Najlepsze szkoły nie chcą robić zerówek. Bo mają ciasno
23.02.2012
aktualizacja: 2012-02-22 22:07
Fot. Adam Kozak / AG
Wkrótce rekrutacja sześciolatków do klas pierwszych i zerówek. I choć teoretycznie rodzice w tym i przyszłym roku wciąż mają wybór, gdzie posłać dzieci, część z nich pośle je do nauki, mimo że tego nie chce.
ZOBACZ TAKŻE
- Gdzie znaleźć zerówkę? "Jeżdżę po całym mieście" (07-03-12, 14:00)
- "Mali piłkarze nie trenują? To nie wina urzędników" (02-03-12, 15:00)
- Zerówki dla sześciolatków: co dzielnica inny zwyczaj (02-03-12, 11:00)
- Rozdawali mieszkania po uważaniu. Łamali prawo? (01-03-12, 13:00)
- Prywatyzują obiady w szkołach. Kucharki tracą pracę (29-02-12, 13:00)
- Szkoły za drogie. Ale na dzieciach nie wolno oszczędzać (10-02-12, 12:00)
- Bunt przeciwko likwidacji szkół. Nawet gdy nie likwidują (04-02-12, 18:00)
Dzielnice postanowiły, że nie będą we wrześniu tworzyć tzw. zerówek (formalnie zwanych teraz oddziałami przedszkolnymi) w tych podstawówkach, które są najbardziej oblegane. Dlaczego? Bo nie mają obowiązku, aby organizować taki oddział w każdej z nich. Samorząd musi zapewnić miejsce sześciolatkowi, ale niekoniecznie w szkole obwodowej.
- Mam podstawówkę pod domem, ale dla mojego dziecka nie ma w niej miejsca - skarży się jedna z matek z Mokotowa. - Pani dyrektor na zebraniu z rodzicami ogłosiła, że planuje dla sześciolatków tylko pierwsze klasy. W przedszkolu moje dziecko też zostać nie może, bo dzielnica już dawno wyprowadziła z nich zerówki. Czy mam posłać je na siłę do pierwszej klasy, choć jest do nauki szkolnej niegotowe?
Inna mama: - To nasza szkoła rejonowa. Mam w niej już starsze dziecko. Sześciolatka chciałam posłać do zerówki, ale jej tu nie będzie. To jaki ja mam wybór? Mam troje dzieci, nie mogę sobie pozwolić na to, żeby były w różnych szkołach, bo organizacyjnie tego nie ogarnę. Na dodatek wcale nie mam gwarancji, że po roku zerówki w innej podstawówce szkoła rejonowa przyjmie mi dziecko do pierwszej klasy.
Dlatego rodzice walczą o zerówkę. Chodzi o cieszącą się dobrą opinią i obleganą Szkołę Podstawową nr 103 przy ul. Jeziornej na Sadybie. Jej dyrektorka Danuta Kozakiewicz potwierdza: oddziału przedszkolnego we wrześniu nie będzie. - Decyzję w tej sprawie podjęły władze dzielnicy, ale oczywiście w konsultacji ze mną. W szkole będą trzy klasy pierwsze dla sześciolatków i jedna dla siedmiolatków. Utworzenie oddziału przedszkolnego doprowadziłoby do pogorszenia warunków, dzieci musiałyby uczyć się na zmianę, a ja do tego nie chcę dopuścić.
Danuta Kozakiewicz potwierdza, że zwykle odsyła część rodziców z kwitkiem. W zeszłym roku nie przyjęła grupy, która mogłaby zapełnić półtorej klasy. Dzieci były spoza obwodu. - Z obwodu muszę przyjąć wszystkie. Rodzice ciągle domeldowują nowe dzieci, przynoszą oświadczenia, że ich syn czy córka mieszka w rejonie. A ja nie mam możliwości, żeby to sprawdzić - podkreśla.
By więc w zgodzie z przepisami zatamować napływ dzieci, najprościej jest nie tworzyć zerówki. - Rozumiem rodziców - mówi Danuta Kozakiewicz. - Nie muszą jednak zapisywać dziecka do klasy pierwszej, skoro nie chcą tego robić. Są inne dobre szkoły naprawdę blisko naszej i tam można posłać sześciolatka do zerówki.
Rzecznik Mokotowa Jacek Dzierżanowski wylicza, że na 23 podstawówki w dzielnicy w czterech nie będzie zerówek (nr 272, 103, 69 i w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1). - Wynika to przede wszystkim z tego, że te placówki już obecnie mają wielu uczniów i kolejni nie mieliby się gdzie podziać. Przygotowaliśmy jednak w pozostałych 19 szkołach miejsce dla wszystkich sześciolatków z Mokotowa, w oddziałach przedszkolnych lub klasach pierwszych - zapewnia.
Ten sam sposób na ciasnotę w szkołach stosują też inne dzielnice. Na Ursynowie zerówek dla sześciolatków nie będzie od września w czterech podstawówkach (nr 81, 323, 340 i 310). W urzędzie już interweniują niezadowoleni rodzice. Na Bemowie - w jednej. - Wykorzystujemy pozostałe szkoły do urządzania oddziałów przedszkolnych, żeby w tej przy ul. Thommego nie upychać dzieci - mówi rzecznik Bemowa Mariusz Gruza. - Gdyby doszedł tam kolejny oddział, zrobiłby się problem.
Rok temu przed rozpoczęciem naboru także nie wszystkie szkoły podstawowe planowały tworzenie zerówek, ale było tak dlatego, że dzieci miały miejsca w pobliskich przedszkolach (zerówki są powszechne m.in. w przedszkolach na Ochocie i Żoliborzu). Ile szkół w całym mieście zamknie w tym roku drzwi przed sześciolatkami niegotowymi do pierwszej klasy, dokładnie nie wiadomo: Biuro Edukacji kompletuje dane z dzielnic. Rekrutacja zacznie się 12 marca.
- Mam podstawówkę pod domem, ale dla mojego dziecka nie ma w niej miejsca - skarży się jedna z matek z Mokotowa. - Pani dyrektor na zebraniu z rodzicami ogłosiła, że planuje dla sześciolatków tylko pierwsze klasy. W przedszkolu moje dziecko też zostać nie może, bo dzielnica już dawno wyprowadziła z nich zerówki. Czy mam posłać je na siłę do pierwszej klasy, choć jest do nauki szkolnej niegotowe?
Inna mama: - To nasza szkoła rejonowa. Mam w niej już starsze dziecko. Sześciolatka chciałam posłać do zerówki, ale jej tu nie będzie. To jaki ja mam wybór? Mam troje dzieci, nie mogę sobie pozwolić na to, żeby były w różnych szkołach, bo organizacyjnie tego nie ogarnę. Na dodatek wcale nie mam gwarancji, że po roku zerówki w innej podstawówce szkoła rejonowa przyjmie mi dziecko do pierwszej klasy.
Dlatego rodzice walczą o zerówkę. Chodzi o cieszącą się dobrą opinią i obleganą Szkołę Podstawową nr 103 przy ul. Jeziornej na Sadybie. Jej dyrektorka Danuta Kozakiewicz potwierdza: oddziału przedszkolnego we wrześniu nie będzie. - Decyzję w tej sprawie podjęły władze dzielnicy, ale oczywiście w konsultacji ze mną. W szkole będą trzy klasy pierwsze dla sześciolatków i jedna dla siedmiolatków. Utworzenie oddziału przedszkolnego doprowadziłoby do pogorszenia warunków, dzieci musiałyby uczyć się na zmianę, a ja do tego nie chcę dopuścić.
Danuta Kozakiewicz potwierdza, że zwykle odsyła część rodziców z kwitkiem. W zeszłym roku nie przyjęła grupy, która mogłaby zapełnić półtorej klasy. Dzieci były spoza obwodu. - Z obwodu muszę przyjąć wszystkie. Rodzice ciągle domeldowują nowe dzieci, przynoszą oświadczenia, że ich syn czy córka mieszka w rejonie. A ja nie mam możliwości, żeby to sprawdzić - podkreśla.
By więc w zgodzie z przepisami zatamować napływ dzieci, najprościej jest nie tworzyć zerówki. - Rozumiem rodziców - mówi Danuta Kozakiewicz. - Nie muszą jednak zapisywać dziecka do klasy pierwszej, skoro nie chcą tego robić. Są inne dobre szkoły naprawdę blisko naszej i tam można posłać sześciolatka do zerówki.
Rzecznik Mokotowa Jacek Dzierżanowski wylicza, że na 23 podstawówki w dzielnicy w czterech nie będzie zerówek (nr 272, 103, 69 i w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1). - Wynika to przede wszystkim z tego, że te placówki już obecnie mają wielu uczniów i kolejni nie mieliby się gdzie podziać. Przygotowaliśmy jednak w pozostałych 19 szkołach miejsce dla wszystkich sześciolatków z Mokotowa, w oddziałach przedszkolnych lub klasach pierwszych - zapewnia.
Ten sam sposób na ciasnotę w szkołach stosują też inne dzielnice. Na Ursynowie zerówek dla sześciolatków nie będzie od września w czterech podstawówkach (nr 81, 323, 340 i 310). W urzędzie już interweniują niezadowoleni rodzice. Na Bemowie - w jednej. - Wykorzystujemy pozostałe szkoły do urządzania oddziałów przedszkolnych, żeby w tej przy ul. Thommego nie upychać dzieci - mówi rzecznik Bemowa Mariusz Gruza. - Gdyby doszedł tam kolejny oddział, zrobiłby się problem.
Rok temu przed rozpoczęciem naboru także nie wszystkie szkoły podstawowe planowały tworzenie zerówek, ale było tak dlatego, że dzieci miały miejsca w pobliskich przedszkolach (zerówki są powszechne m.in. w przedszkolach na Ochocie i Żoliborzu). Ile szkół w całym mieście zamknie w tym roku drzwi przed sześciolatkami niegotowymi do pierwszej klasy, dokładnie nie wiadomo: Biuro Edukacji kompletuje dane z dzielnic. Rekrutacja zacznie się 12 marca.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Pociągi na lotnisko jak loteria: co 6 albo co 30 minut
- Dwa nowe hotele na Euro. Ale i tak zabraknie miejsc
- Kładka zamknięta, bo urzędniczce grozi kara?
- Kto zabił niemieckich turystów? Makabryczna zbrodnia
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?


