Biegają tylko z kobietami

Grzegorz Miecznikowski
08.02.2009 aktualizacja: 2009-02-08 18:08
A A A Drukuj
Grand Prix Warszawy w biegach ma Kabatach. Uczestniczki kobiecego teamu biegowego od lewej: Iza Antosiewicz, Julia Dmeńska, Kasia Marczyńska, Anna Burg, Michalina Preisner Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Kilkuset uczestników wzięło udział w sobotę w pierwszych zawodach biegowych o Grand Prix Warszawy. Wśród nich startował też, powstały pod koniec ubiegłego roku, Kobiecy Team Biegowy. - To był dla nas pierwszy sprawdzian umiejętności - mówią zgodnie jego członkinie.
To grupa trenująca do 4. Carrefour Półmaratonu Warszawskiego. Jej trzon to Anna Borg, Elżbieta Ziółek, Julia Dmeńska, Izabela Antosiewicz, Michalina Preisner. Grupie szefuje Katarzyna Marczyńska z Fundacji Maraton Warszawski. Panie mają ambitny cel przebiegnięcia 21 km. - Są zdyscyplinowane, wytrwałe i zacięte. Sobotni bieg był pierwszym poważnym testem - mówi Marczyńska.

Rozmowa z Kobiecym Teamem Biegowym

Grzegorz Miecznikowski: Czemu bieganie tylko w towarzystwie pań? Faceci są niefajni?

Izabela Antosiewicz: Faceci są oczywiście cool, ale to kobiety ciągle boją się biegać i brać udział w zawodach

Michalina Preisner: Kobieta, jak biega, to zwykle dla zdrowia i sylwetki. Przeraża ją dystans. A my chcemy ośmielić panie i pokazać, że kobieta jest w stanie biegać na długich dystansach.

Katarzyna Marczyńska: Kobiety nie rywalizują też tak ostro jak mężczyźni, a z zawodami zwykle kojarzy się zacięta walka.

A panie nie rywalizują?

Anna Borg: Przyznaję, że chciałam, żeby koleżanki zostały w tyle. Ale pewnie dlatego, że myślałam, że będę ostatnia (śmiech).

I.A.: Może nutka rywalizacji jest, ale tak poza tym to się bardzo wspieramy. Niby każda trenuje oddzielnie, ale spotykamy się na siłowni i właśnie na biegach. Cały czas mamy kontakt telefoniczny, mailowy, czytamy i komentujemy nasze własne biegowe blogi. Zawsze wiemy, co u której słychać.

Brzmi jak sielanka, a nie sport...

M.P.: Bo naprawdę robimy to dla siebie. Chcemy przebiec 21 km 29 marca i zrobimy to. A jak kilka osób ma ten sam cel, to czemu się nie wspierać?

To czemu biega mało kobiet?

I.Z.: Może boją się, że spocone i z rozmytym makijażem nie będę wyglądać dobrze?

Ale panie wyglądają bardzo dobrze

K.M.: Pan tak przez grzeczność mówi (śmiech). Ale skoro jednak nie doznałyśmy uszczerbku na urodzie i ktoś chciałby dołączyć do teamu, to cały czas czekamy na zgłoszenia.

Zgłoszenia do Kobiecego Teamu Biegowego przyjmowane są mailowo pod adresem pod adresem



Więcej o zawodniczkach i marcowym półmaratonie



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy