Podmiejskie życie: coraz drożej. Najwięcej za benzynę

lis
08.02.2012 aktualizacja: 2012-02-08 19:22
A A A Drukuj
Warszawa w kryzysie
600 zł miesięcznie musi wydać na paliwo pracujący w stolicy mieszkaniec Serocka, Góry Kalwarii czy okolic Mińska Maz Jazda starym samochodem z silnikiem Diesla pochłonie nawet 300 zł więcej - obliczają eksperci nieruchomości
Jak wynika z kalkulacji przeprowadzonych przez serwis Oferty.net wydatki ponoszone na dojazdy do pracy samochodem pochłaniają coraz większą część domowych budżetów. Mieszkaniec miejscowości położonej w promieniu 25-30 km od granic Warszawy (około 40 km od centrum) musi pokonać miesięcznie ok. 1,5 tys. km i wydać na dojazdy ok. 800 zł, a to stanowi blisko ćwierć średniego warszawskiego wynagrodzenia netto (3336 zł). Jeżeli doliczymy do tego koszty utrzymania samochodu - drobne naprawy, sezonową wymianę opon, płyny, koszty ubezpieczenia - oraz pobierane na znacznej części obszaru Warszawy opłaty parkingowe to okaże się, że codzienne dojazdy do pracy pochłaniają nawet 1/3 średniej pensji.

W jeszcze trudniejszym położeniu są mieszkańcy bardziej oddalonych od stolicy miast i miejscowości. Miesięczny koszt samego paliwa na dojazdy do Warszawy z Garwolina, Pułtuska czy Siedlec przekracza obecnie 1 tys. zł. Mieszkający w Siedlcach, a pracujący w Warszawie posiadacz mniej ekonomicznego auta z silnikiem wysokoprężnym wyda na olej napędowy ponad 2200 zł. Do tego przez rok pokona za kierownicą ponad 45 tys. km, a zatem trasę dłuższą niż wynosi obwód kuli ziemskiej!

Tak wysokie, a do tego stale rosnące, koszty dojazdów stawiają pod znakiem zapytania sensowność ich ponoszenia i skłaniają do szukania tańszych rozwiązań. Ponieważ znalezienie zatrudnienia bliżej miejsca zamieszkania często jest zadaniem niesłychanie trudnym lub wprost niemożliwym, alternatywą staje się przeprowadzka w pobliże obecnego miejsca pracy. Dlatego zarówno w Warszawie, jak i w innych miastach Polski stanowiących regionalne ośrodki zatrudnienia, wciąż przybywa chętnych zarówno na zakup jak i na wynajem mieszkań. Po okresie mody na zakup i wyprowadzkę do domu pod miastem, za sprawą wysokich cen paliw, trend się odwraca; to mieszkanie w mieście jest znowu modne, a przy tym tańsze i wygodne. - mówi Marcin Drogomirecki z serwisu oferty.net.

Kryzysu brak

Podziel się

  • Podmiejskie życie: coraz drożej. Najwięcej za b... c43 09.02.12, 05:47

    Tylko kretyn dojeżdża samochodem najlepiej dojeżdżać pociągiem tak samo szybko i trzy razy taniej»

  • Ale jaja. dorsai68 09.02.12, 09:59

    "Eksperci" od nieruchomości liczą koszty paliwa, zamiast strat deweloperów. Z niecierpliwością czekam o artykuł o ekspertach transportowych rozliczających się z kosztami zakupu »

  • Podmiejskie życie: coraz drożej. Najwięcej za b... robot_humano 09.02.12, 17:55

    Mieszkanie pod Warszawą to mieszkanie nigdzie, ani to wieś ani miasto. Wady obu, a zalety żadnej z tych lokalizacji. Dom to można mieć pod Słupskiem, Elblągiem czy innym Koninem gdzie »

Najnowsze wiadomości z Warszawy