Monumentalna sala otwarta po półwieczu w ukryciu
23.02.2012
aktualizacja: 2012-02-23 14:21
Sala jest tak niezwykła, że wchodzącym tam profesorom i studentom wyrywało się głośne "och!". Przez ponad pół wieku prawie nikt jej nie oglądał. Teraz może zwiedzić ją każdy.
ZOBACZ TAKŻE
- Warszawska uczelnia najbardziej oblegana w Polsce (19-01-12, 12:58)
- Dwie uczelnie z Warszawy w prestiżowym rankingu "FT" (06-12-11, 11:00)
Sala Kolumnowa w budynku Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego jest jednym z najpiękniejszych, klasycystycznych wnętrz Warszawy - to trzy nawy oddzielone dwoma rzędami marmuryzowanych kolumn w barwie malachitu. Jeszcze niedawno był tu magazyn książek, który teraz przeniesiono do nowego budynku Instytutu Historycznego. Od wczoraj można w niej oglądać wystawę "Perła architektury Warszawy. Sala Kolumnowa: wczoraj - dziś - jutro".
Nie przez przypadek otwarto ją 22 lutego. Prof. Elżbieta Barbara Zybert, dziekan Wydziału Historycznego, przypomniała, że to rok zapisanych w metryce urodzin Fryderyka Chopina, który spędził dzieciństwo i wczesną młodość w sąsiednim budynku uniwersyteckim. Kompozytor w Sali Kolumnowej z pewnością bywał, bo znajdowała się ona w gmachu z ok. 1820 r., który powstał jako pierwszy w Polsce budynek przeznaczony na muzeum sztuki. - Kształcili się w nim nie tylko artyści, ale też ludzie zainteresowani kulturą - podkreśla prof. Jerzy Miziołek, dyrektor Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego.
Sala jest autentyczna, nie była zniszczona w czasie wojny. Na razie nie doczekała się kompleksowego remontu, jedynie liftingu. Usunięto świetlówki z lat 60. w nawie środkowej, zdarto z posadzek linoleum. Spod niego ukazała się efektowna posadzka z lastryko. - Pierwotnie były tu drewniane posadzki taflowe. Obecne z lastryko powstały prawdopodobnie po tym, jak w 1935 r. w budynku wybuchł pożar - uważa dr Hubert Kowalski, wicedyrektor Muzeum UW.
Na wystawie obok dawnych reprodukcji wnętrza można zobaczyć trójwymiarowe propozycje nowego oświetlenia oraz posadzek z marmuru lub drewna. - Zostawiłabym posadzki w takim stanie, w jakim są one obecnie. Są zapisem epoki i robią wrażenie - przekonywała Małgorzata Benedek, współprojektantka nowego gmachu Instytutu Historii. - Być może warto też zastanowić się nad pozostawieniem żyrandoli ze świetlówkami wciąż wiszącymi w nawach bocznych.
Prof. Elżbieta Barbara Zybert marzy o kompleksowym remoncie sali: - Dziś ma dość marną akustykę. By urządzać tu bale czy konferencje, trzeba założyć nowoczesne nagłośnienie i instalacje multimedialne. Konieczna jest też budowa zaplecza w sąsiednich pomieszczeniach dziś zajmowanych przez naszych pracowników. Jak szacujemy, wszystko to może pochłonąć około 11 mln zł. Niestety, tych pieniędzy nam brak.
Sala Kolumnowa, Gmach Pomuzealny, Krakowskie Przedmieście 26/28. Można ją oglądać do 14 marca w godz. 10-17
Nie przez przypadek otwarto ją 22 lutego. Prof. Elżbieta Barbara Zybert, dziekan Wydziału Historycznego, przypomniała, że to rok zapisanych w metryce urodzin Fryderyka Chopina, który spędził dzieciństwo i wczesną młodość w sąsiednim budynku uniwersyteckim. Kompozytor w Sali Kolumnowej z pewnością bywał, bo znajdowała się ona w gmachu z ok. 1820 r., który powstał jako pierwszy w Polsce budynek przeznaczony na muzeum sztuki. - Kształcili się w nim nie tylko artyści, ale też ludzie zainteresowani kulturą - podkreśla prof. Jerzy Miziołek, dyrektor Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego.
Sala jest autentyczna, nie była zniszczona w czasie wojny. Na razie nie doczekała się kompleksowego remontu, jedynie liftingu. Usunięto świetlówki z lat 60. w nawie środkowej, zdarto z posadzek linoleum. Spod niego ukazała się efektowna posadzka z lastryko. - Pierwotnie były tu drewniane posadzki taflowe. Obecne z lastryko powstały prawdopodobnie po tym, jak w 1935 r. w budynku wybuchł pożar - uważa dr Hubert Kowalski, wicedyrektor Muzeum UW.
Na wystawie obok dawnych reprodukcji wnętrza można zobaczyć trójwymiarowe propozycje nowego oświetlenia oraz posadzek z marmuru lub drewna. - Zostawiłabym posadzki w takim stanie, w jakim są one obecnie. Są zapisem epoki i robią wrażenie - przekonywała Małgorzata Benedek, współprojektantka nowego gmachu Instytutu Historii. - Być może warto też zastanowić się nad pozostawieniem żyrandoli ze świetlówkami wciąż wiszącymi w nawach bocznych.
Prof. Elżbieta Barbara Zybert marzy o kompleksowym remoncie sali: - Dziś ma dość marną akustykę. By urządzać tu bale czy konferencje, trzeba założyć nowoczesne nagłośnienie i instalacje multimedialne. Konieczna jest też budowa zaplecza w sąsiednich pomieszczeniach dziś zajmowanych przez naszych pracowników. Jak szacujemy, wszystko to może pochłonąć około 11 mln zł. Niestety, tych pieniędzy nam brak.
Sala Kolumnowa, Gmach Pomuzealny, Krakowskie Przedmieście 26/28. Można ją oglądać do 14 marca w godz. 10-17
-
Monumentalna sala otwarta po półwieczu w ukryciu
cisowystarylas
23.02.12, 15:19
Sala Kolumnowa w budynku Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego jest jednym z najpiękniejszych, klasycystycznych wnętrz Warszawy - to trzy nawy oddzielone dwoma rzędami »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Pociągi na lotnisko jak loteria: co 6 albo co 30 minut
- Kładka zamknięta, bo urzędniczce grozi kara?
- A2: można otwierać odcinek pod Warszawą
- Poważny wypadek na Mokotowie: Porsche czołowo w matiza
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?







