Miłości i bólu uczą się jak tabliczki mnożenia

Agnieszka Pochrzęst
28.02.2009 aktualizacja: 2009-02-27 19:29
A A A Drukuj

Dla Hani pieniądze są jak guziki - abstrakcyjne, niepotrzebne. Agnieszka za dobrą pracę dostaje trzy złotówki. Po jednej za każde zadanie. Po miesiącu, gdy uzbiera ich więcej, wymieni je u terapeutki na konika pony. Ma ich już blisko setkę. Godzinami je układa. Czesze. Zaplata warkoczyki.

Godz. 7.25. Na przystanku przy ul. Krasińskiego niedaleko pl. Wilsona zatrzymuje się autobus pracowniczy.

- Cześć, jestem Jacek - wyciąga rękę przystojny brunet.

To jego test na ludzi. Podając mu rękę, wchodzę do jego świata.

- Jestem z Rzeczy Różnych - kontynuuje swoją prezentację Jacek.

To pracownia rękodzieł, która dzięki funduszom z Unii Europejskiej powstała w Wilczej Górze pod Warszawą....


pozostało 95% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy