Prezydent chce odłączyć Warszawę od Mazowsza

miecz, PAP
16.03.2009 aktualizacja: 2009-03-16 19:04
A A A Drukuj
Lech Kaczyński Fot. Sławomir Kamiński / AG
Prezydent Lech Kaczyński jest zwolennikiem wydzielenia z Mazowsza Warszawy jako odrębnego regionu, by pozostała część województwa nie traciła przez bogatą stolicę funduszy unijnych. Na propozycję sceptycznie patrzy Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Prezydent uważa, że wydzielenie Warszawy z Mazowsza jest niezbędne, szczególnie po roku 2013, kiedy to będzie obowiązywała nowa perspektywa finansowa w UE.

Jak argumentował podczas poniedziałkowego wykładu w Wyższej Szkole Handlowej w Radomiu, dzięki temu zmieniłyby się proporcje związane z możliwością korzystania ze środków unijnych. Zdaniem prezydenta, przepisy należy zmienić przed wyborami samorządowymi w 2010 roku.

- Ja bym sobie to wyobrażał dosyć prosto, a mianowicie, żeby prezydent Warszawy połączył w swoich rękach uprawnienia marszałka regionu i prezydenta miasta stołecznego Warszawy - mówił na późniejszej konferencji prasowej Lech Kaczyński.

Prezydent podkreślił, że takie rozwiązanie pozwoliłoby na "złamanie paradoksalnej sytuacji, w której formalnie najbogatsze województwo w Polsce - jeśli wyłączyć z tego Warszawę i Płock - należy do jednych z najbiedniejszych województw".

Lech Kaczyński pytany, czy sam zamierza zgłosić jakieś inicjatywy w tej sprawie, powiedział, że nie jest to jeszcze rozstrzygnięte, a na ten temat należy przede wszystkim rozmawiać.

Jak napisał poniedziałkowy "Dziennik" powstanie województwa złożonego jedynie z Warszawy, to być albo nie być dla całego Mazowsza. - Z powodu bogactwa stolicy, Radom, Skierniewice czy Siedlce nie mogą liczyć na środki unijne. A te przysługują tylko tym obszarom, które nie przekroczyły 75 proc. unijnej średniej PKB na jednego mieszkańca - czytamy.

Prezydent podkreślił, że Warszawa jest "zamożnym miastem, które po 2013 r. (po wejściu w życie kolejnej perspektywy finansowej UE - PAP) może i powinno sobie w dużym stopniu samo dawać radę.

- Jeżeli Warszawa pozostałaby w ramach województwa, to grozi całemu województwu i Warszawie zresztą też niemożność korzystania ze środków - zaznaczył Lech Kaczyński.

Chłodno na propozycję prezydenta patrzy Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, zajmujące się dzieleniem unijnych środków. - Na razie nie znamy zasad według jakich będzie dokonywany podział funduszy strukturalnych po 2013 roku. Być może one się zmienią, dlatego przesądzanie o wyłączeniu Warszawy w tej chwili jest przedwczesne - powiedział PAP Stanisław Krakowski z biura prasowego MRR.

Podkreślił, że pieniądze, które UE przeznacza na dany region, są przyznawane m.in. proporcjonalnie do liczby zamieszkujących go mieszkańców. - Wyłączając Warszawę z województwa wyjmujemy z Mazowsza około dwa miliony ludzi. O tyle proporcjonalnie cały region dostałby mniejszą pulę - zaznaczył Krakowski.

Przeczytaj także: Takiego tłoku nie było już dawno w metrze





Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy