"Nie" Ratusza dla pomnika smoleńskiego. Prus zostaje

Iwona Szpala
17.02.2012 aktualizacja: 2012-02-16 22:17
A A A Drukuj
Pomnik Prusa Fot. Marek Grygiel / AG
Czy powracający pomysł upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej, tym razem na skwerze przy hotelu Bristol na Krakowskim Przedmieściu, ma szanse realizacji? Ratusz mówi twardo "nie"
SONDAŻ
Które pomniki powinno się usunąć z Krakowskiego, by zrobić miejsce na pomnik smoleński?

Kolumnę Zygmunta
Bolesława Prusa
Stefana Wyszyńskiego
Adama Mickiewicza



Sprawa pomnika wraca wraz z nadchodzącą drugą rocznicą tragicznej katastrofy i wiosenną kampanią PiS, w którą mają się wpisać wszystkie regiony. Alert obowiązuje także w Warszawie, gdzie trwają też prace nad stołecznym upamiętnieniem ofiar 10 kwietnia 2010 r.

Były wojewódzki konserwator zabytków Barbara Jezierska zabiera się do pisania opinii o nowej lokalizacji pomnika ofiar - na Skwerze przy skrzyżowaniu Krakowskiego Przedmieścia i Karowej. Uważa, że to odpowiednie miejsce. Jak pisaliśmy wczoraj, prośba o ekspertyzę w tej sprawie dostała od stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza. To środowisko, które gromadzi większość dawnego komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego z wyborów prezydenckich. Wraz ze Społecznym Komitetem Budowy Pomnika Ofiar Narodowej Tragedii zabiega o upamiętnienie ofiar w Warszawie. Obu grupom bliska jest idea wzniesienia pomnika w okolicach hotelu Bristol.

Prof. Krzysztof Pawłowski, architekt, urbanista, konserwator zabytków uważa, że położony tam skwer nie ma takich ograniczeń jak forsowana wcześniej lokalizacja - przed Pałacem Prezydenckim. "Wbrew opinii stołecznego konserwatora zabytków przepisy nie zabraniają wznoszenia przy Krakowskim Przedmieściu nowych monumentów" - stwierdził w czwartkowej "Gazecie".

Stołeczny konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka: - Nigdy nie wydałam zakazu nowych upamiętnień dla rejonu Krakowskiego Przedmieścia. Ograniczeniem są jednak wyjątkowe walory historyczne miejsca. Każda propozycja, która ingeruje w przestrzeń, musi być traktowana bardzo rozważnie. Jeśli pojawi się wniosek, odpowiem.

- Proponowana lokalizacja upamiętnienia smoleńskiego wymaga przeniesienia pomnika Prusa - zauważa wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. Nie widzi powodów, by tak się miało stać. Podobne zdanie ma stołeczny konserwator. - Jeśli w grę miałyby wchodzić przenosiny Prusa, to mogą być jeszcze bardziej odpowiednie miejsca np. po pomniku Adama Mickiewicza, po kolumnie Zygmunta - dorzuca Wojciechowicz.

Urzędnicy ratusza przypominają, że stołeczna ekipa PO nie zmieniła zdania - nie postawi pomnika smoleńskiego w Warszawie, zgodnie z wolą większości warszawiaków wyrażoną w sondażu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy