Modelki poszukiwane - nagroda 1 mln euro

Grzegorz Miecznikowski
20.03.2009 aktualizacja: 2009-03-25 10:38
A A A Drukuj
Sandra podczas zdjęć dumnie prężyła pierś Fot. Tomasz Wawer / AG
Modelka musi mieć silną osobowość, nie tylko dobrze wyglądać. Nie każda dziewczyna daje radę w stresie - mówią organizatorzy konkursu Elite Model Look.
Centrum Handlowe "Targówek". Godz. 11. Dziewczyny stoją pokornie w kolejce. Większość przyszła z rodzicami lub przyjaciółkami. Niektóre ubrały się w dżinsy, T-shirty i swetry, większość postanowiła jednak zabłysnąć - opinającym sylwetkę strojem, mocnym makijażem. To casting do konkursu Elite Model Look.

Dominika Zielińska, 19-letnia studentka europeistyki UW, przyszła sama, ale od razu jednak nawiązała kontakt z dziewczynami, które też czekały na zapisy - Sandrą Meuner, 19-letnią studentką dziennikarstwa UW, i Marysią Bigaj, 17-latką z III klasy LO im. Poniatowskiego. - A co miałam tak siedzieć i w ścianę patrzeć? Ja lubię gadać, mimo że to konkurs, to przecież razem raźniej - mówi Dominika. Swoje życie zawodowe chce właśnie związać z modą. Na castingi chodzi od 15. roku życia. - Cały czas w różnych agencjach słyszałam, że albo jestem za gruba, albo się za często uśmiecham - mówi.

Sandra chce pracować w telewizji. Marysia ma zamiar zostać projektantką. - Nie startowałam nigdy w takim castingu, ale chciałam spróbować. Wolę jednak rysować - mówi, odgarniając blond włosy do tyłu.

"Następna!" - roznosi się po centrum. Przy dwóch stolikach dziewczyny wypełniają ankiety. Ekipa je mierzy, fotograf robi kilka zdjęć twarzy i sylwetki.

Sandra zalotnie patrzy w obiektyw. Pręży do przodu pierś. Dominika uśmiecha się szeroko. Fotograf opowiada kilka żartów na rozluźnienie, bo Marysia ma tremę. - Nie jestem zadowolona ze zdjęć - mówi. Wyniki pozna za tydzień. Wtedy będzie wiadomo, które dziewczyny przejdą do kolejnego etapu konkursu.

Na casting mogła przyjść każda dziewczyna w wieku 14-25 lat.

- Pamiętajmy, że kanony urody przyjęte przez nas na co dzień, często nie mają odzwierciedlenia w modelingu. To właśnie jest niesamowite w świecie mody. Brzydkie kaczątko potrafi przemienić się w top modelkę - mówi Agnieszka Stańczyk-Małecka, dyrektorka konkursu.

Jakich dziewczyn szukają organizatorzy?

- Muszą mieć wystające kości policzkowe, odpowiedni wzrost, być fotogeniczne, mieć plastyczną twarz, która zmieni się pod wpływem makijażu i innego uczesania. Muszą być także odporne na stres i mieć silną osobowość - tłumaczy Stańczyk-Małecka. Dodaje, że praca modelki nie jest łatwa. - Musi chodzić na castingi, walczyć ze stresem w czasie pokazów, za każdym razem udowadniać, że jest dobra - mówi.

Konkurs składa się z trzech etapów: castingów, półfinałów i finałów regionalnych oraz gali finałowej.

Zeszłoroczna laureatka Marta Kapitkowska z Gdańska ma już za sobą pierwsze sesje i pokazy, a także wyjazd na zeszłoroczny światowy finał w Chinach. - Nie spodziewałam się, że wygram nawet etap regionalny. A gdy jury wyczytało werdykt, nie wiedziałam, co mam zrobić. Byłam w szoku. W moim życiu sporo się zmieniło. Mam na pewno więcej obowiązków, muszę np. godzić naukę z modelingiem - mówi Marta Kapitkowska.

Zwyciężczynie polskiej edycji wezmą udział w światowym finale konkursu, gdzie nagrodą główną jest kontrakt o sumie 1 miliona euro oraz nawiązanie trzyletniej współpracy z Agencją Elite.

- Kocham modę. Jestem tu, żeby wygrać, po to przyszła tu większość dziewczyn - mówi 19-letnia Maria Piekarska, która wystartowała w eliminacjach na Targówku.

Przeczytaj także: Co pasja robi z kobietą?



Fryzjerzy, solaria, spa, kosmetyczki specjalistki od urody na Szuki.pl

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy