Dziś historyczny mecz Legii. O prestiż, pieniądze i...

kd, mpw
23.02.2012 aktualizacja: 2012-02-23 17:51
A A A Drukuj
Trening Legii na stadionie Sportingu materiały prasowe
O 300 tys. euro, o wyższe miejsce w europejskim rankingu, o wypromowanie nazwiska, ale przede wszystkim o awans do 1/8 finału Ligi Europejskiej - dzisiaj o 21 Legia gra w Lizbonie ze Sportingiem.
Przed tygodniem Legia zremisowała przy Łazienkowskiej 2:2. Faworytem do awansu nie jest - by to osiągnąć, musi na boisku rywala wygrać lub zremisować, strzelając przynajmniej trzy gole. To trudne, ale Legia nie jest bez szans. Motywacja, by w europejskich pucharach pójść za ciosem, jest duża.

Legia dawno tak daleko w Europie nie zaszła. Wczesną wiosną 1996 r., po bezbramkowym remisie w Warszawie, legioniści pojechali do Aten na rewanżowy mecz z Panathinaikosem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Przegrali 0:3. Od tamtej pory ani razu nie byli tak blisko europejskich pucharów. W tym sezonie, by dojść do 1/16 finału Ligi Europejskiej - drugich, po Lidze Mistrzów, najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie - musieli przebrnąć przez cztery mecze eliminacji, a potem sześć w grupie. Za każdym razem mierzyli się z rywalem wyżej notowanym od nich.

O co dziś gra Legia? Za awans do kolejnej rundy dostanie 300 tys. euro. To niewiele, ale łącznie z tym, co warszawiacy już w tych rozgrywkach zarobili, wychodzi ponad 2 mln euro. Gdy doliczyć kwoty związane z prawami telewizyjnymi, Legia może zarobić więcej niż niecałe 3 mln euro, które rok wcześniej otrzymał Lech Poznań (odpadł właśnie w 1/16 finału z portugalską Bragą). Nie mniej ważne są punkty do rankingów decydujące o rozstawieniu w europejskich pucharach w kolejnych latach. Im lepiej zagra Legia teraz, tym łatwiejszych przeciwników będzie miała w przyszłości.

Zobacz, gdzie obejrzysz mecz Legii ze Sportingiem w knajpie

Dla piłkarzy to doskonała reklama. Maciej Rybus i Marcin Komorowski, a także Ariel Borysiuk, którzy zimą podpisali intratne kontrakty z zagranicznymi klubami wpadli w oko menedżerom, właśnie grając w Lidze Europejskiej. Na całej trójce Legia zarobiła 5,5 mln euro, czyli jedną czwartą rocznego budżetu.

Dla klubu to okazja do nawiązania kontaktów. O polskich klubach znów mówi się w Europie, choć dużo większe pieniądze i sławę daje gra w Lidze Mistrzów. Tam po raz ostatni Legia grała właśnie 16 lat temu.

Portugalska policja zatrzymała w środę 11 kibiców Legii, którzy przylecieli na mecz. Lokalne gazety podają, że próbowali okraść sklep i doszło do szarpaniny ze sprzedawcą.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy