Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD

Krzysztof Śmietana
20.02.2009 aktualizacja: 2009-02-20 00:01
A A A Drukuj

Miały być nowe pociągi i linie rozgałęziające się do podwarszawskich miejscowości. Urzędnicy marszałka Adama Struzika, którzy przejęli Warszawską Kolej Dojazdową, nie dotrzymali żadnej obietnicy

Olbrzymi ścisk, hałaśliwe i rozklekotane wagoniki z lat 70. ubiegłego wieku - to codzienność na linii WKD do Milanówka i Grodziska Maz. Kolejką dojeżdża coraz więcej mieszkańców m.in. Podkowy Leśnej czy Pruszkowa, którzy mają dość stania w ogromnych korkach. W dzień powszedni WKD przewozi już 27 tys. podróżnych. Od lat nie mogą się doczekać poprawy komfortu jazdy pociągami. - Ponadpółgodzinna podróż w gigantycznym tłoku jest raczej mało przyjemna - narzeka Sylwia Szabłowska, licealistka z Komorowa....


pozostało 82% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy