Warszawskiej Syrence doczepili różowe wąsy

lis
12.03.2009 aktualizacja: 2009-03-12 20:47
A A A Drukuj

Nieznany sprawca przyczepił Syrence różowe wąsy, a później wygiął miecz. Straż miejska szuka zamachowca

Zamach na Syrenkę miał miejsce między godz. 8 a 12. Tak wynika z relacji strażników, którzy patrolują Stare Miasto. Gdy rozpoczynali służbę, pomnik Syrenki na Rynku przypominał jeszcze ten z pocztówek. Gdy cztery godziny później pojawili się w jego okolicy, okazało się, że Syrenka ma na twarzy różowe wąsy, a jej uniesiony do ciosu miecz został wygięty pod kątem prostym.

Strażnicy poinformowała o dewastacji pomnika służby konserwatorskie....


pozostało 59% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy