Sprzątnęliśmy po nieswoim psie

Grzegorz Miecznikowski
08.03.2009 aktualizacja: 2009-03-08 20:55
A A A Drukuj
Uczestnicy happeningu chętnie fotografowali się na tle plakatu z logo akcji Fot. Filip Klimaszewski / AG
  • Dorodny okaz psiej kupy za chwilę wyląduje tam gdzie jego miejsce - w papierowej torebce
  • Sprzątanie psich odchodów
  • Torebka na psie odchody. Ratusz ma do rozdania tysiące takich zestawów
  • Uczestnicy happeningu 'Sprzątnij psia kupę' w parku Morskie Oko
Najgorzej było się przełamać, żeby wziąć kupę do ręki. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz - mówi Beata Kostrzewa, licealistka z Mokotowa. Razem z kilkudziesięcioma innymi właścicielami psów czyściła z nami w niedzielę park Morskie Oko.
Nad Morskim Okiem zebraliśmy ponad 15 kg kup

Chcieliśmy posprzątać w mieście choć jeden trawnik, żeby pokazać: sprzątanie po psie nie boli. Wiemy, że to problem - co roku wiosną, kiedy zejdą śniegi, oczom przechodniów ukazują się potwornie zabrudzone trawniki. Do redakcji dzwonią zniesmaczeni warszawiacy. Zaraz potem odzywają się właściciele psów: sprzątać nie mają zamiaru.

Może po prostu trzeba przykładu?

Wezwaliśmy więc - kto nie wstydzi się schylić, niech przybywa do Morskiego Oka.

- Nie rozumiem tych, którzy nie sprzątają. Każdy chce chodzić po trawie, robić pikniki, usiąść z kocem. A nie ma gdzie, bo wszystko zabrudzone - tłumaczyła Barbara Korzeniewska z Mokotowa, właścicielka dwóch psów.

Jako jedna z pierwszych podeszła do naszego stanowiska, gdzie rozdawaliśmy zestawy do zbierania psich kup. Z łopatką w jednej ręce i foliowym woreczkiem w drugiej ruszyła czyścić park.

Za jej przykładem poszli inni.

- Obciachem jest nie sprzątać. Takie akcje powinny być organizowane częściej, żeby pokazać, że sprzątanie jest cool - twierdzi Małgorzata Brzank, właścicielka Muppeta i Gromita. - Może tak jak w serialach zachęca się do zrobienia badań kontrolnych czy szczepień, powinno się zachęcać do sprzątania po pieskach? - zastanawia się.

Niektórzy właściciele psów przyjechali specjalnie, żeby zobaczyć, jak sprzątać. - Rodzina mnie oddelegowała, żebym podpatrzyła, jak i czym sprzątać. I teraz na pewno już zacznę to robić - zadeklarowała Ewa Sowińska z Ursynowa.

Józef Karda z żoną przywieźli kilkanaście specjalnych łapek i woreczki do sprzątania.

Niestety, nie przyłączył się do nas żaden z okolicznych psiarzy - obchodzili nas szerokim łukiem.

Sprzątaliśmy godzinę. Wyczyściliśmy spory trawnik na samym skraju parku od strony ul. Puławskiej. Zebraliśmy ok. 15 kilogramów psich kup. Trzy pełne worki powędrowały do koszy na śmieci.

- Tak powinno być zawsze, a sprzątanie po pupilach promowane - podsumowała Taida Tarabuła, właścicielka suczki Tosi.

Koszulki i znaczki wyprodukowała firma ORFI (www.orfi.pl), specjalizująca się w wykonywaniu nadruków wg indywidualnych projektów m. in. na koszulkach, kubkach i znaczkach, a zestawy do sprzątania ufundowało Biuro Ochrony Środowiska.

Partner akcji



Przeczytaj także: Sprzątasz po psie? Ujawnij się!



Podziel się

  • Re: Nad Morskim Okiem zebraliśmy ponad 15 kg kup lion57 08.03.09, 14:26

    Rzeczywiście Twój tekst świadczy o kulturze najwyższej próby, jaką najwidoczniej reprezentujesz. A z taką no to tylko do Europy, gdzieżby indziej. »

  • zebraliśmy ponad 15 kg kup japolak 08.03.09, 19:00

    Wedle pasji będącej na fali osoby z redakcji głównym problemem Warszawiaków są psie kupy, dyskoteki przy Polu Mokotowskim, palacze na ulicach, likwidacja knajpek przy Placu Wilsona...To »

  • Sprzątnęliśmy po nieswoim psie kojak243 08.03.09, 22:56

    łopatki , jakieś specjalne worki , urządzenia do zbierania kup , może jeszcze chwytaki ??? ja to robiłem używając siatki z Biedronki »

Najnowsze wiadomości z Warszawy