Komorów idzie po niepodległość

Michał Wojtczuk
14.03.2009 aktualizacja: 2009-03-13 22:57
A A A Drukuj

Roman Lawrence, burmistrz Michałowic: - Jak mąż i żona razem utrzymują dom, to żyje im się łatwiej niż wtedy, gdy się rozejdą. Jerzy Osiatyński, mieszkaniec Komorowa: - To raczej jak mieszkanie z rodzicami. W pewnym momencie trzeba się wyprowadzić. Bo Komorów chce się od Michałowic oderwać.

Bogaci Flamandowie chcą rozpadu Belgii i utworzenia własnego państwa - Flandrii, bo nie chcą już swoimi pieniędzmi wspierać biedniejszych Walonów.

Biedne jak mysz kościelna Kosowo za wszelką cenę parło do ogłoszenia niepodległości, bo tak Kosowianom kazała duma i ambicja. Nikt nie zajmował się czymś tak prozaicznym jak to, skąd brać pieniądze na funkcjonowanie państwa.

Mieszkańcy podwarszawskiego Komorowa czują się jak Flamandowie....


pozostało 95% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy