Będą leczyć warszawiaków kinem
21.02.2009
aktualizacja: 2009-02-20 21:42
Fot. Albert Zawada / AG Fot.
Oglądanie filmów może pomóc w rozwiązywaniu życiowych problemów - twierdzą autorki projektu "Kinoterapia. Spotkania między kadrami", którego pierwsza odsłona dziś w KINO.LAB.
Twórczyniami projektu są Karolina Giedrys-Majkut, Anna Twardowska, Lucyna Zembowicz i Monika Zakrzewska-Blauth.
Zofia Zaleska: Czy oglądanie filmów może rozwiązać życiowe problemy?
Lucyna Zembowicz: Nie, ale może nam w tym znacząco pomóc. Bo film, a czasem nawet zwykły serial telewizyjny może wpłynąć na postrzeganie świata i pomóc zmierzyć się z tkwiącymi w nas stereotypami, dodać nam odwagi, podpowiedzieć drogę zmian.
Czym jest kinoterapia?
- Kinoterapia, wymiennie nazywana filmoterapią, powstała w latach 80. w Stanach Zjednoczonych jako technika wspierająca tradycyjną terapię. Wykorzystuje wpływ filmów na widzów, polega na polecaniu konkretnych tytułów osobom przychodzącym na sesje i omawianiu ich później z terapeutą. Klasyczna kinoterapia jest dla nas jedynie inspiracją. Nasze pokazy połączone z panelami i warsztatami nie stanowią terapii. Są propozycją dla zainteresowanych filmem, samopoznaniem, rozwijaniem umiejętności psychospołecznych i inteligencji emocjonalnej.
Dlaczego na początek wybrałyście "Zeliga" Allena?
- Tytułowy bohater to skrajny przykład konformizmu - przyjmuje tożsamość osoby, w towarzystwie której przebywa. Film jest więc świetnym pretekstem do refleksji nad tym, na ile my sami wyrzekamy się własnej tożsamości, rezygnujemy z siebie w imię potrzeby bycia lubianym, akceptowanym i jakie to niesie za sobą konsekwencje.
Pierwsze spotkanie dzisiaj o godz. 10, KINO.LAB, Zamek Ujazdowski; na pokaz filmowy i dyskusję wstęp wolny. Gościem specjalnym spotkania będzie Anna Jędryczka-Hamera, prekursorka filmoterapii w Polsce związana z Uniwersytetem Wrocławskim. Na warsztat "Cień Zeliga" zgłosił się już komplet chętnych. Więcej informacji: www.kinoterapia.pl
Zofia Zaleska: Czy oglądanie filmów może rozwiązać życiowe problemy?
Lucyna Zembowicz: Nie, ale może nam w tym znacząco pomóc. Bo film, a czasem nawet zwykły serial telewizyjny może wpłynąć na postrzeganie świata i pomóc zmierzyć się z tkwiącymi w nas stereotypami, dodać nam odwagi, podpowiedzieć drogę zmian.
Czym jest kinoterapia?
- Kinoterapia, wymiennie nazywana filmoterapią, powstała w latach 80. w Stanach Zjednoczonych jako technika wspierająca tradycyjną terapię. Wykorzystuje wpływ filmów na widzów, polega na polecaniu konkretnych tytułów osobom przychodzącym na sesje i omawianiu ich później z terapeutą. Klasyczna kinoterapia jest dla nas jedynie inspiracją. Nasze pokazy połączone z panelami i warsztatami nie stanowią terapii. Są propozycją dla zainteresowanych filmem, samopoznaniem, rozwijaniem umiejętności psychospołecznych i inteligencji emocjonalnej.
Dlaczego na początek wybrałyście "Zeliga" Allena?
- Tytułowy bohater to skrajny przykład konformizmu - przyjmuje tożsamość osoby, w towarzystwie której przebywa. Film jest więc świetnym pretekstem do refleksji nad tym, na ile my sami wyrzekamy się własnej tożsamości, rezygnujemy z siebie w imię potrzeby bycia lubianym, akceptowanym i jakie to niesie za sobą konsekwencje.
Pierwsze spotkanie dzisiaj o godz. 10, KINO.LAB, Zamek Ujazdowski; na pokaz filmowy i dyskusję wstęp wolny. Gościem specjalnym spotkania będzie Anna Jędryczka-Hamera, prekursorka filmoterapii w Polsce związana z Uniwersytetem Wrocławskim. Na warsztat "Cień Zeliga" zgłosił się już komplet chętnych. Więcej informacji: www.kinoterapia.pl
Przeczytaj także: Jest szansa, że Kino Wars wróci
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


