Warszawa ma egzekutora do zadań specjalnych

Rozmawiała Dominika Olszewska
19.02.2009 aktualizacja: 2009-02-18 22:38
A A A Drukuj
Marcin Bajko Fot. Jacek Łagowski / AG Fot. Albert Zawada / AG
Przez upór pojedynczych użytkowników nieruchomości stanęła w Warszawie niejedna strategiczna inwestycja. Teraz trudnymi, ale z punktu widzenia miasta ważnymi wywłaszczeniami zajmie się specjalnie do tego celu powołany urzędnik - miejski egzekutor.
ZOBACZ TAKŻE
- To będzie człowiek do trudnych zadań. Takiego fachowca szukaliśmy kilkanaście miesięcy - mówi wiceprezydent Andrzej Jakubiak. Ale nazwiska nikt w ratuszu ujawnić nie chce, choć egzekutor już zaczął pracę.

Rozmowa z Marcinem Bajką, szefem miejskiego biura gospodarki nieruchomościami:



W ratuszu pojawił się egzekutor. Kto ma się go bać?

Marcin Bajko: To nie jest człowiek postury Terminatora. Egzekutor to zwykły urzędnik. Będzie rozwiązywał najtrudniejsze, ciągnące się latami sprawy.

Jakie?

- Np. słynnej rodziny Gmurków na Bemowie, która od końca lat 80. blokuje poszerzenie ul. Powstańców Śląskich czy pana, który ma dom na trasie planowanej alei Wilanowskiej.

Jak będzie wyglądało rozwiązywanie tych spraw przez egzekutora?

- Egzekutor nie jest od walki wręcz ani robienia rozrób. Będzie działał jak komornik. Na naszych nieruchomościach będzie się zjawiał z policją czy strażą miejską i nakaże ich przejęcie.

Jaka będzie pierwsza sprawa egzekutora?

- Na pierwszy ogień pójdą Gmurkowie. W ciągu miesiąca zamknie tę sprawę ostatecznie.

Przeczytaj także: Komornik usunie kupców z KDT







Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy