Studenckie walentynki: logowanie do systemu UW
14.02.2012
aktualizacja: 2012-02-13 20:56
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Znowu ten USOS - narzekają studenci UW. Przed komputerem, próbując zapisać się na zajęcia, spędzili piątek i sobotę. Bez sukcesu. Kolejne podejście w walentynkowy wieczór
ZOBACZ TAKŻE
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie (14-02-12, 15:04)
- Teczka tylko z gumką. Bez niej nie dostaniesz się na UW (23-07-11, 16:00)
Tajemniczy skrót to Uniwersytecki System Obsługi Studiów. Choć zapewne dla tych, którzy je skończyli jakiś czas temu, termin ten niewiele mówi. - Ale wystarczy pójść na uniwersytet i zapytać o USOS-a pierwszego lepszego studenta. Gwarantuję, że każdy ma jakąś obszerną historię o swoich przejściach - przekonuje Zuzia, studentka Uniwersytetu Warszawskiego.
Za pomocą tego internetowego systemu studenci m.in. zapisują się na zajęcia. Nie trzeba już wstawać nad ranem, wystawać w kolejkach, by zapisać się np. na lektoraty do wybranej grupy albo na oblegane pływanie w ramach WF-u. Wystarczy usiąść przed komputerem, zalogować się na swoje konto do USOS-a, wybrać zajęcia i gotowe. Tak jest w wirtualnej rzeczywistości. W realu wygląda to nieco gorzej. - Na zapisy jest zawsze kilka dni. Ale oczywiście im później to zrobisz, tym mniejsze są szanse, że będą jeszcze miejsca w grupie, którą się wybrało - opisuje Zuzia. - Rezultat jest taki, że wszyscy chcą to zrobić na samym początku, jak tylko zapisy są uruchomione. 50 tys. studentów siada przed komputerem w tym samym czasie, loguje się do USOS-a, a system pada. I tak co semestr.
W piątek o godz. 21 miała rozpocząć się rejestracja na lektoraty z języków obcych. Na uniwersyteckim forum Usosownia tuż po godz. 21 widać wyraźne poruszenie. Pojawiają się wpisy: "Co jest, znowu rejestracja padła?". Wpis z 21.43: "Ja zepsułem klawisz od tego klikania, plus mam pociąg, ciekawe, czy zdążę... I nawet żadnego info, nie wiadomo, co robić". Przed 22 na forum pojawił się komunikat, że "z przyczyn niezależnych od administratorów systemu dzisiejsza rejestracja na lektoraty nie została poprawnie uruchomiona". Wpis z 21.59: "To w końcu ktoś zarządza tym systemem, czy system robi, co chce? Coś za dużo ostatnio tych sytuacji niezależnych od administratorów. Może krasnoludki się zalęgły".
Administratorzy poinformowali jeszcze, że termin nowej rejestracji podadzą w sobotę. - Więc sobotę też spędzamy przed komputerem, żeby nie przegapić terminu - opisuje Ola, inna studentka UW.
W sobotę w południe jest już nowy termin rejestracji. Zacznie się 14 lutego o godz. 21, a zakończy 25 lutego o 23.59. - A co z lektoratami, które miały odbyć się w poniedziałek i wtorek? - pyta Ola. - Niby miało być łatwiej - zapisy bez wychodzenia z domu - ale w poniedziałek i tak poszłam do sekretariatu szkoły języków obcych dopytać, co mam robić: iść we wtorek na zajęcia, na które chciałam się zapisać, czy pójść jeszcze na grupę z poprzedniego semestru?
A dziś w walentynkowy wieczór zapewne znowu tysiące studentów zasiądzie przed komputerami, by zapisać się na zajęcia z języków obcych. Oczywiście nie ma gwarancji, że tym razem im się to uda.
Anna Korzekwa, rzeczniczka uczelni, przekonuje, że serwery nie padły. Przed rokiem były w USOS-ie zmiany i od tego czasu z systemem - jak zapewnia - nie ma problemu. W piątek zawinił człowiek, nie maszyna. - Błąd ludzki. Nie uruchomiono w odpowiednim czasie zapisów - precyzuje rzeczniczka.
Tłumaczy również, dlaczego od razu - kiedy tylko stało się jasne, że ktoś popełnił błąd - ponownie nie uruchomiono rejestracji. - W takiej sytuacji ważne jest, żeby zapewnić studentom równy dostęp do informacji. Część z nich, nie wiedząc, co się dzieje, mogła już odejść od komputera. Komunikaty podaje się więc odpowiednio wcześniej, by wszyscy mieli szansę się z nimi zapoznać - wyjaśnia rzeczniczka.
I jeszcze jedno. - Nawet jeśli rejestracja czasem nie przebiega po myśli studenta, bo trwa dłużej, niż oczekiwał, to pociechą jest to, że nie musiał nawet wychodzić z własnego pokoju, żeby się zapisać - pokrzepia Anna Korzekwa. I na dowód podsyła link do konta Uniwersytetu Warszawskiego na Facebooku. A na nim zdjęcie zrobione na kampusie przy Krakowskim Przedmieściu jeszcze w erze przed USOS-em: gigantyczna kolejka chcących zapisać się na zajęcia ciągnie się przez cały kampus. Nie widać jej końca ani początku. I komentarz: "Cóż... nie zawsze mieliśmy rejestrację przez internet. Kiedy następnym razem przyjdzie wam ponarzekać na USOS (założenie czysto hipotetyczne), wspomnijcie to zdjęcie".
Za pomocą tego internetowego systemu studenci m.in. zapisują się na zajęcia. Nie trzeba już wstawać nad ranem, wystawać w kolejkach, by zapisać się np. na lektoraty do wybranej grupy albo na oblegane pływanie w ramach WF-u. Wystarczy usiąść przed komputerem, zalogować się na swoje konto do USOS-a, wybrać zajęcia i gotowe. Tak jest w wirtualnej rzeczywistości. W realu wygląda to nieco gorzej. - Na zapisy jest zawsze kilka dni. Ale oczywiście im później to zrobisz, tym mniejsze są szanse, że będą jeszcze miejsca w grupie, którą się wybrało - opisuje Zuzia. - Rezultat jest taki, że wszyscy chcą to zrobić na samym początku, jak tylko zapisy są uruchomione. 50 tys. studentów siada przed komputerem w tym samym czasie, loguje się do USOS-a, a system pada. I tak co semestr.
W piątek o godz. 21 miała rozpocząć się rejestracja na lektoraty z języków obcych. Na uniwersyteckim forum Usosownia tuż po godz. 21 widać wyraźne poruszenie. Pojawiają się wpisy: "Co jest, znowu rejestracja padła?". Wpis z 21.43: "Ja zepsułem klawisz od tego klikania, plus mam pociąg, ciekawe, czy zdążę... I nawet żadnego info, nie wiadomo, co robić". Przed 22 na forum pojawił się komunikat, że "z przyczyn niezależnych od administratorów systemu dzisiejsza rejestracja na lektoraty nie została poprawnie uruchomiona". Wpis z 21.59: "To w końcu ktoś zarządza tym systemem, czy system robi, co chce? Coś za dużo ostatnio tych sytuacji niezależnych od administratorów. Może krasnoludki się zalęgły".
Administratorzy poinformowali jeszcze, że termin nowej rejestracji podadzą w sobotę. - Więc sobotę też spędzamy przed komputerem, żeby nie przegapić terminu - opisuje Ola, inna studentka UW.
W sobotę w południe jest już nowy termin rejestracji. Zacznie się 14 lutego o godz. 21, a zakończy 25 lutego o 23.59. - A co z lektoratami, które miały odbyć się w poniedziałek i wtorek? - pyta Ola. - Niby miało być łatwiej - zapisy bez wychodzenia z domu - ale w poniedziałek i tak poszłam do sekretariatu szkoły języków obcych dopytać, co mam robić: iść we wtorek na zajęcia, na które chciałam się zapisać, czy pójść jeszcze na grupę z poprzedniego semestru?
A dziś w walentynkowy wieczór zapewne znowu tysiące studentów zasiądzie przed komputerami, by zapisać się na zajęcia z języków obcych. Oczywiście nie ma gwarancji, że tym razem im się to uda.
Anna Korzekwa, rzeczniczka uczelni, przekonuje, że serwery nie padły. Przed rokiem były w USOS-ie zmiany i od tego czasu z systemem - jak zapewnia - nie ma problemu. W piątek zawinił człowiek, nie maszyna. - Błąd ludzki. Nie uruchomiono w odpowiednim czasie zapisów - precyzuje rzeczniczka.
Tłumaczy również, dlaczego od razu - kiedy tylko stało się jasne, że ktoś popełnił błąd - ponownie nie uruchomiono rejestracji. - W takiej sytuacji ważne jest, żeby zapewnić studentom równy dostęp do informacji. Część z nich, nie wiedząc, co się dzieje, mogła już odejść od komputera. Komunikaty podaje się więc odpowiednio wcześniej, by wszyscy mieli szansę się z nimi zapoznać - wyjaśnia rzeczniczka.
I jeszcze jedno. - Nawet jeśli rejestracja czasem nie przebiega po myśli studenta, bo trwa dłużej, niż oczekiwał, to pociechą jest to, że nie musiał nawet wychodzić z własnego pokoju, żeby się zapisać - pokrzepia Anna Korzekwa. I na dowód podsyła link do konta Uniwersytetu Warszawskiego na Facebooku. A na nim zdjęcie zrobione na kampusie przy Krakowskim Przedmieściu jeszcze w erze przed USOS-em: gigantyczna kolejka chcących zapisać się na zajęcia ciągnie się przez cały kampus. Nie widać jej końca ani początku. I komentarz: "Cóż... nie zawsze mieliśmy rejestrację przez internet. Kiedy następnym razem przyjdzie wam ponarzekać na USOS (założenie czysto hipotetyczne), wspomnijcie to zdjęcie".
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Pociągi na lotnisko jak loteria: co 6 albo co 30 minut
- Kładka zamknięta, bo urzędniczce grozi kara?
- A2: można otwierać odcinek pod Warszawą
- Poważny wypadek na Mokotowie: Porsche czołowo w matiza
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?



