Strzelanina, pościg. Chcieli przejechać policjantów
08.02.2012
aktualizacja: 2012-02-09 12:28
Fot. Sergiusz Pęczek / AG
Dwóch dobrze znanych rzezimieszków wpadło w ręce stróżów prawa. Łatwo skóry nie sprzedali: swoim autem chcieli przejechać mundurowych
ZOBACZ TAKŻE
- Policyjny pościg przez centrum miasta. Zobacz wideo (09-02-12, 13:00)
- Gimnazjaliści bili pięściami, dusili sznurówką i wyrywali włosy. "Bo źle spojrzała" (07-02-12, 11:34)
- Proces "Szkatuły". "Jak ktoś chciał pomocy, pomagałem" (06-02-12, 20:41)
- Zatrzymani pijani rodzice 7-tygodniowych bliźniąt (04-02-12, 10:12)
Strzałami z broni palnej i zatrzymaniem dwóch znanych policji złodziei samochodów zakończyła się w środę pod Warszawą interwencja funkcjonariuszy, którzy dostrzegli skradzione auto - poinformował PAP rzecznik stołecznej policji mł. insp. Maciej Karczyński.
Policjanci zauważyli jadący skradziony samochód marki Honda. Gdy zatrzymali kierowcę do kontroli, podjechało drugie auto tej samej marki, zatrzymało się, a jego kierowca przesiadł się do kontrolowanego wozu. Po chwili obaj mężczyźni ruszyli i zaczęli uciekać. Policjanci ruszyli w pościg, inni próbowali zablokować drogę uciekającym.
Uciekający rozbili jeden radiowóz, samochód próbował też przejechać policjantów. Wtedy ze strony policji padły strzały. Mężczyźni zostali zatrzymani, jeden z został ranny w nogę. Okazało się, że oba samochody były kradzione, a obaj mężczyźni są znani policji i byli już notowani za kradzieże. Na razie policja zabezpiecza ślady i nie podaje dokładnego miejsca zdarzenia. "Gazeta" dowiedziała się, że miało to miejsce najprawdopodobniej na jednej z tras w kierunku Radomia. Zatrzymanie nastąpiło w okolicach Konstancina.
Policjanci zauważyli jadący skradziony samochód marki Honda. Gdy zatrzymali kierowcę do kontroli, podjechało drugie auto tej samej marki, zatrzymało się, a jego kierowca przesiadł się do kontrolowanego wozu. Po chwili obaj mężczyźni ruszyli i zaczęli uciekać. Policjanci ruszyli w pościg, inni próbowali zablokować drogę uciekającym.
Uciekający rozbili jeden radiowóz, samochód próbował też przejechać policjantów. Wtedy ze strony policji padły strzały. Mężczyźni zostali zatrzymani, jeden z został ranny w nogę. Okazało się, że oba samochody były kradzione, a obaj mężczyźni są znani policji i byli już notowani za kradzieże. Na razie policja zabezpiecza ślady i nie podaje dokładnego miejsca zdarzenia. "Gazeta" dowiedziała się, że miało to miejsce najprawdopodobniej na jednej z tras w kierunku Radomia. Zatrzymanie nastąpiło w okolicach Konstancina.
-
Ponownie pytam: dlaczego ich nie zastrzelili?
magic3
09.02.12, 01:44
Czemu nie zastrzelili złodziejskiego ścierwa? Miejsce złodziei jest w ziemi, pod warstwą niegaszonego wapna.»
-
Po naukę do Niemców lub Amerykanów
radoslawdobry
09.02.12, 09:46
Jeśli policjanci stwierdzili, że mają do czynienia z kradzionym samochodem to pierwszą czynnością jest gleba dla jadących a drugą zabranie kluczyków. Wsiadanie osób postronnych do samochodu »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz paradę lokomotyw na Euro 2012 [ZDJĘCIA/WIDEO]
- Święto Wisły, pikniki... Tłumy na ulicach Warszawy!
- Koleją na lotnisko na Dzień Dziecka. Jest już zgoda!
- Ratusz ujawnił umowy. "Nauczka dla Gronkiewicz-Waltz"
- Sanepid przebada kładkę na Wawelskiej. Komedia trwa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- Strefa Chłamu w centrum. Naga prawda o placu Defilad
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?



