Śródmieście kontra kupy - kto wygra batalię?
06.03.2009
aktualizacja: 2009-03-06 20:44
Fot. Jacek Łagowski / AG
Śródmieście przyłącza się do wojny z psimi kupami. W dzielnicy powstanie pierwszy w Warszawie wybieg dla psów z prawdziwego zdarzenia - kilka tysięcy metrów ogrodzonych siatką, z torem przeszkód do zabawy i specjalnym miejscem na psią toaletę
ZOBACZ TAKŻE
- Ulica Klimczaka zostanie załatana (07-03-09, 18:00)
- PiS ochroni też chłopczyka przed dziewczynką (07-03-09, 15:00)
- Manifa 8 marca - kto na nią chodzi? (07-03-09, 12:00)
- Turcy po kryjomu budują ratusz Wilanowa? (07-03-09, 11:00)
- Happening "Sprzątnij psią kupę" już w niedzielę (04-03-09, 12:23)
- Zaśpiewali o psich kupach. Sprawdź kim są (02-03-09, 21:43)
- "Sprzątam po moim psie" - wyznania czytelników (02-03-09, 21:37)
- Sprzątasz po psie? Ujawnij się! (02-03-09, 19:18)
- Regulamin konkursu "Sprzątasz po psie? Ujawnij się!" (02-03-09, 18:38)
POSŁUCHAJ
- Antyradio o akcji "Sprzątnij psią kupę" (05-03-09, 13:34)
- Antyradio wspiera akcję "Sprzątnij psią kupę" (05-03-09, 13:34)
RAPORTY
- Najgorzej jest chyba na Kruczej. Tam, jak w coś się wdepnie, to nawet nie ma gdzie butów wytrzeć - narzeka Urszula Majewska, rzeczniczka dzielnicy. - U nas w ogóle mało jest terenów zielonych i po chodnikach trzeba chodzić slalomem - dodaje. Urzędnicy ze Śródmieścia mówią dość. Chcą zbudować u siebie wybieg dla psów. Sprawę traktują jak najbardziej poważnie. Właśnie rozpoczynają konsultacje z mieszkańcami, gdzie go ulokować.
Dzielnica zaproponowała trzy miejsca: skwerek przy ulicy Leona Kruczkowskiego, vis-a-vis ulicy Czerwonego Krzyża (tu może powstać wybieg o powierzchni 6 tys. m kw.), skwerek u zbiegu Browarnej i Karowej (7 tys. m kw.) lub okolice pomnika Sapera w parku im. Marszałka Rydza Śmigłego (tu do dyspozycji jest 11 tys. m. kw.). Niezależnie od tego, jaką lokalizację wybiorą mieszkańcy, wybieg będzie otoczony siatką. - O wszystkim pomyśleliśmy. Będzie teren do biegania i wydzielone miejsce dla psa do zrobienia kupy - zachwala Urszula Majewska. A żeby zachęcić do przychodzenia tam z pupilami, będą też przyrządy do zabaw i tresury, np. tor przeszkód. Oprócz tego kosze i torebki, ale teren będzie również regularnie sprzątany przez służby miejskie. Urzędnicy chcą też zapytać mieszkańców, jak ma wyglądać taka toaleta. Lepsza jest trawa czy może piasek? Jakie przyrządy do zabawy z psem zamontować?
To nie pierwsza próba wyeliminowania psich odchodów ze Śródmieścia. W 2007 r. powstały tam trzy małe, ogrodzone toalety o powierzchni kilku metrów. - Ale podobno psy nie chcą się tam załatwiać. Żwirek zmieniliśmy na piasek. Ale na niewiele się to zdało - żali się rzeczniczka.
Przy okazji otwarcia tych toalet weterynarz Artur Zalewski, który od 15 lat społecznie zajmuje się problem psich kup w stolicy, przygotował zatrważające statystyki. Liczby powalają - w Warszawie jest 100 tys. psów. Każdy wydala codziennie średnio ok. 300 gramów odchodów. 30 ton kup każdego dnia. To nie żarty - poucza pan Artur. - 60 proc. psów jest nosicielami toksokar. To glisty niebezpiecznych dla człowieka pasożytów, których jaja wydalane są z psimi odchodami. Jak łódki po jeziorze jaja glisty płyną w powietrzu, przenoszą się na cząsteczkach kurzu - obrazowo opisuje weterynarz. - No i oprócz tego estetyka. Pamięta pan "Dzień świra"? W filmie Marek Kondrat załatwia się pod oknem swojej sąsiadki, która notorycznie przychodziła z psem pod jego okno. Ja czuję się jak on, a pod tym balkonem oczyma wyobraźni widzę siebie. Mieszkam na Ursynowie, na parterze. Otwieram okna i w domu po prostu śmierdzi - skarży się. Dodaje, że psie kupy w Warszawie to też problem egzekwowania prawa. Bo przecież jest specjalna uchwała, która nakazuje sprzątanie po swoim czworonogu.
W Śródmieścia mają już sposób na opornych mieszkańców, którzy z wybiegu nie będą korzystać. Przed dzielnicowym ratuszem jest trochę zieleni. Urzędnicy przez okna widzą, jak ludzie spacerują tam z psami i po nich nie sprzątają. - Zastanawiamy się, czy nie fotografować ich. Później zrobilibyśmy wystawę w urzędzie - zdradza rzeczniczka.
Do końca marca każdy może zgłaszać swoje uwagi dotyczące planów Śródmieścia. E-mail: dzielnica@srodmiescie.warszawa.pl z dopiskiem "psy" lub telefonicznie: 022 699 84 36. Wybieg powstanie do końca wakacji.
Partner akcji:

Dzielnica zaproponowała trzy miejsca: skwerek przy ulicy Leona Kruczkowskiego, vis-a-vis ulicy Czerwonego Krzyża (tu może powstać wybieg o powierzchni 6 tys. m kw.), skwerek u zbiegu Browarnej i Karowej (7 tys. m kw.) lub okolice pomnika Sapera w parku im. Marszałka Rydza Śmigłego (tu do dyspozycji jest 11 tys. m. kw.). Niezależnie od tego, jaką lokalizację wybiorą mieszkańcy, wybieg będzie otoczony siatką. - O wszystkim pomyśleliśmy. Będzie teren do biegania i wydzielone miejsce dla psa do zrobienia kupy - zachwala Urszula Majewska. A żeby zachęcić do przychodzenia tam z pupilami, będą też przyrządy do zabaw i tresury, np. tor przeszkód. Oprócz tego kosze i torebki, ale teren będzie również regularnie sprzątany przez służby miejskie. Urzędnicy chcą też zapytać mieszkańców, jak ma wyglądać taka toaleta. Lepsza jest trawa czy może piasek? Jakie przyrządy do zabawy z psem zamontować?
To nie pierwsza próba wyeliminowania psich odchodów ze Śródmieścia. W 2007 r. powstały tam trzy małe, ogrodzone toalety o powierzchni kilku metrów. - Ale podobno psy nie chcą się tam załatwiać. Żwirek zmieniliśmy na piasek. Ale na niewiele się to zdało - żali się rzeczniczka.
Przy okazji otwarcia tych toalet weterynarz Artur Zalewski, który od 15 lat społecznie zajmuje się problem psich kup w stolicy, przygotował zatrważające statystyki. Liczby powalają - w Warszawie jest 100 tys. psów. Każdy wydala codziennie średnio ok. 300 gramów odchodów. 30 ton kup każdego dnia. To nie żarty - poucza pan Artur. - 60 proc. psów jest nosicielami toksokar. To glisty niebezpiecznych dla człowieka pasożytów, których jaja wydalane są z psimi odchodami. Jak łódki po jeziorze jaja glisty płyną w powietrzu, przenoszą się na cząsteczkach kurzu - obrazowo opisuje weterynarz. - No i oprócz tego estetyka. Pamięta pan "Dzień świra"? W filmie Marek Kondrat załatwia się pod oknem swojej sąsiadki, która notorycznie przychodziła z psem pod jego okno. Ja czuję się jak on, a pod tym balkonem oczyma wyobraźni widzę siebie. Mieszkam na Ursynowie, na parterze. Otwieram okna i w domu po prostu śmierdzi - skarży się. Dodaje, że psie kupy w Warszawie to też problem egzekwowania prawa. Bo przecież jest specjalna uchwała, która nakazuje sprzątanie po swoim czworonogu.
W Śródmieścia mają już sposób na opornych mieszkańców, którzy z wybiegu nie będą korzystać. Przed dzielnicowym ratuszem jest trochę zieleni. Urzędnicy przez okna widzą, jak ludzie spacerują tam z psami i po nich nie sprzątają. - Zastanawiamy się, czy nie fotografować ich. Później zrobilibyśmy wystawę w urzędzie - zdradza rzeczniczka.
Do końca marca każdy może zgłaszać swoje uwagi dotyczące planów Śródmieścia. E-mail: dzielnica@srodmiescie.warszawa.pl z dopiskiem "psy" lub telefonicznie: 022 699 84 36. Wybieg powstanie do końca wakacji.
Przeczytaj także: Nieprzątnięte kupy szkodzą psom
Partner akcji:

Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


