http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Warszawa >  Archiwum tekstów

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Warszawa - Gazeta.pl

Bój o lotniska na Mazowszu

Krzysztof Śmietana
2008-02-27, ostatnia aktualizacja 2008-02-28 00:00

Ile lotnisk regionalnych powinno powstać na Mazowszu? Władze województwa stawiają głównie na Modlin. Nie wiadomo, czy dadzą pieniądze dla Radomia, a na pewno wycofają się z Sochaczewa.

O mazowieckich lotniskach gorąco dyskutowali wczoraj radni sejmiku Mazowsza. W naszym regionie aż cztery miasta chciałyby mieć swoje porty. Oprócz Modlina o lotniskach marzą: Sochaczew, Radom i Mińsk Mazowiecki. Władze Mazowsza chciały nawet, by Unia dołożyła się do budowy portów w tych wszystkich miejscowościach.

Komisja Europejska uznała jednak ten pomysł za niedorzeczny, bo aż tylu nasz region nie potrzebuje.

Unia zdecydowała, że pieniądze dostanie jedynie Modlin, który może liczyć nawet na 150 mln zł dotacji.

- Dlatego uznaliśmy, że my także będziemy przede wszystkim wspierać przebudowę tego portu - mówi wczoraj wicemarszałek Mazowsza Stefan Kotlewski.

W tym roku województwo chce przeznaczyć 60 mln zł na poprawę dojazdu do lotniska w Modlinie. Chodzi o przebudowę i elektryfikację pięciokilometrowej bocznicy kolejowej. Dzięki temu w przyszłości do nowego portu będzie można dojechać z Warszawy w ciągu 25 -30 minut.

Na razie w Modlinie czekają na wydanie decyzji środowiskowej, które powie, w jaki sposób budować i użytkować lotnisko, nie szkodząc przyrodzie. Wiadomo już, że samoloty powinny podchodzić do lądowania łukiem, by nie przelatywać bezpośrednio nad Wisłą wpisaną na listę obszarów chronionych programem Natura 2000.

Aktualny termin uruchomienia lotniska w Modlinie to początek 2010 r. Lądowałyby tam przede wszystkim tanie linie. Władze województwa zapowiedziały, że Mazowsze wycofa się ze spółki lotniskowej w Sochaczewie. Zdecydowały się na ten krok po tym, gdy większość udziałów w tym przedsięwzięciu przejęły prywatne firmy - Meinl z Austrii i spółka byłego posła PSL Zbigniewa Komorowskiego, współwłaściciela Bakomy. Bogdan Zasada, szef spółki w Sochaczewie, ostrożnie mówi, że tamtejsze lotnisko może zacząć działać w 2011 roku. Nie wyklucza jednak, że będzie przeznaczone głównie dla samolotów przewożących towary.

Radna sejmiku Agnieszka Górska niepokoiła się wczoraj o los lotniska w Radomiu. Dopytywała, czy władze Mazowsza dofinansują ten port. Okazuje się, że w budżecie zarezerwowano wprawdzie 15 mln zł na pierwsze prace przystosowujące lotnisko dla potrzeb cywilnych, ale nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle te pieniądze zostaną przekazane. Według Tadeusza Bartosińskiego z urzędu marszałkowskiego istnieje groźba, że Unia Europejska może to potraktować jako tzw. pomoc publiczną i zakwestionować dotację. - Dlatego na razie skupiamy się na Modlinie - dodał. W Radomiu liczą jednak, że w ciągu dwóch, trzech lat uda się uruchomić lotnisko cywilne. Szukają prywatnych inwestorów.

Nikłe szanse na przyjmowanie samolotów pasażerskich ma Mińsk Mazowiecki. Jeszcze długo będzie tam istniało jedno z ważniejszych lotnisk wojskowych w kraju i użytkowanie go równocześnie dla potrzeb cywilnych byłoby bardzo trudne.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Bój o lotniska na Mazowszu and192 28.02.08, 09:20

    Jest to tzw. "bój w hucie". Czyli typowe dla nas mamłanie się latami. Niepodniecajmy się - nie będzie żadnego lotniska!»