Wielkie targi edukacyjne trwają

Aneta Walentek
06.03.2009 aktualizacja: 2009-03-06 07:58
A A A Drukuj
Targi edukacyjne w Hali EXPO XXI Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Setki gimnazjalistów przewinęło się wczoraj przez halę Expo XXI, w której rozpoczęły się targi edukacyjne. Wielu z nich to właśnie tutaj wybierze liceum czy technikum, w którym zaczną naukę już w przyszłym roku
Centrum Expo przy ul Prądzyńskiego 12/14 pękało wczoraj w szwach. Ze wszystkich stron Warszawy dojeżdżały do niego grupy gimnazjalistów. Część odwiedziła salon edukacyjny w czasie zajęć z nauczycielami, część przyszła dopiero po szkole. Byli nawet rodzice, którzy osobiście chcieli się przyjrzeć ofercie szkół, by potem pomóc dzieciom w podjęciu decyzji. - Syn przyjedzie ze swoją klasą, a my, trochę za jego plecami, działamy na własną rękę - zdradzili rodzice 16-letniego Jarka. - Jeszcze się waha z wyborem, mamy nadzieję, że po dzisiejszym dniu będziemy mu w stanie pomóc.

Przedstawiciele szkół, którzy wystawili swoją ofertę na targach, prześcigali się w pomysłach, jak ściągnąć do siebie zwiedzających. Technikum chemiczne z ul. Saskiej zorganizowało Pieczarę Alchemii, która budziła zainteresowanie buzującymi w probówkach miksturami, dziwnymi maziami i cieczami. - 90 proc. zajęć chemii w naszej szkole to laboratorium, nasze uczennice, kiedy biorą do ręki farbę do włosów, to po samym składzie wiedzą, co ona jest warta - zachwala dyrektor placówki Marek Kupiecki. - I, co najważniejsze, dla każdego absolwenta mamy pracę.

Tłumy przyszłych licealistów zgromadziło też stoisko Zespołu Szkół im. Michała Konarskiego z ul. Okopowej. Przed pawilonem ozdobionym wojskową siatką maskującą stali licealiści ubrani w bojowe stroje. I tłumaczyli, że klasy wojskowe czy policyjne nie kształcą tylko "mięśniaków" i że przyciągają sporą grupę dziewcząt. - Nasi uczniowie mają zajęcia samoobrony, obozy wojskowe i integracyjne - mówi szkolna pedagog Magdalena Topczewska. - Mimo że są uzbrojeni po zęby, masowo chodzą jednak do opery.

Gimnazjaliści mieli mnóstwo pytań. Najbardziej interesowała ich atmosfera w szkole, stosunek nauczycieli do uczniów, profile i języki obce oferowane przez placówkę, a także liczba punktów potrzebna, by dostać się do wybranego liceum czy technikum. Rozmawiali z uczniami szkół, gromadzili ulotki. - Mam już wybrane trzy licea i najbardziej interesuje mnie właśnie atmosfera - mówi Krzysiek z gimnazjum na Pradze. Jego koleżanka Jowita marzy o maturze międzynarodowej. - Jeszcze nie zdecydowałam się na szkołę, może dziś do którejś się przekonam.

Wielu z nich to właśnie po targach zdecyduje, do jakich szkół złoży w maju dokumenty. - O swoim liceum dowiedziałam się podczas salonu edukacyjnego dwa lata temu - mówi Ania Urbanek z LO im. Tadeusza Kościuszki w Rembertowie. - I to był całkiem dobry wybór - śmieje się.

Dziś na targach zaprezentują się szkoły wyższe: publiczne, prywatne, a nawet zagraniczne.

Przeczytaj także: Kryzys w Marinie Mokotów: Podnoszą szlabany w górę



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy