"Prus nie jest przypadkowo na Krakowskim. Nie ruszać"

Joanna Wolfram, wieloletnia nauczycielka liceum Bolesława Prusa
17.02.2012 aktualizacja: 2012-02-17 18:47
A A A Drukuj
Pomnik B. Prusa Fot. Fot . Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Profesor Krzysztof Pawłowski podał błędną informację, że pomnik Bolesława Prusa stoi przy Krakowskim Przedmieściu przypadkowo - pisze w liście do redakcji nasza czytelniczka.
Był cytowany w artykule ''Smoleński pomnik na Krakowskim? Tak, zamiast Prusa'' zamieszczonym w "Gazecie Stołecznej" z 16 lutego. Szukając lokalizacji pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej, wskazał na skwer u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i Karowej.

Podał też błędną informację, że pomnik Bolesława Prusa stoi tam przypadkowo. Tymczasem w tym miejscu mieściła się redakcja "Kuriera Codziennego", czasopisma, z którym pisarz był związany przez wiele lat. Na Karowej istnieje do dziś Towarzystwo Higieniczne, którego był jednym z założycieli. Na Krakowskim Przedmieściu funkcjonowało Warszawskie Towarzystwo Dobroczynne, z istniejącą do dziś kaplicą i znaczącym napisem: "Res sacra miser". Bolesław Prus wspierał czynnie jego działania. Niedaleko stąd mieści się księgarnia naukowa imienia pisarza, zlokalizowana w miejscu sklepu Wokulskiego. Na okolicznych budynkach znajduje się wiele tablic upamiętniających bohaterów "Lalki".

W roku 2012 przypada 100. rocznica śmierci pisarza i 160. jego urodzin. Pomysł z likwidacją pomnika jednego z najbardziej warszawskich pisarzy wydaje się dość specyficznym sposobem upamiętnienia Bolesława Prusa. Do pomników miał on stosunek krytyczny, dał temu wielokrotnie wyraz w "Kronikach". Jednak pomysł "relegowania" jego monumentu wydaje się inicjatywą chybioną.

Joanna Wolfram

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy