbitacji, który posłuży do spalania tego satelity w atmosferze.

Chodzi o to, by w przestrzeni kosmicznej było mniej kosmicznych śmieci, czyli np. starych satelitów. Ich liczba cały czas się zwiększa. A to grozi np. zderzeniem z tymi działającymi. - Satelita będzie miał rozkładany ogon. Po rozłożeniu zwiększy o blisko 1,5 metra swoją powierzchnię. Dzięki temu zwiększy się opór satelity na orbicie, przez co skróci on swój żywot z ok. sześciu lat do roku - tłumaczy Maciej Urbanowicz.

Prof. Wolański dodaje: - Ważny, jeżeli nie najważniejszy jest też cel edukacyjny - to, że polscy studenci uczyli się, budując prawdziwego satelitę.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy