Szwajcarzy: "Centralny jest perłą. PKP tego nie wie?"
20.02.2012
aktualizacja: 2012-02-20 09:55
"Zmartwychwstanie ikony architektury" - tak czołowa szwajcarska gazeta zatytułowała artykuł o Dworcu Centralnym w Warszawie.
ZOBACZ TAKŻE
- PKP jeszcze nie skończyło malować. Wiaty już zniszczone (05-05-12, 13:00)
- Kolejarz związkowiec sika na peronie Dworca Centralnego (30-03-12, 08:00)
- Zmienia się rozkład jazdy PKP (29-03-12, 19:00)
- Rosja zamawia aż 42 pociągi specjalne na Euro (22-03-12, 16:00)
- Sercu kolejnictwa grozi likwidacja. Jest szansa? (01-03-12, 10:00)
- "Solidarność" grozi strajkiem generalnym na kolei (22-02-12, 12:54)
- Nielegalny postój pod Centralnym: wstyd przed turystami (06-02-12, 07:00)
- Centralny: ogromne sople zwisają z nowych wyświetlaczy (31-01-12, 18:30)
- Reklamy na Dworcu Centralnym niebezpieczne dla ludzi (23-01-12, 09:00)
- Centralny jak u Barei: zamów windę 48 godzin wcześniej (20-01-12, 08:00)
Według "Neue Zürcher Zeitung" znów świeci on pełnym blaskiem, choć jego niepewna przyszłość zależy od rozmów kolejarzy z władzami miasta. Najstarsza gazeta w Szwajcarii, a także jedna z najbardziej opiniotwórczych wśród czytelników niemieckojęzycznych doceniła wysiłek włożony w długi i kosztowny remont Centralnego. Przekonuje, że budowany w ekspresowym tempie i otwarty w 1975 r. na przyjazd Leonida Breżniewa - nazywany przez ówczesne władze Polski "najnowocześniejszym dworcem w Europie" - nie miał się czego wstydzić w porównaniu z innymi. Choćby z otwartą rok wcześniej główną stacją kolejową w stolicy Szwajcarii Bernie.
Na obydwu dworcach tory znajdują się głęboko pod ziemią. Gazeta opisuje, że Centralnemu wystarczy ich osiem i cztery perony, bo pociągi zatrzymują się tutaj na krótko. Niedaleko znajduje się też przystanek kolejki podmiejskiej. "Podziemny dworzec w Warszawie to perfekcyjnie funkcjonująca maszyna" - ocenia "Neue Zürcher Zeitung".
W odróżnieniu od dworca w Bernie, gdzie perony są zwykłymi konstrukcjami zaprojektowanymi przez inżynierów, na Centralnym można odczuć indywidualny styl architektów Arseniusza Romanowicza i Piotra Szymaniaka. "W poziomie nad peronami sieć przejść podziemnych łączy dworzec z miastem. Te przejścia są bardzo niskie, ale zaprojektowane z rozmachem prześwity z widokiem na perony dają poczucie przestrzeni i ułatwiają orientację" - czytamy w szwajcarskiej gazecie.
Symbolem warszawskiego dworca - według "NZZ" - jest przeszklona hala główna z płaskim dachem, który wyraźnie zaznacza jego obecność w krajobrazie miasta. Tym też różni się on od dworca w Bernie, który na pierwszy rzut oka wygląda jak biurowiec. Jego funkcję można odgadnąć dzięki napisom w czterech urzędowych językach Szwajcarii: "Bahnhof - Gare - Stazione - Staziun".
Dworzec w Bernie przebudowano przed poprzednimi piłkarskimi mistrzostwami Europy, które Szwajcaria organizowała w 2008 r. z Austrią. Jak podkreśla gazeta, to właśnie dzięki przyznaniu Polsce i Ukrainie prawa do organizacji Euro 2012 możliwy był remont Dworca Centralnego. Kolejarze planowali już jego wyburzenie i zastąpienie nowym budynkiem. Zamiast tego odnowili warszawską "ikonę architektury", która będzie świecić pełnym blaskiem, kiedy w czerwcu przyjadą tu kibice z Europy.
Słowa uznania gazeta kieruje do Towarzystwa Projektowego, które przygotowało plany odnowienia Centralnego. Jerzy Porębski i Grzegorz Niwiński oparli się pokusie odrestaurowania dworca według własnych pomysłów, a starali się raczej wrócić do początkowych założeń architektów. "Uwolnienie hal i przejść ze wszystkich zbędnych dobudówek, oczyszczenie granitowych i marmurowych powierzchni oraz dodanie jasnego oświetlenia przywróciło budynkowi dawny blask" - ocenia dziennik z Zurychu.
Gazeta zwraca uwagę, jak wielkie zainteresowanie wywołał pomysł odnowienia dworca. Kiedy media regularnie informowały o każdej nowej części oddanej do użytku po remoncie, opinia publiczna stopniowo zmieniała nastawienie do zapuszczonego kiedyś miejsca. "Chyba nawet PKP nie są do końca świadome, jaką architektoniczną perłą jest Dworzec Centralny" - stwierdza "Neue Zürcher Zeitung".
Na obydwu dworcach tory znajdują się głęboko pod ziemią. Gazeta opisuje, że Centralnemu wystarczy ich osiem i cztery perony, bo pociągi zatrzymują się tutaj na krótko. Niedaleko znajduje się też przystanek kolejki podmiejskiej. "Podziemny dworzec w Warszawie to perfekcyjnie funkcjonująca maszyna" - ocenia "Neue Zürcher Zeitung".
W odróżnieniu od dworca w Bernie, gdzie perony są zwykłymi konstrukcjami zaprojektowanymi przez inżynierów, na Centralnym można odczuć indywidualny styl architektów Arseniusza Romanowicza i Piotra Szymaniaka. "W poziomie nad peronami sieć przejść podziemnych łączy dworzec z miastem. Te przejścia są bardzo niskie, ale zaprojektowane z rozmachem prześwity z widokiem na perony dają poczucie przestrzeni i ułatwiają orientację" - czytamy w szwajcarskiej gazecie.
Symbolem warszawskiego dworca - według "NZZ" - jest przeszklona hala główna z płaskim dachem, który wyraźnie zaznacza jego obecność w krajobrazie miasta. Tym też różni się on od dworca w Bernie, który na pierwszy rzut oka wygląda jak biurowiec. Jego funkcję można odgadnąć dzięki napisom w czterech urzędowych językach Szwajcarii: "Bahnhof - Gare - Stazione - Staziun".
Dworzec w Bernie przebudowano przed poprzednimi piłkarskimi mistrzostwami Europy, które Szwajcaria organizowała w 2008 r. z Austrią. Jak podkreśla gazeta, to właśnie dzięki przyznaniu Polsce i Ukrainie prawa do organizacji Euro 2012 możliwy był remont Dworca Centralnego. Kolejarze planowali już jego wyburzenie i zastąpienie nowym budynkiem. Zamiast tego odnowili warszawską "ikonę architektury", która będzie świecić pełnym blaskiem, kiedy w czerwcu przyjadą tu kibice z Europy.
Słowa uznania gazeta kieruje do Towarzystwa Projektowego, które przygotowało plany odnowienia Centralnego. Jerzy Porębski i Grzegorz Niwiński oparli się pokusie odrestaurowania dworca według własnych pomysłów, a starali się raczej wrócić do początkowych założeń architektów. "Uwolnienie hal i przejść ze wszystkich zbędnych dobudówek, oczyszczenie granitowych i marmurowych powierzchni oraz dodanie jasnego oświetlenia przywróciło budynkowi dawny blask" - ocenia dziennik z Zurychu.
Gazeta zwraca uwagę, jak wielkie zainteresowanie wywołał pomysł odnowienia dworca. Kiedy media regularnie informowały o każdej nowej części oddanej do użytku po remoncie, opinia publiczna stopniowo zmieniała nastawienie do zapuszczonego kiedyś miejsca. "Chyba nawet PKP nie są do końca świadome, jaką architektoniczną perłą jest Dworzec Centralny" - stwierdza "Neue Zürcher Zeitung".
-
do szacownej dyrekcji PKP
jo5348
20.02.12, 09:27
doprawdy to żałosne, że trzeba artykułów w obcej prasie, by uświadomiły państwu, że zburzenie (tylko przełożone w czasie, prawda?) tak zgrabnego budynku ( podobnie jak plan przebudowy »
-
Ja to wiedziałęm od dawna
altmax
20.02.12, 12:37
Nie jestem zakompleksiony - nie muszą mi Szwajcarzy mówić co ma mi się podobać. Jedynie zidiociali kolejarze chcieliby piękne tylko zapuszczone dworce wyburzyc i za łapówkę zamienić je w »
-
Szwajcarzy: "Centralny jest perłą. PKP tego nie...
zbytulek
20.02.12, 20:03
Budynek Dworca Centralnego bardzo mi się podoba.Nie podoba mi się w nim zarzadzajace PKP, otóż od lat budowy nikt nie myśli o pasazerach.Kasy i kolejki do nich uwlaczaja godnosci »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





