Ratusz oszczędza - na samochodach i paluszkach
26.02.2009
aktualizacja: 2009-02-25 21:31
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Ratusz, to kolejny urząd publiczny, który po apelu premiera Tuska, szuka oszczędności. Prezydent Warszawy Hanna-Gronkiewicz-Waltz znalazła blisko 13 mln zł w budżecie ratusza.
ZOBACZ TAKŻE
- Pół roku na nową nazwę ulicy (26-02-09, 00:00)
- Rodzice chcą protestować podczas sesji (25-02-09, 22:09)
"Gazeta": Czy Pani używa już słowa kryzys?
Hanna Gronkiewicz-Waltz: Nie, wciąż trwam przy spowolnieniu albo bessie.
Ile będzie oszczędności w 2009?
- Wydamy o 12,7 mln zł mniej, niż planowaliśmy. To pieniądze, które sami sobie odbieramy. Oczywiście mniej kosztują niektóre przetargi. Ale trudno mówić tu o oszczędnościach, bo jeśli mimo spowolnienia nie spadną drastycznie dochody miasta, to te pieniądze pójdą na kolejne inwestycje.
Kogo najbardziej dotkną cięcia?
- Gabinet prezydenta, biuro administracyjno-gospodarcze, kadry, informatykę, czyli wszystkie miejsca, które obsługują moją administrację. Przyjęłam zasadę, że zmniejszony budżet nie może mieć wpływu na standard obsługi mieszkańców. Protestów w urzędzie nie słyszałam. Ludzie mają świadomość, że przy mało stabilnym rynku pracy jesteśmy atrakcyjnym pracodawcą. Zwolnień nie planuję.
Z czego w 2009 r. konkretnie rezygnujecie?
- Po pierwsze będą skromniejsze nagrody - o 15 proc. Zamiast 68 mln zł będzie 58 mln zł. Zmniejszamy też ryczałty na benzynę, nie będzie nowych samochodów, mebli ani telefonów komórkowych. Już w zeszłym roku, gdy nic nie zapowiadało załamania, wprowadziliśmy limity i jednego operatora. Dla porównania: w 2006 r. ratusz wydawał na rozmowy telefoniczne 805 tys. zł, po cięciach w 2009 r. ma na nie 377 tys. zł.
Ile w sumie oszczędzicie na służbowych samochodach, telefonach itd.
- Blisko 2 mln zł. O kolejne 450 tys. zł zmniejszamy budżet wyjazdów zagranicznych i tzw. reprezentację. Choć już wcześniej nie szaleliśmy, skromniejszy będzie też catering, czyli przysłowiowe paluszki, kanapki, napoje, owoce, którymi podejmujemy gości.
Czy 12,7 mln to ostateczna suma oszczędności?
- Liczę, że to nie koniec. Kilkanaście albo wręcz kilkadziesiąt milionów złotych chcemy zaoszczędzić na zbiorowym zakupie energii elektrycznej, teraz instytucje samorządowe kupują ją indywidualnie. Podobnie jest z ubezpieczeniem. Teraz obsługuje nas kilkanaście firm. Nie mogę podać konkretnych sum, bo przetarg na brokera jeszcze trwa.
Hanna Gronkiewicz-Waltz: Nie, wciąż trwam przy spowolnieniu albo bessie.
Ile będzie oszczędności w 2009?
- Wydamy o 12,7 mln zł mniej, niż planowaliśmy. To pieniądze, które sami sobie odbieramy. Oczywiście mniej kosztują niektóre przetargi. Ale trudno mówić tu o oszczędnościach, bo jeśli mimo spowolnienia nie spadną drastycznie dochody miasta, to te pieniądze pójdą na kolejne inwestycje.
Kogo najbardziej dotkną cięcia?
- Gabinet prezydenta, biuro administracyjno-gospodarcze, kadry, informatykę, czyli wszystkie miejsca, które obsługują moją administrację. Przyjęłam zasadę, że zmniejszony budżet nie może mieć wpływu na standard obsługi mieszkańców. Protestów w urzędzie nie słyszałam. Ludzie mają świadomość, że przy mało stabilnym rynku pracy jesteśmy atrakcyjnym pracodawcą. Zwolnień nie planuję.
Z czego w 2009 r. konkretnie rezygnujecie?
- Po pierwsze będą skromniejsze nagrody - o 15 proc. Zamiast 68 mln zł będzie 58 mln zł. Zmniejszamy też ryczałty na benzynę, nie będzie nowych samochodów, mebli ani telefonów komórkowych. Już w zeszłym roku, gdy nic nie zapowiadało załamania, wprowadziliśmy limity i jednego operatora. Dla porównania: w 2006 r. ratusz wydawał na rozmowy telefoniczne 805 tys. zł, po cięciach w 2009 r. ma na nie 377 tys. zł.
Ile w sumie oszczędzicie na służbowych samochodach, telefonach itd.
- Blisko 2 mln zł. O kolejne 450 tys. zł zmniejszamy budżet wyjazdów zagranicznych i tzw. reprezentację. Choć już wcześniej nie szaleliśmy, skromniejszy będzie też catering, czyli przysłowiowe paluszki, kanapki, napoje, owoce, którymi podejmujemy gości.
Czy 12,7 mln to ostateczna suma oszczędności?
- Liczę, że to nie koniec. Kilkanaście albo wręcz kilkadziesiąt milionów złotych chcemy zaoszczędzić na zbiorowym zakupie energii elektrycznej, teraz instytucje samorządowe kupują ją indywidualnie. Podobnie jest z ubezpieczeniem. Teraz obsługuje nas kilkanaście firm. Nie mogę podać konkretnych sum, bo przetarg na brokera jeszcze trwa.
Przeczytaj także: Czy radni oprą się pokusie politycznych posad
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- PolskiBus na lotnisko w Berlinie
- W środę ostro sypnie śniegiem. Nawet 15 cm
- Stoją tramwaje na Solidarności: ogień i awaria
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]



