Rodzice chcą protestować podczas sesji

Aneta Walentek
25.02.2009 aktualizacja: 2009-02-25 22:11
A A A Drukuj
Kilkudziesięciu rodziców i same sześciolatki stanęli z transparentami przed brama ratusza na pl. Bankowym, 15 lutego 2009 r. Fot. Michał Mutor / AG
Rodzice sześciolatków, którzy nie godzą się na likwidację zerówek w przedszkolach i przenoszenie ich szkół, wybierają się na czwartkową sesję Rady Warszawy. Ubrani na czarno znów będą przekonywać, że zaszkodzi to ich dzieciom.
Rodzice zwierają szeregi. Na stronie internetowej ratujmaluchy.pl przekonują, że decyzja o likwidacji zerówek w przedszkolach nie ma podstawy prawnej. "Napisz swoje odwołanie i przynieś je na sesję" - apelują. Proszą też, by przeciwnicy tej reformy zbierali podpisy pod "kolejnym etapem protestu" i zachęcali do akcji rodziców młodszych dzieci. - Jesteśmy zdeterminowani - mówi Karolina Elbanowska, mama sześciolatka. - Samorząd nie może robić, co mu się podoba. Nie można działać w oderwaniu od wyborców.

Punkt z informacją o przygotowaniach do przyjęcia sześciolatków do szkół wprowadzono do czwartkowego porządku obrad rady na wniosek PiS. Początkowo w tej sprawie miała być zwołana sesja nadzwyczajna, jednak ostatecznie uznano, że sprawę można załatwić na sesji zwykłej. - Uważam, że rezygnacja z likwidacji zerówek w przedszkolach specjalnych czy dla dzieci alergicznych to nasz sukces - mówi Karolina Elbanowska. - Może po tej sesji ktoś się opamięta.

Na razie nic jednak nie wskazuje na to, by władze miasta miały odstąpić od realizacji swoich planów. Wstępnie zakładano, że w nowym roku szkolnym większość zerówek znajdzie się w szkołach. Z ostatnich deklaracji burmistrzów dzielnic wynika jednak, że w przedszkolach zostaje prawie połowa sześciolatków.

Dyrektorzy szkół, w których powstaną zerówki, do września muszą przygotować oddziały dla maluchów wedle ustalonego przez miasto standardu. Każda placówka musi mieć plac zabaw, odpowiednio wyposażone sale, toalety przystosowane dla małych dzieci. Rodzice protestują, bo uważają, że dyrektorzy nie zdążą z tym na czas.

Przeczytaj także: Sześciolatki do szkół? Zadecydują rodzice



Podziel się

  • Rodzice chcą protestować podczas sesji xenias 26.02.09, 01:21

    Rodzice sześciolatków chcą protestować, mimo że ich dzieci będą miałyzapewnione miejsce do nauki i opiekę. I nie interesuje ich, że swoimiprotestami zmniejszają szanse rzeszy trzylatków ma »

  • Rodzice chcą protestować podczas sesji aeromonas 26.02.09, 07:47

    Niestety, rodzicom dano zbyt dużą władzę w oświacie. To państwo organizuje edukację i to państwo decyduje, kiedy i dokąd dziecko pójdzie. Poszłam do szkoły w wieku 6 lat (a było to »

Najnowsze wiadomości z Warszawy